Św. Hildegarda z Bingen odkryła pewną prawidłowość, jaką zaobserwowała w przyrodzie. Gdy przyglądała się drzewom rosnącym w lesie zauważyła, że najmocniejsze i najsilniejsze
są te, które rosną na brzegu lasu, wystawione w największym stopniu na burze, wiatry i deszcze. Drzewa wyrosłe na skraju lasu mają tak gruby pień i tak głęboko zapuszczają
korzenie, że mogą oprzeć się nawet gwałtownym huraganom. Inaczej jest z drzewami rosnącymi w ciszy, we wnętrzu lasu. Gdy wycięto drzewa ze skraju, gdy wiatr
i burze dostały się do środka, drzewa tam rosnące szybko traciły gałęzie i pękały.
Podobnie jest w świecie ludzi. Przykład ten pokazuje jak wielka jest różnica między człowiekiem zahartowanym a delikatnym, szukającym wygody i przyjemności. Św. Hildegarda
z Bingen za największą wadę zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn uznawała zniewieściałość. W dzisiejszej kulturze zainfekowanej przez agresywne
patologie na tle seksualnym jest to wada, na którą wielu powinno zwrócić szczególną uwagę. Św. Hildegarda przedstawia chrześcijańską wizję normalności. Poświęcając uwagę ludzkiemu ciału, daje rady jak
z nim postępować, jak hartować, leczyć i zapobiegać chorobom. Niektóre z porad mogą wydawać się niedzisiejsze, rzeczywiście Hidegarda żyła jakieś tysiąc lat temu, mogą
wydawać się śmieszne jak np. chodzenie na bosaka po śniegu, lecz mają jedną podstawową zaletę. Wykorzystują mądrość zawartą w naturze, która wzmacnia siły witalne zarówno chorego i zdrowego
człowieka. Św. Hidegarda pokazuje jaką moc może mieć dla zdrowia zimna kąpiel, jaka siła zawarta jest w małym nagietku czy dziewannie. Opisuje sposoby na polepszenie samopoczucia, zalicza do
nich także spokojny odpoczynek po obfitym posiłku.
Współczesna medycyna koncentruje się przede wszystkim na technice, pasjonuje się super nowoczesnymi urządzeniami, pokłada nadzieję w związkach chemicznych, zapominając czasem o pacjencie.
Nie trzeba uciekać przed lekarzem, nie trzeba wbijać w siebie chińskich igieł lub wyginać wedle wskazań jogi. Wystarczy sięgnąć po stare dobre sposoby, jakie znały nasze babki i prababki,
a które opisuje św. Hildegarda.
Pielgrzymowanie Drogą św. Jakuba cieszy się coraz większym zainteresowaniem: w roku pielgrzymkowym 2025 liczba pielgrzymów pobiła wszystkie poprzednie rekordy i po raz pierwszy przekroczono granicę pół miliona. Według statystyk Biura Pielgrzymów w Santiago de Compostela, certyfikaty otrzymało 530 987 pielgrzymów. Wśród nich 53,4 proc. stanowiły kobiety - było ich prawie 35 tys. więcej niż mężczyzn. Jak zawsze, najliczniejszą narodowością byli Hiszpanie (228 527), a następnie Amerykanie (43 980), Włosi (26 680) i Niemcy (24 356).
W Sylwestra do Santiago przybyło 257 pielgrzymów, co odzwierciedla tendencję zimowych pielgrzymek do unikania tłumów w bardziej popularnych, cieplejszych miesiącach. Oczekuje się, że boom utrzyma się w 2026 roku i ponownie wzrośnie w 2027 roku. Wtedy rozpoczyna się kolejny Rok Święty św. Jakuba, obchodzony zawsze, gdy święto św. Jakuba, 25 lipca, przypada w niedzielę. Certyfikat o odbytej pielgrzymce otrzymuje je każdy, kto przejdzie pieszo co najmniej 100 km lub przejedzie rowerem 200 km.
W Starym Testamencie określano Zbawiciela wieloma imionami. Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię Jezus, które zostało nadane Mu przez samego Ojca Niebieskiego. W Nowym Testamencie imię to występuje 919 razy, z czego 913 w odniesieniu do Jezusa, syna Maryi
W opowiadaniu o narodzeniu Jezusa centralne miejsce zajmuje polecenie Boże skierowane do św. Józefa: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Mt 1, 20-21). Św. Łukasz przypomina, że to samo polecenie otrzymała również Maryja podczas Zwiastowania: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1, 31). Zgodnie z tradycją izraelską, w ósmym dniu po narodzeniu „nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk 2, 21). Etymologicznie hebrajskie imię Jezus znaczy „Jahwe zbawia”. Odtąd to imię jest „ponad wszelkie imię” (Flp 2, 9), „i nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).
W 99 krajach na wszystkich kontynentach pracuje aktualnie 1617 polskich misjonarzy i misjonarek. Według danych przekazanych KAI przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji najwięcej naszych misjonarzy pracuje w Afryce i na Madagaskarze - 646. Pod hasłem „Bądźmy uczniami-misjonarzami” 6 stycznia, w Uroczystość Objawienia Pańskiego, obchodzony będzie kolejny Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom.
Zgodnie z tradycją tego dnia wierni w całej Polsce będą modlić się w intencji misji i wesprą to dzieło ofiarami złożonymi na tacę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.