Reklama

Modlą się od 118 lat

W pierwszy piątek marca na całym świecie kobiety różnych wyznań modlą się o pokój. W tym roku, po raz pierwszy, liturgię dla przedstawicielek 170 państw przygotowały panie z Polski.

Niedziela warszawska 9/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tradycja ekumenicznej modlitwy ma już 118 lat. Protestantki, katoliczki, prawosławne a także kobiety innych wyznań uczestniczą w jednej liturgii. Co roku przygotowywana jest ona przez inny kraj. W ubiegłym roku uroczystości przygotowała Panama.
Spotkanie rozpoczyna informacja o kraju, który przygotował liturgię. Dzięki temu uczestnicy modlitwy odbywającej się równocześnie w 170 krajach świata mogą dowiedzieć się o kulturze danego państwa, tradycjach a także o sytuacji żyjących w nim kobiet. Na liturgię składa się czytanie Słowa Bożego połączone z modlitwami dziękczynnymi i błagalnymi. Treść tych wypowiedzi odzwierciedla zwykle uwarunkowania kraju, w którym żyją autorki liturgii. Nabożeństwo kończy się agapą.
W Polsce przygotowania do tegorocznego nabożeństwa rozpoczęły się w kwietniu 2002 r. W pracę zaangażowały się chrześcijanki z 9 Kościołów: ewangelicko-augsburskiego, ewangelicko-reformowanego, ewangelicko-metodystycznego, polskokatolickiego, Starokatolickiego Mariawitów, Chrześcijan Baptystów, rzymskokatolickiego, greckokatolickiego i Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Hasło tegorocznej liturgii brzmi Niech nasza światłość świeci. Logo jest graficzną interpretacją 14. wersetu z V rozdziału Ewangelii wg św. Mateusza: „Wy jesteście światłością świata, nie może się miasto ukryć na górze leżące...”. Trójkąt na plakacie symbolizuje górę, ale także „Oko Opatrzności” z wmontowanym symbolem współczesnego miasta. Rozjaśniona przestrzeń nad trójkątem to światłość, sacrum i tajemnica. Przez ziemską bryłę trójkątnej góry przenika światłość Boska. Łączy ona i wspomaga wysiłki ludzi, udzielając swojej świętości.
Wspólną modlitwę kobiet zainicjowała w 1887 r. Mary Ellen James z Kościoła prezbiteriańskiego. Intencjami modlitwy objęła biednych, bezrobotnych i pokrzywdzonych na skutek wojny domowej w Ameryce Północnej oraz zmuszonych do emigracji z krajów Europy i Azji. W 1890 r. Helen Barret Montgomery i Lucy Peabody z Kościoła baptystów wezwały do obchodzenia Dnia Modlitwy w intencji misji zagranicznych. Obydwa dni modlitwy kobiet zostały połączone w jeden w roku 1919 r. Wtedy wspólne nabożeństwo odbyło się w pierwszy piątek Wielkiego Postu. Osiem lat później obchodom nadano nazwę Światowy Dzień Modlitwy Kobiet.
W Polsce pierwsze nabożeństwo Światowego Dnia Modlitwy Kobiet odbyło się 4 marca 1927 r. w kościele baptystycznym w Łodzi. W 1948 r. miało miejsce w kościele metodystycznym w Warszawie. Po 13 latach przerwy idea Światowego Dnia Modlitwy Kobiet ponownie trafiła do Polski przez Kościół ewangelicko-reformowany i Kościół metodystyczny. Ekumeniczne nabożeństwa Światowego Dnia Modlitwy odbywają się w Polsce od 1962 r. Organizowały je przedstawicielki Kościołów należących do Polskiej Rady Ekumenicznej. Polskie katoliczki włączyły się w tę inicjatywę w latach 60., po Soborze Watykańskim II. Obecnie w pracach przygotowawczych czynny udział ze strony katolickiej biorą Polski Związek Kobiet Katolickich, Stowarzyszenie Pokoju i Pojednania „Effatha”.
Światowy Dzień Modlitwy jest obecnie ruchem ekumenicznym, który ma na celu wspólną modlitwę i działanie na rzecz pojednania chrześcijan oraz niesienie pomocy duchowej i materialnej ludziom potrzebującym. Wspiera inicjatywy zmierzające do poprawy ekonomicznej i społecznej sytuacji kobiet na całym świecie. Dla koordynowania działalności w 1968 r. utworzono Międzynarodowy Komitet ŚDM. Jedną z dwóch przedstawicielek Komitetu z naszego kontynentu jest Ewa Walter z Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce, jednocześnie przewodnicząca Komitetu Krajowego.
Dzień Modlitwy nie jest inicjatywą zarezerwowaną wyłącznie dla kobiet. Do uczestnictwa w modlitwie zaproszeni są także mężczyźni. Dlatego od ubiegłego roku spotkania nie noszą już nazwy Światowy Dzień Modlitwy Kobiet. Nabożeństwo w Warszawie rozpocznie się 4 marca o godz. 17.00 w kościele ewangelicko-augsburskim Trójcy Świętej przy pl. Małachowskiego. Osobną liturgię przygotowano dla dzieci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Panie ratuj mnie! Modlitwa w kryzysie

2026-08-07 13:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Tysiące gumowych zabawek wypadły z kontenera i rozpoczęły wieloletnią podróż przez oceany. Niektóre przepłynęły tysiące kilometrów, inne na wiele lat zostały uwięzione w lodzie.

Ta prawdziwa historia staje się niezwykle trafnym obrazem informacji, obrazów i opinii, które nieustannie docierają do naszej świadomości. Czy można być nimi tak „przekarmionym”, że zabraknie miejsca na Ewangelię i głos Boga?
CZYTAJ DALEJ

Św. Filomena. Miłość, która daje siebie

2026-08-08 20:57

Marzena Cyfert

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Modlitwa, procesja, misterium i świadectwa pielgrzymów złożyły się na uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Filomeny w Gniechowicach. Ich centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem o. Damiana Stachowicza OFM.

– To jedyny w Polsce kościół pw. św. Filomeny i zarazem jej sanktuarium. Dziękujemy dziś za jej opiekę nad nami i prosimy o dalsze orędownictwo i wstawiennictwo. Jak mówił św. Jan Maria Vianney, jest to święta, której Bóg niczego nie odmawia. Ona duchowo czeka na swoich czcicieli, którzy do niej przychodzą, i wyprasza potrzebne łaski – mówił ks. Jarosław Wawak, proboszcz i kustosz sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję