Reklama

Przy sercu Matki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Wielu nas dzisiaj się zgromadziło przy sercu Najświętszej Maryi Panny, Pani Roztocza, Matki nas wszystkich. Zgromadziliśmy się na uroczystości odpustowej, tak licznie, tak pięknie i modlitewnie, bo czujemy się tutaj dobrze przy sercu Matki. Chciałbym, Drodzy Siostry i Bracia, kochani Pielgrzymi, każdemu z was życzyć, aby odczuł bardzo mocno miłość promieniującą z serca Matki i żeby z tą miłością poszedł do swego miejsca zamieszkania, do swojej pracy, codziennych zajęć i żeby z tą miłością szedł zawsze przez życie do ludzi, tak jak Maryja z Jezusem pod sercem do swej krewnej Elżbiety i do nas. Chciałbym bardzo serdecznie w imieniu Księdza Biskupa Ordynariusza powitać wszystkich przybyłych na uroczystość odpustową". Te szczególne słowa powitania skierował ks. bp Mariusz Leszczyński do zgromadzonych 2 lipca br. u stóp Pani Krasnobrodzkiej. Swoją radość z obecności tak dostojnych Gości w osobach ks. bp. Adama Szala z archidiecezji przemyskiej i ks. bp. Mariusza Leszczyńskiego oraz wielu pielgrzymów wyraził również kustosz krasnobrodzkiego sanktuarium ks. prał. Roman Marszalec. Słowa wdzięczności skierował również pod adresem wszystkich kapłanów, którzy posługiwali w konfesjonałach. Powitał licznie zgromadzonych pielgrzymów zarówno przybyłych pieszo, jak i autokarami. Pielgrzymi przybyli między innymi z parafii: św. Jerzego i Marii Magdaleny w Biłgoraju, Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny również w Biłograju, Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Tomaszowie Lub., św. Mikołaja w Hrubieszowie, z Komarowa, Dereźni, Horyszowa, Szczebrzeszyna, Józefowa, Duba, Topólczy, Teratyna, Suchowoli, Lipska oraz z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie. Do Pani Roztocza przybyli także liczni pielgrzymi spoza naszej diecezji. Ks. prał. Roman Marszalec ukazał sens i cel budowy kościoła pw. Ducha Świętego w Krasnobrodzie: " Kiedy tak patrzymy na ten cudowny Obraz, widzimy symbol Ducha Świętego, który spływa z nieba w postaci gołębicy. Duch Święty, który jest duszą Kościoła Chrystusowego, który nas uświęca w tym Kościele. Zastanawiam się, dlaczego taki symbol jest na tym Obrazie krasnobrodzkim. Czy czasem pragnieniem serca Pani Roztocza nie jest to, aby na tej ziemi powstało sanktuarium Ducha Świętego?".

Uroczysta Suma odpustowa, której przewodniczył oraz wygłosił homilię ks. bp Adam Szal - biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej była zwieńczeniem i ukoronowaniem uroczystości odpustowych ku czci Matki Bożej Krasnobrodzkiej. W koncelebrze uczestniczył także ks. bp Mariusz Leszczyński oraz licznie zgromadzeni kapłani. W słowie Bożym Ksiądz Biskup podkreślił ogromną rolę Maryi w historii zbawienia. Maryja uczy każdego z nas jak służyć Bogu i człowiekowi. Bardzo mocno podkreśla to scena nawiedzenia przez Maryję św. Elżbiety. "Stanęła przy św. Elżbiecie nie po to, aby sprawdzić czy słowa wypowiedziane do Niej przez Archanioła Gabriela są prawdziwe. Stanęła po to, aby służyć, aby pokazać św. Elżbiecie miłość służebną. Stała się Służebnicą Pańską gotową wypełnić każde polecenia Pana. Ta miłość, która była skierowana przede wszystkim ku Panu Bogu, nie zaślepiła się w tej relacji między Nią a Panem Bogiem. Ta miłość była także skierowana ku drugiemu człowiekowi". Kaznodzieja mówił, że nie można rozdzielać tych dwóch miłości: Boga i bliźniego. Doskonale rozumiała to Matka Najświętsza. Maryja wiedziała, że została wybrana. Dla nas jest wzorem pokornej służebnicy miłości. Różne są nawiedzenia Matki Bożej w naszym życiu. A jakie jest nasze chrześcijaństwo w perspektywie Maryjnego nawiedzenia? Czego uczy nas Maryja? Trzeba nam oczyma Maryi popatrzeć na własne powołanie i na zadania postawione przed nami. Wykonując to zadanie musimy tak jak Maryja przynosić innym Chrystusa. Dawać swoim życiem świadectwo wierze. A tego wszystkiego uczy nas Maryja. Warto zastanowić się dzisiaj nad drogami swojego, często zawikłanego życia. Może trzeba dzisiaj dostrzec tak jak Maryja drugiego człowieka i zanieść mu Chrystusa. Tak często i szybko zapominamy dzisiaj o swoim powołaniu. Zapominamy o tym, że jesteśmy chrześcijanami. "Maryja staje dzisiaj przed nami nie tylko jako Ta, która uwierzyła, ale także jako Ta, która przynosiła innym Chrystusa. Dzieliła się Chrystusem, tak jak dobry człowiek dzieli się tym co ma z tym, kto potrzebuje pomocy. Tak jak dobry człowiek dzieli się nieraz ostatnim kawałkiem chleba z tym, co nie ma nic do jedzenia. Maryja dawała innym Boga i uczy nas, byśmy i my Boga dawali tym, którzy są obok nas".

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się tradycyjnie 1 lipca. Licznie zgromadzeni w tym dniu pielgrzymi wzięli udział w Drodze Krzyżowej na Kalwarii Krasnobrodzkiej. W godzinach wieczornych uczestniczyli w Apelu Maryjnym. Po Apelu wyruszyła uroczysta procesja do Kaplicy Objawień na Wodzie. Po drodze rozważano tajemnice Różańca św. O północy Mszę św. ku czci Maryi odprawił ks. bp Adam Szal. On również wygłosił słowo Boże do licznie zgromadzonych parafian oraz pielgrzymów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Neapol: mężczyzna ukradł mitrę z popiersia św. Januarego. Został zatrzymany

2026-07-13 09:45

[ TEMATY ]

Neapol

Wikimedia Commons

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

8 lipca 43-letni obcokrajowiec został aresztowany po próbie kradzieży mitry umieszczonej na popiersiu św. Januarego w katedrze w Neapolu.

Relikwię odzyskano w ciągu kilku minut dzięki skoordynowanej reakcji włoskich karabinierów i żołnierzy biorących udział w operacji bezpieczeństwa „Strade Sicure” („Bezpieczne Ulice”).
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: U salezjanów powstał mural - przedstawia m.in. Maryję czy św. Jana Bosko

2026-07-14 07:31

[ TEMATY ]

Sosnowiec

mural

Diecezja sosnowiecka

U salezjanów w Sosnowcu powstał nowy mural. Przy parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego pojawiły się postaci szczególnie ważne dla tej wspólnoty: Maryja, św. Jan Bosko, św. Dominik Savio oraz św. Rafał Kalinowski. Autorem muralu jest artysta z Krakowa, który pragnie pozostać anonimowy. Dzieło powstało jako dar salezjanów związany z czasem peregrynacji. Nie ma być jednak wyłącznie ozdobą. Ma być znakiem wiary i zaproszeniem dla tych, którzy wchodzą na teren parafii.

– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję