Reklama

Drezdenko dawniej i dziś

Twe prastare miano: Drżeń

Słowa „drzeń”, „drzesno” czy „drdzeń” w języku polskim oznaczały wewnętrzną część drzewa, wnętrza kniei lub też osiedle zbudowane na pniach drzewnych. Drzeń lub Drżeń to właśnie starodawne nazwy Drezdenka. Jak z nazw tych wynika, była to od zarania dziejów polska osada.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

U zarania

Reklama

U zarania historii Polski teren pradoliny Noteci, zamieszkały głównie przez ludność słowiańską, opanowali Piastowie. Drzeń był wówczas jednym z grodów nad Notecią o strategicznym położeniu geograficznym. Był strażnicą u brodu krzyżującego się szlaku wodnego i lądowego. Polacy posiadali w tym miejscu zamek dla obrony przejścia przez rzekę, a z powodu niskiego, bagnistego terenu zamek ten stał na odpowiednio ułożonych pniach drzewnych. Stąd pierwotna nazwa miasta - Drzeń. Pierwsza wiadomość historyczna o Drezdenku odnosi się do 1091 r. i dotyczy walk z Pomorzanami.
Pełniący początkowo funkcję grodu granicznego Drzeń zyskuje na znaczeniu za panowania Bolesława Krzywoustego i jego następców, o czym świadczy wyniesienie go do rangi kasztelanii. W okresie rozbicia dzielnicowego gród przechodzi zmienne koleje losu. Sąsiedzkie walki z Niemcami o tę miejscowość trwają przez kilka wieków. To doprawdy niesamowite i z pewnością uciążliwe dla mieszkańców, jak dosłownie co kilka lat gród zmieniał panowanie, był zdobywany i odbijany. W 1252 r. miasto wchodzi w skład Wielkopolski. W 1266 r. wspólnie z Santokiem staje się obiektem najazdu rycerstwa brandenburskiego. W wyniku polubownego układu zawartego między Bolesławem Pobożnym i księciem Ottonem obydwa grody zostają spalone. W czasie toczonych u schyłku XIII w. walk z Brandenburgią Drzeń kilkakrotnie przechodzi z rąk do rąk, by ostatecznie dostać się we władanie brandenburskie.

Miasto

W 1317 r. Drezdenko uzyskuje prawa miejskie. Jest to też rok, w którym ówczesny właściciel Drezdenka, margrabia Waldemar, sprzedaje miasto wraz z okolicznymi włościami braciom Henrykowi i Burkhardowi von der Ost za cenę 2000 marek brandenburskich w srebrze. W 1365 r. Drezdenko zostaje zhołdowane Kazimierzowi Wielkiemu; wtedy ziemie nad Notecią stały się lennem Polski. Wokół Drezdenka wciąż trwają spory dyplomatyczne. W 1402 r. Ulrich von der Ost - właściciel grodu - składa hołd Władysławowi Jagielle, ale w następnych latach odmawia zwrotu Drezdenka. W 1404 r. w Drezdenku odbywa się spotkanie landwójta Nowej Marchii Roldwina Stahla z przedstawicielami Wielkopolski. Kilka lat później Urlich von der Ost przekazuje drezdenecki zamek Krzyżakom. Władysław Jagiełło oskarża Krzyżaków o zabór Drezdenka, i między innymi spory o ten gród doprowadzają do bitwy pod Grunwaldem w 1410 r. Drezdenko pozostaje w rękach Krzyżaków, lecz osłabiony grunwaldzką porażką zakon nie jest w stanie utrzymać w należnym stanie miasta i jego murów obronnych. Wtedy ulegają one w znacznej mierze zniszczeniu. W tym okresie miasto pustoszy pożar, nawiedza je susza, głód i zaraza, które pochłaniają liczne ofiary. Trwają też ciągłe potyczki rycerzy polskich z zakonem. W 1455 r. Drezdenko zostaje sprzedane elektorowi brandenburskiemu Fryderykowi II.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Twierdza

Reklama

W 1603 r. rozpoczyna się budowa nowej twierdzy opartej na planie pięcioramiennej gwiazdy. Budowa ta trwa 2 lata. W 1639 r., w okresie wojny trzydziestoletniej, miasto opanowują wojska szwedzkie. Twierdza nie zostaje wtedy zdobyta, ale miasto ulega zniszczeniu, a ludność ucieka do pobliskich wiosek. Szwedzi okupują miasto przez kolejnych 10 lat.
Ciekawostką jest, że w 1658 r. przybył do Drezdenka i nocował tam król polski Jan Kazimierz wraz z małżonką.
W 1662 r. miasto zostaje ponownie dotknięte wielkim pożarem, który trawi je doszczętnie. W drugiej połowie XVIII w. odbudowane Drezdenko kilkakrotnie jest zajmowane przez wojska rosyjskie i pruskie zmagające się w czasie wojny siedmioletniej. Cierpienia mieszkańców powiększa fakt, że w XVIII i XIX w. w mieście i okolicy siedmiokrotnie wybuchają epidemie. Niespokojny dla miasta jest także wiek XIX. W okresie wojen napoleońskich na krótko zajmują je wojska francuskie, by ostatecznie opuścić je w czasie odwrotu resztek armii. Ciekawym akcentem polskim na przełomie 1831 i 1832 r. był przemarsz przez miasto w drodze do Francji 1378 oficerów polskich, uczestników powstania listopadowego.

Polacy z Chyży

Już w 1314 r., gdy Brandenburczycy zajęli miasto, ludność polska została zepchnięta z rynku i okolicznych ulic do „Chyży”, powstałej prawdopodobnie z podgrodzia (obecnie ulica Łąkowa). Natomiast Niemcy zamieszkiwali obszar okalający Stary Rynek.
Po przekopaniu nowego koryta Noteci w 1765 r., wraz z osuszeniem terenów wokół Drezdenka powstają nowe miejscowości. Osiedleńcy przybywają z Polski, Niemiec i Holandii. W 1775 r. i później przybyli tu także koloniści narodowości żydowskiej z Polski. Zabudowali oni wolną przestrzeń między obecnym Starym Rynkiem a placem Wolności. Od tej pory szybko wzrasta liczba ludności miasta w ogóle. W 1750 r. było tu jedynie 785 mieszkańców, a w 1883 r. już 3090. Największym skupiskiem Polaków wciąż jest Chyża, która do 1894 r. pozostaje samodzielną gminą. Chyża miała nawet własną szkołę, chociaż tylko z jednym nauczycielem.

Wiek XX

Reklama

Od zjednoczenia Niemiec w 1871 r. Drezdenko pozostaje na rubieżach tego państwa. W 1919 r. zbiera się tu komisja zwycięskich mocarstw celem ustalenia ostatecznej granicy polsko-niemieckiej. Drezdenko pozostaje w Niemczech.
Przez wieki ludność polska i niemiecka żyła tu wspólnie obok siebie. Niestety, w późniejszym okresie, szczególnie po I wojnie światowej, nasilała się tu intensywna germanizacja Polaków. W tej sytuacji wiele rodzin zdecydowało się na opuszczenie miasta i wyjazd do dopiero co odrodzonej Polski. Wielu Polaków pozostało na miejscu. Część pozostałej ludności narodowości polskiej uległa germanizacji. Zdaniem niemieckich władz, istniało tu tzw. zagrożenie polskie.
Przed samym wybuchem II wojny światowej wielu Polaków uciekło na Wschód. Za to już pod koniec 1939 r. i później mamy do czynienia z kolejnym zaludnieniem regionu przez ludność polską, przywożoną tu przez Niemców na roboty przymusowe. Polacy musieli być przymusowo oznakowani literą „P”, nie mogli poruszać się do innych miejscowości, wchodzić do lokali publicznych i jadać przy jednym stole z Niemcami. Wielu z nich zmarło na skutek ciężkich warunków tu panujących lub po prostu zostało zamordowanych przez gestapowców.
Drezdenko zostało wyzwolone 29 stycznia 1945 r. Po II wojnie światowej powróciło tu wielu spośród Polaków, którzy wcześniej stąd uciekli. Na miejscu pozostało też sporo spośród robotników przymusowych tu pracujących. Pozostałych tu jeszcze 1188 Niemców wysiedlono 27 czerwca w 1945 r. Do miasta stopniowo przybywali repatrianci ze Wschodu, tak że w 1947 r. Drezdenko liczyło około 2700 mieszkańców, a 1960 r. ich liczba wzrosła do 5800. W 1967 r., już z włączoną do miasta wsią Nowe Drezdenko, mieszkało tu 7400 osób.

Drezdenko dziś

Obecnie Drezdenko liczy 10650 mieszkańców. Jest stolicą gminy stanowiącej część powiatu strzelecko-drezdeneckiego. W całej gminie Drezdenko mieszka ponad 17 tys. osób.
Gmina Drezdenko, ze względu na liczne ośrodki rekreacyjno-wypoczynkowe, stanowi atrakcyjny ośrodek turystyczny. Na terenie miasta funkcjonuje Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej, które posiada interesujące zbiory licznych gatunków zwierząt zamieszkujących puszczę. Wysokie wartości przyrodnicze i krajobrazowe miasta i gminy Drezdenko wynikają głównie z położenia na pograniczu dwóch wielkich, odmiennych pod wieloma względami krain: Wielkopolski i Pomorza. Lesistość terenu przekracza 70%. Przez cały obszar gminy rozciągają się łąki i pola urozmaicone zakolami Noteci, licznymi starorzeczami, szpalerami nadrzecznych wierzb i topoli, kępami trzcinowisk, stanowiących - szczególnie w okresie wiosennym - ważny szlak ptasich wędrówek oraz ich lęgowiska.
Powojenne Drezdenko może się też poszczycić wieloma cennymi sukcesami i osiągnięciami, m.in. dwukrotne, w 1967 r. i 1979 r., uzyskało tytuł „Krajowego Mistrza Gospodarności”.

I jeszcze - świątyń losy

W 1233 r. Książe Wielkopolski Władysław sprowadził do Drezdenka Zakon Templariuszy. W 1234 r. zbudowali oni tu kościół poświęcony Matce Bożej. Najstarszy zapis o istnieniu parafii w Drezdenku pochodzi z 1298 r., kiedy to bp Andrzej Zaremba dokonał nowego podziału diecezji poznańskiej na archidiakonaty. Drezdenko wymienione zostało tutaj pod nazwą Dirczen. Zapis Drezdenka do diecezji poznańskiej potwierdzony jest również w 1510 r., gdy to Drzeń zaliczany był do dekanatu Oborniki. Od XIV w. ludność Drezdenka była już dwujęzyczna.
Po śmierci księcia niemieckiego Joachima I w 1535 r. jego syn Joachim II sprowadza na te tereny protestantów. Reformacja ewangelicko-luterańska zwyciężyła tu w połowie XVI w. i jej wyznawcom został podporządkowany tutejszy obiekt sakralny. Jego zły stan techniczny skłonił mieszczaństwo Drezdenka do wybudowania nowego kościoła ewangelickiego, o czym informują już źródła parafialne z 1591 r. Zbudowany z szachulcowego muru, kościół ewangelicki przetrwał zaledwie 71 lat, gdyż strawił go pożar, który spopielił prawie całe miasto.
W 1663 r. wielki elektor wydał zezwolenie na przeprowadzenie w całej Brandenburgii kolekty na budowę nowej świątyni w Drezdenku. Z posiadłości położonych w okolicach Gorzowa i Choszczna przekazano wówczas drewno, kamienie i wapno. Zasadnicza bryła kościoła była już gotowa w 1664 r., natomiast jego wieża w 1679 r. Całość ponownie wzniesiono z muru szachulcowego. Ale i ten obiekt sakralny przetrwał niedługo, bo zaledwie 88 lat. Jego wieża rozpadła się 5 kwietnia 1752 r. Budowa trzeciego kościoła ewangelickiego z muru szachulcowego ukończona została w 1753 r.
Ludność wierna katolicyzmowi korzystała w tym czasie z posługi kapłanów w Gorzowie Wlkp. W końcu zwrócono się z prośbą do biskupa poznańskiego o kapłana i zgodę na budowę kościoła. W 1867 r. po 330 latach przerwy zostaje przywrócone w Drezdenku duszpasterstwo katolickie. Założono również szkołę katolicką. Kościół wybudowany przez proboszcza Hase poświęcono 26 października 1898 r. i nadano mu tytuł Matki Bożej Różańcowej. Był to wówczas jedyny katolicki kościół w okolicy. Obecnie jest to kościół filialny.
Także ewangelicy widzieli potrzebę wzniesienia nowego kościoła. W 1886 r. zapadła decyzja budowy ich nowej neogotyckiej świątyni, którą ukończono w 1902 r. W tym samym roku rozebrano poprzedni kościół. Ta nowa świątynia to dzisiejszy kościół parafialny pw. Przemienienia Pańskiego. Kościół ten służył ewangelikom do 1945 r., kiedy to po zmianie granic został przejęty przez katolików. Parafia została powierzona Księżom Kanonikom Regularnym Laterańskim, którzy są tu i nadal prowadzą duszpasterstwo. Obecnie istnieją tu dwie parafie: starsza pw. Przemienienia Pańskiego i nowa pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, której świątynia z 1914 r. w tym roku obchodzi swe 90-lecie.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: czy chrześcijanie odpowiedzialni za wojny robią poważny rachunek sumienia?

2026-03-13 13:26

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV przyjął na audiencji uczestników XXXVI kursu nt. forum wewnętrznego, organizowanego w dniach 9-13 marca przez Penitencjarię Apostolską. Papież przypomniał, że kurs ten został zainicjowany z woli Jana Pawła II, który „towarzyszył mu z wielką gorliwością duszpasterską”.

Papież w swoim przemówieniu przypomniał, że sakrament pokuty i pojednania pozostaje jednym z najcenniejszych darów, jakie Chrystus powierzył Kościołowi, ale „w historii przeszedł znaczący rozwój, zarówno w rozumieniu teologicznym, jak i w formie celebracji”. Wraz z rozwojem refleksji teologicznej Kościół coraz głębiej odkrywał jego sens i rolę w życiu wiernych. Mimo to, w praktyce wielu chrześcijan rzadko korzysta z tego daru. Nierzadko, jak zauważył Leon XIV, „nieskończony skarb miłosierdzia Kościoła pozostaje niejako 'niewykorzystany' z powodu powszechnego roztargnienia chrześcijan”. W tym kontekście Papież stwierdził, że należałoby sobie postawić pytanie: „czy ci chrześcijanie, którzy odpowiadają za ciężkie konflikty zbrojne, mają pokorę i odwagę, aby zrobić poważny rachunek sumienia i się wyspowiadać?”.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: zawiadomienie do prokuratury w związku z wyrwaniem krzyży na Kopcu Powstania Warszawskiego

2026-03-13 12:33

[ TEMATY ]

krzyż

dewastacja

Fot. Radosław Sosnowski

Instytut Ordo Iuris, wraz ze Stowarzyszeniem „Marsz Niepodległości” i trzema pokrzywdzonymi, złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z wyrwaniem krzyży znajdujących się na Kopcu Powstania Warszawskiego. W nocy z 28 lutego na 1 marca, w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, nieznani sprawcy usunęli stamtąd około dziesięciu drewnianych krzyży i porzucili je w pobliskich krzakach. Na każdym z krzyży widniało imię, nazwisko i pseudonim powstańca warszawskiego.

Instytut Ordo Iuris, Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” oraz trzech pokrzywdzonych złożyli zawiadomienie do prokuratury, w związku z wyrwaniem krzyży z Kopca Powstania Warszawskiego. Zawiadomienie dotyczy znieważenia miejsca pamięci (przestępstwo z art. 261 Kodeksu karnego) i publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej jakim jest krzyż (art. 196 k.k.).
CZYTAJ DALEJ

Droga Krzyżowa Wrocławian u bł. Czesława

2026-03-13 20:08

Magdalena Lewandowska

Krzyż nieśli i rozważania czytali znani i cenieni Wrocławianie.

Krzyż nieśli i rozważania czytali znani i cenieni Wrocławianie.

W kościele św. Wojciecha u ojców dominikanów odbyła się szczególna Droga Krzyżowa Wrocławian.

To Droga Krzyżowa w specjalny sposób poświęcona mieszkańcom Wrocławia, w kościele, gdzie spoczywa bł. Czesław patron miasta. Rozważania stacji Drogi Krzyżowej podjęli znani wrocławianie i uznani artyści, m.in. aktor Robert Gonera, artysta malarz Mariusz Mikołajek, muzyk i założyciel zespołów Chudoba oraz 40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach Robert Ruszczak czy wieloletni bliski współpracownik ks. Stanisława Orzechowskiego, koordynator służb Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę Wiesław "Kuzyn" Wowk. – Do rozważań zaprosiliśmy Wrocławian, którzy w szczególny sposób zaznaczyli się swoim życiem, osiągnięciami, talentem, sercem, a przede wszystkim swoją wiarą i miłością do naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Zapragnęliśmy, aby ci, którzy w sensie ziemskim realizują człowiecze powołanie w sposób ponadprzeciętny, dali świadectwo wiary i zapalili światłem swoich serc nasz wszystkich. To świadectwo jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy kiedy tak wiele sprzecznych myśli i uczuć kieruje życiem ludzi – mówił na początku nabożeństwa Stanisław Rybarczyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję