„Zaniechajmy porządków przed świętami, a to z dwóch powodów: Pracy z przygotowaniami śpiżarnianemi, ściśle związanemi z przyjęciami świątecznemi, mamy aż nadto, po co wprowadzać przeciążenie fizyczne,
a stąd zamęt w domu, a powtóre porządki na »święta« robią wrażenie, jakby gospodyni robiła to z tradycji, a nie z zamiłowania do porządku. Wszak był już u nas zakaz świętowania drugiego dnia
Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia, a niechby przyszedł zakaz nieobserwowania tych świąt w ogóle, to co wtenczas z porządkami?”. Takich rad udzielała przed ponad siedemdziesięciu laty autorka Książki
Kucharskiej Udoskonalonej Ida Plucińska. Bardzo dużo się od tego czasu zmieniło. I widać, łatwiej przekształcić ustrój, gospodarkę i udoskonalić szeroko rozumianą technikę, trudniej natomiast zmienić
ludzkie zwyczaje (nie mylić z tradycjami). Nie wiem tylko, czy zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę, jak to zwykliśmy czynić, jest naszą narodową przywarą, czy też jest gdzieś na świecie miejsce
z tej perspektywy nam bliskie. Nasze zachodnie sąsiadki, gospodynie niemieckie dziwią nam się w każdym razie, że sprzątamy w soboty, bo przecież sprzątnąć trzeba wtedy, gdy jest brudno. Racja!
Nie ma sensu w tym miejscu kalkować kolorowych magazynowych rad, jak przetrwać przedświąteczną krzątaninę i świąteczne biesiadowanie. Przecież statystyczny Kowalski lubi wiele rzeczy robić od święta.
Jeszcze do niedawna kąpał się tylko na niedzielę. Teraz na szczęście bardziej mu do gustu przypadły pachnące cudeńka tak, że i w dzień powszedni podarowuje sobie odrobinę luksusu. Ale w kwestii czystości
to jedyna taka rozrzutność. Na pozostałe porządki czeka do świąt. Niepotrzebne byłyby poradniki jak przetrwać świąteczną gorączkę, gdyby nasz rodak wiedział, co najdokładniej należy w tym czasie „posprzątać”:
duszę, sumienie...
W Gdańsku zakończył się festiwal „Prosta droga do Boga”, a jego centralnym punktem była uroczysta Msza Święta, której przewodniczył kardynał Robert Sarah – jeden z najbardziej znanych i cenionych hierarchów Kościoła katolickiego na świecie. W wygłoszonej homilii połączył teologiczną głębię Apokalipsy z pamięcią o bohaterstwie księdza Ignacego Skorupki. Stawiał także trudne pytania o naszą dzisiejszą wolność, wiarę i postęp techniczny próbujący wyprzeć ze świata sacrum.
Kardynał Robert Sarah pochodzi z Gwinei i jest jedną z najważniejszych postaci współczesnego Kościoła. W wieku 34 lat został mianowany arcybiskupem Konakry przez papieża Jana Pawła II, stając się jednym z najmłodszych biskupów na świecie. Przez lata swojej posługi zasłynął jako odważny świadek wiary w czasach prześladowań oraz jako głęboki teolog.
Leon XIV jako trzeci papież w historii odwiedza dziś San Marino – najstarszą republikę na świecie. W pierwszym przemówieniu, skierowanym do przedstawicieli władz i społeczeństwa obywatelskiego, nawiązał do dewizy państwa: Libertas, czyli: wolność. Przypominał o tym, że wolność obywatelska nie jest możliwa bez poszanowania i promowania godności osoby ludzkiej, a także o tym, że polityka, nie naruszając świeckości państwa, może czerpać z katolickiej nauki społecznej.
Dziękując władzom za zaproszenie, Ojciec Święty podkreślił, że przybywa do San Marino – najstarszej republiki świata, której historia sięga IV wieku – śladami swych poprzedników: św. Jana Pawła II, który odwiedził kraj w 1982 r. i Benedykta XVI, który przybył tam w roku 2011 r. Swoje przemówienie oparł na rozważaniu dewizy kraju: Libertas (czyli: wolność), która – jak przypomniał – oznacza coś więcej, niż tylko samostanowienie i niezależność polityczną.
Współczesny świat stawia przed dziećmi i ich rodzicami wyzwania, z którymi nie mierzyło się żadne wcześniejsze pokolenie. Powszechne szum informacyjny, przebodźcowanie, ciągły pośpiech oraz osamotnienie sprawiają, że najmłodsi coraz trudniej odnajdują spokój, wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i stałe punkty odniesienia.
Problemy te dotykają również sfery duchowej. Często zastanawiamy się, dlaczego tradycyjne metody katechezy i przekazu wiary przestają trafiać do serc najmłodszych. Dlaczego dzieci szybko nudzą się w kościele, a modlitwa staje się dla nich jedynie przykrym, odklepanym z pamięci obowiązkiem?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.