Reklama

Święto Niepodległości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świdnica

Z okazji Święta Niepodległości 11 listopada w katerze świdnickiej bp Ignacy Dec przewodniczył uroczystej Mszy św. W kazaniu Biskup Świdnicki przypomniał najważniejsze daty, nazwiska i wydarzenia związane z historią narodu polskiego, które wpłynęły na zmianę stylu walki o wolność i niepodległość Polski: z pól bitewnych na pola kultury i oświaty. Przypomniał, że Polakom łatwiej przychodziło bić się o Polskę na polach walki niż dla niej pracować.
W tłumnie wypełnionej katedrze uwagę przyciągały sztandary i flagi narodowe. Poczty sztandarowe wystawiły: „Solidarność” z Pafalu, z „Wagonów” i Służby Zdrowia, Związek Więźniów Politycznych i Związek Inwalidów Wojennych, Cech Rzemiosł Różnych, Światowy Związek AK, Gminne Koło Kombatantów, Związek Sybiraków - Koło Ziemi Świdnickiej, Związek Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, Komenda Powiatowa Policji w Świdnicy. Swoje sztandary przyniosły także szkoły świdnickie:
Zespół Szkół Mechanicznych, Zespół Szkół Budowlano-Elektrycznych, Zespół Szkół Ekonomicznych, III Liceum Ogólnokształcące.
Po Mszy św. uczestnicy przeszli w zorganizowanej kolumnie pod Pomnik Zwycięstwa na placu Grunwadzkim.
Przy akompaniamencie orkiestry górniczej pod pomnikiem złożyli kwiaty przedstawiciele władz miejskich, ugrupowań politycznych, różnych instytucji, stowarzyszeń i szkół świdnickich. W czasie uroczystej akademii przemawiał starosta świdnicki Jacek Wajs i prezydent miasta Wojciech Murdzek.

Wałbrzych

Z okazji święta narodowego do centralnej świątyni Wałbrzycha pw. Świętych Aniołów Stróżów przybył bp Józef Pazdur z Wrocławia, aby celebrować Mszę św. w intencji Ojczyzny i do licznie zgromadzonych mieszkańców Wałbrzycha skierować Słowo Boże.
Zgodnie z wieloletnią tradycją uroczystości te mają wymiar religijno-patriotyczny. Najpierw kombatanci, władze miejskie i samorządowe oraz poczty sztandarowe zgromadzili się przed ratuszem i w pochodzie poprzedzonym orkiestrą dętą przeszły do świątyni. Było ok. 45 różnych chorągwi i pocztów sztandarowych z wielu szkół uczelni, organizacji społecznych i samorządowych.
Po powitaniu Księdza Biskupa przez dzieci w krakowskich strojach, a następnie przez proboszcza parafii, a zarazem dziekana dekanatu Wałbrzych Południe ks. prał. Bogusława Wermińskiego rozpoczęła się Msza św. Wraz z Księdzem Biskupem Eucharystię celebrowali: ks. kan. Tadeusz Szacoń, ks. prał. Kazimierz Marchaj. Obecni byli także księża prałaci: Ludwik Hawrylewicz, Wiesław Kuśmierz, Wiesław Brachuc, ks. kan. Wojciech Sękowski. Władze miejskie reprezentowali: prezydent Wałbrzycha, wiceprezydenci, starosta powiatu Marek Śpiewak.
Bp Pazdur w swojej homilii przypomniał, że nasi ojcowie w sytuacjach wojen, kataklizmów, kryzysów zawsze wzywali na pomoc Boga i nigdy się nie zawiedli. Dziś też powinniśmy zaufać Bogu i na Nim budować nasze życie.
Po Mszy św. wszyscy uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Niepodległości przy placu Kościelnym w Wałbrzychu, gdzie złożono wieńce i kwiaty.

Piotr Jarzyński

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zielona Góra/ Wypadek balonu z ludźmi w koszu, zginęła 28-letnia kobieta

2026-03-09 10:12

[ TEMATY ]

wypadek

Zielona Góra

Łukasz Brodzik

W centrum Zielonej Góry doszło w poniedziałek rano do wypadku balonu z trzema kobietami w koszu. Jedna z nich z niego wypadła i poniosła śmierć. Dwie pozostałe nie odniosły poważnych obrażeń. Trwa ustanie okoliczności wypadku – poinformowała podsinp. Małgorzata Stanisławska z Komedy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

- W wyniku wypadku zmarła 28-letnia kobieta, która wypadła z kosza na dach jednego z budynków. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. To członkini Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, doświadczona pilotka balonów. Dwie pozostałe pasażerki balonu samodzielnie wyszły z kosza, kiedy opadł on na ulicę. Nie odniosły poważnych obrażeń – powiedziała PAP podinsp. Stanisławska.
CZYTAJ DALEJ

Nieistotne są wielkie czyny, „okrągłe” słowa, ale Boża obecność w mojej codzienności

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 4, 24-30.

Poniedziałek, 9 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję