Rankiem 17 września 1939 r. polscy żołnierze mogli przeczytać w sowieckich odezwach: „Rzucajcie broń! Przechodźcie na stronę Armii Czerwonej! Wam zabezpieczona swoboda i szczęśliwe życie!”
Szok, rozpacz i zamieszanie, pierwsze walki... Ta agresja była największą zdradą w naszej historii. Nikt wówczas jeszcze nie wiedział, że to obiecywane „szczęśliwe życie” to będzie Katyń,
Charków, Kozielsk, Miednoje i tysiące polskich mogił rozsianych po całym niemal Związku Radzieckim. W 65. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę mieszkańcy Rzeszowa oddali hołd ofiarom stalinowskich zbrodni.
Uroczystości przygotował Podkarpacki Związek Piłsudczyków oraz środowiska patriotyczne Rzeszowa. Rozpoczęła je, 17 września, Msza św. sprawowana w kościele pw. Krzyża Świętego. Eucharystii przewodniczył
bp Edward Białogłowski, a okolicznościową homilię wygłosił kapelan Związku ks. Adam Podolski. „Społeczeństwo młodego państwa polskiego nie wahało się oddać życia za Ojczyznę. Młodzi ludzie nie wstydzili
się patriotyzmu - mówił Kaznodzieja. - Rozumieli, że bez Ojczyzny jest się cudzoziemcem, tułaczem, banitą! Wiedzieli, że Ojczyzna to nie tylko zwycięstwa, ale też porażki. Ojczyzna nasza »to
także krzyże«, przy których płaczą dzieci z czasów Katynia i matki z czasów Solidarności”. Ks. Kapelan wskazywał również na „utratę pamięci” przez współczesnych Polaków.
Musimy postawić sobie pytanie czy potrafimy dobrze wykorzystać dar wolności, życia... „Nie zapominajmy o przeszłości, bo ona często jest przestrogą dla nas, żyjących dzisiaj - podkreślał
Ksiądz Podolski. - Jesteśmy odpowiedzialni za kształt świata, Ojczyzny. Za jej przyszłość, za jej niepodległy byt!”. Dlatego dzisiaj Polska potrzebuje ludzi sumienia, którzy będą troszczyć
się o dobro wspólne, widząc także potrzeby najsłabszych! Dzisiaj Ojczyzna wymaga od nas wierności Bogu, danemu słowu, ideałom, czynom!”.
Następnie zgromadzeni w świątyni przeszli ze zniczami i pochodniami pod Krzyż Ofiar Komunizmu na Plac Śreniawitów. Po odmówieniu „Litanii Narodu Polskiego” uczestnicy uroczystości złożyli
tam kwiaty i wieńce.
Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.
Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce
do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie
odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła
Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
Niemieccy biskupi mają nowego przewodniczącego. Został nim Heiner Wilmer SCJ, biskup diecezji Hildesheim, wybrany przez Konferencję Niemieckiego Episkopatu na trwającej właśnie w Würzburgu wiosennej sesji plenarnej. Przez ostatnie pięć lat przewodniczącym niemieckiego episkopatu był bp Georg Bätzing.
Bp Heiner Wilmer ma prawie 65 lat i pochodzi z północnych Niemiec. W wieku 19 lat wstąpił do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, czyli sercanów. Od 2007 do 2015 roku był niemieckim prowincjałem, a następne pięć lat przełożonym generalnym tego zgromadzenia. Heiner Wilmer studiował teologię i romanistykę we Freiburgu, Paryżu i Rzymie, uzyskując doktorat z teologii a przez rok pracował także jako nauczyciel niemieckiego i historii w Jesuit High School w Nowym Jorku.
„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.
Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.