W parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Sieradzu uczniowie Zespołu Szkół Katolickich i Szkoły Podstawowej z Charłupi Małej, pod kierunkiem Katarzyny Miziały, Jolanty
Przezak i Rafała Lisowskiego, 12 października br. zaprezentowali program słowno-muzyczny z okazji 25. rocznicy Pontyfikatu Jana Pawła II. Wdzięcznym i radosnym sercem
wyśpiewali swoją miłość do Ojca Świętego.
Kiedy świat usłyszał: „Habemus Papam”, nie było ich jeszcze na świecie. Kilka lub kilkanaście lat temu postać Jana Pawła II zaczęła wrastać w ich życie. Powoli, ale na trwałe,
docierały do nich słowa, gesty i jego uśmiech. Może spoglądał na nich w domu z portretu? Może mama skrzętnie chowała wszystkie wycinki z gazety po wizycie Papieża
w Polsce? Może tato podziwiał jego odwagę pielgrzymowania i głoszenia Chrystusa na całym świecie, a może sami widzieli Ojca Świętego w telewizji, jak przytulał
do serca dziecko, błogosławił chorych, śpiewał z młodymi. Dzisiaj całym sercem wyśpiewali dla Ojca Świętego swoje: Mamy Papieża; Życzymy, życzymy. Ale jak pomieścić ten wielki Pontyfikat w tak
krótkim życiu? Jak zrozumieć to, co czyni i o czym do nas mówi Papież? Jak współczuć, patrząc, że nie może się już sam poruszać, że z trudem podnosi rękę do błogosławieństwa?
„Czy pani widzi, jak ten mały chłopiec śpiewa?” - zauważa ktoś w kościele podczas występu. Tak, śpiewa całym sercem i całym sobą, dla Papieża. Dla niego też nauczył
się tajemnic Różańca św., by jedną z nich codziennie odmawiać w intencji Jana Pawła II. Co serce z wdzięcznością wyśpiewa, tego umysł zapomnieć nie może.
Dzieci sprawiły, że cały kościół słuchał i modlił się ich śpiewem i recytacją. W niejednym oku zakręciła się łza, a serce podpowiedziało, że trzeba się
modlić za Jana Pawła II.
Na zakończenie proboszcz parafii św. Urszuli Ledóchowskiej - ks. kan. Jan Witkowski podziękował młodym artystom za piękny dar dla Ojca Świętego, a także dla parafian. Zachęcił
również, by przedstawili ten program w innych parafiach.
Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami. Niczego nie chce zatrzymać dla siebie. Chętnie, z radością, ze śpiewem na ustach, rozgłasza prawdę o Bogu.
„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”.
Włoska diecezja Cremony odwołała tradycyjną procesję na rzece Pad w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Najdłuższa rzeka Włoch ma krytycznie niski poziom wody, odsłonięte są piaszczyste i żwirowe brzegi. Znana procesja łodzią nie jest zatem możliwa.
Przy wystarczającym poziomie wody uroczysta procesja odbywa się corocznie 15 sierpnia. Po Mszy św. w katedrze w Cremonie, figura Matki Bożej z Brancere jest niesiona do rzeki. Jest uważana za królową i patronkę Padu. Stamtąd podróżuje statkiem, w asyście licznych łodzi, do Brancere, towarzyszą jej modlitwy i błogosławieństwa. W miejscu docelowym wspomina się ludzi, którzy stracili życie w rzece lub w powodzi.
Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach
- Dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na piersi - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W przeddzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oddano hołd żołnierzom, którzy w 1920 r. obronili niepodległość Polski i zatrzymali marsz bolszewizmu na Zachód. Prezydent przypomniał także o roli duszpasterstwa polowego w opiece nad wojskową nekropolią.
Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem przed pomnikiem Poległych w 1920 roku. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele władz państwowych, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze służb mundurowych oraz harcerze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.