Reklama

Kościół katolicki w Polsce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół katolicki w Polsce wciąż cieszy się ogromnym zaufaniem społecznym i należy do najbardziej wiarygodnych instytucji. W jego stronę kierują swój wzrok wszyscy Ci, dla których istotną kwestią jest zachowanie prawdziwej tożsamości narodowej oraz poczucie wspólnoty. Dlaczego tak się dzieje?
Otóż Kościół katolicki swym świadectwem oraz swą postawą w ciągu wieków uwiarygodnił siebie na tyle, iż ugruntował sobie trwałą pozycję nie tylko wśród katolików w naszej ojczyźnie. Związek Kościoła z narodem był zawsze silny, trwały i głęboki. Najlepszym świadectwem tego jest historia - czasy rozbiorów, okupacji hitlerowskiej czy też nasza najnowsza, powojenna historia. Polscy biskupi nieśli od zawsze i niosą w dalszym ciągu tę odpowiedzialność Kościoła (na czele którego stoją) za naród i każdego człowieka z osobna. 4 września 1982 r. Prymas Polski, otwierając „Dni Modlitw Odrodzenia” na Jasnej Górze, powiedział: „Nie czynimy niczego, co by miało nie służyć narodowi, i nie uczynimy niczego, co by miało Kościół albo naród narazić”. Dlatego większość Polaków obdarza Episkopat zaufaniem, oczekując od niego także wskazania prawdziwej drogi. Trudna rzeczywistość naszych czasów stawia kłopotliwe pytania. Odpowiedzi na nie oczekują Polacy właśnie od Episkopatu. Kard. Józef Glemp z okazji trzeciej rocznicy powołania go na stolicę prymasowską zwrócił się do narodu tymi słowami: „Patrzę na okres tych trzech lat w szerszej perspektywie, w ciągłości poprzedzających je wydarzeń. Sięgam do czasów kard. A. Hlonda, do służby Kościołowi, jaką świadczył kard. Stefan Wyszyński. I na tym tle staram się zrozumieć moje powołanie. Śledzę znaki czasu i wnikam w nurty rozwoju historii, zwłaszcza historii Kościoła żyjącego w narodzie...”. Zmieniająca się w szybkim tempie rzeczywistość (otwierające się granice między narodami, nie tylko w znaczeniu fizycznym, ale także w rozumieniu duchowych potrzeb człowieka) powoduje także zmiany w samym Episkopacie, który przygotowuje się na nowe wyzwania związane z odnalezieniem swego miejsca w strukturach Unii Europejskiej. Nowym przewodniczącym polskiego Episkopatu został abp Józef Michalik, który mówi, iż „o przyszłości Europy zdecyduje to, czy Bóg będzie miał w niej prawo obywatelstwa i czy u podstaw relacji między narodami i ludźmi stanie sumienie, uznające prawo do życia i godności osoby ludzkiej, stworzonej przecież na obraz Boży. Braterstwo ludzi bez uznania Boga za wspólnego Ojca jest pozbawione najmocniejszego fundamentu”.
Kościół rzymskokatolicki w Polsce tworzą: wierni oraz biskupi (120), księża diecezjalni i zakonni (28331 - w tym zakonni 5209), alumni diecezjalni i zakonni (6656 - w tym zakonni 2002), bracia zakonni (1374), siostry zakonne (23609). Pracują oni w 42 diecezjach całego kraju.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: „Franciszek zaczął od siebie. Nie zaczął od reformy Kościoła”

2026-10-05 10:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

kard. Konrad Krajewski

Łukasz Głowacki

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Eucharystia była głównym punktem obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu. — Święty jest jak otwarte okno, przez które do wnętrza wpada promień słońca. Niewidzialny Bóg przez świętego staje się widzialny — mówił metropolita łódzki.

W homilii kard. Krajewski przywołał swoje pobyty w Asyżu. Jak wspominał, kiedy podczas pracy w Rzymie czuł się bardzo zmęczony, a nawet wypalony, jechał nie do grobu św. Franciszka, ale do niewielkiego kościoła św. Damiana. — Tam wszystko się zaczęło. To właśnie tam przyszedł młody chłopak i nagle usłyszał: „Franciszku, trzeba odbudować ten dom. Zobacz, jak on wygląda” — mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję