Reklama

Ósme oblężenie KUL-u

Niedziela lubelska 16/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sobotę 24 marca br. Katolicki Uniwersytet Lubelski przeżył istne oblężenie. Przeciśnięcie się przez hol główny nie należało do zadań najłatwiejszych, gdyż po raz ósmy odbył się Dzień Otwartych Drzwi dla wszystkich chętnych do studiowania na tejże uczelni. Organizatorem Dni było Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej "Unia Młodych".

Całość rozpoczęła się oficjalnie i tradycyjnie Mszą św. w Kościele Akademickim. Przewodniczył jej Rektor KUL ks. prof. Andrzej Szostek, który zwrócił uwagę, że wśród wszystkich drzwi, które trzeba otworzyć na uniwersytecie, najpierw trzeba przekroczyć te prowadzące do świątyni. KUL ma bowiem swego patrona, a jest nim Najświętsze Serce Pana Jezusa i wpierw Jemu trzeba było się pokłonić. Właściwa część prezentacji uczelni obyła się w Auli im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zebrała się tam duża liczba osób chętnych wysłuchania tego, co ma do zaoferowania lubelska uczelnia. Tę część programu rozpoczął ks. Rektor Andrzej Szostek, zaznaczając iż czyni to trochę wbrew ustalonemu wcześniej ceremoniałowi, bowiem jako pierwszy miał wystąpić ks. prof. Stanisław Wilk. Rektor KUL przybliżył wpierw ideę powstania i sens istnienia uniwersytetu, przypominając dewizę "Deo i Patriae" (Bogu i Ojczyźnie), oznaczające wiarę katolicką i miłość do ojczyzny jako te elementy, które jednoczyły Polaków i umożliwiły odzyskanie przez kraj niepodległości w 1918 r. Rektor zaznaczył też, że uczelnia przez cały czas swego istnienia była wierna temu hasłu i nadal chce nim się kierować. Od wykształcenia młodego pokolenia według tej dewizy i związanych z nią zasad zależy jakość i wewnętrzna prężność narodu, który ono będzie tworzyć. Dlatego też istnienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest tak samo potrzebne obecnie jak i w 1918 roku - zaznaczył ks. prof. Andrzej Szostek. Uniwersytet ma charakter humanistyczny (chociaż istnieje też najmłodszy wydział matematyczno - przyrodniczy), dzięki temu może on skupiać uwagę na człowieku, a poprzez niego poznać Boga. Ta specyfika uczelni daje również ten efekt, że uczy przede wszystkim myślenia i pewnej giętkości. Zdarza się więc, że absolwent filozofii bądź teologii zostaje potem dyrektorem banku czy innej ważnej instytucji. Dyplom danego kierunku nie zamyka więc drogi do kariery w innych dziedzinach. Oczywiście KUL przede wszystkim stawia na formację człowieka i kształtowanie jego charakteru.

Po przemówieniu Rektora przyszedł czas na prezentację poszczególnych wydziałów: Teologii, Filozofii, Prawa, Nauk Humanistycznych, Nauk Społecznych, Matematyczno - Przyrodniczego oraz Międzywydziałowego Instytutu Studiów Humanistycznych. Przedstawiciele władz poszczególnych wydziałów prezentowali kierunki jakimi dysponują oraz istotę i zalety studiowania poszczególnych nauk. Ta część spotkania w auli była z pewnością jedną z bardziej oczekiwanych. Kolejnym punktem programu była prezentacja agend i kół naukowych działających na uczelni. Jednak znaczna część kandydatów na studentów nie doczekała już tej części spotkania. Zaraz po prezentacjach poszczególnych wydziałów, kandydaci na studentów zaczęli pospiesznie opuszczać aulę i udali się do sal, gdzie już czekali na nich studenci. Tutaj odbyły się prezentacje poszczególnych kierunków. Można było z pierwszej ręki usłyszeć czym jest studiowanie filozofii, teologii czy całej rzeszy innych kierunków i co tak naprawdę czeka w murach uczelni po przebrnięciu przez sito egzaminów wstępnych.

Prawdziwe oblężenie przeżywał hol główny uczelni. Tutaj znajdowały się stoiska poszczególnych kierunków. Ze zrozumiałych względów największym powodzeniem cieszyły się testy egzaminacyjne z poprzednich lat. Można też było uzyskać informacje o warunkach przyjęcia na wymarzony kierunek. Nie próżnowała również recepcja. Tam dostępne były wzory dokumentów wymaganych do dopuszczenia do egzaminów wstępnych. Dla tych, którzy myśleli nie tylko o testach i egzaminach dostępny były różne gadżety w postaci kubków czy koszulek ( oczywiście z logo uczelni) jak i rzeczy trochę poważniejsze w postaci pism wychodzących na uczelni: "Przegląd Uniwersytecki", "Brama Trzeciego Tysiąclecia" czy "Qlpress". Uwagę zwracała prezentacja multimedialna przygotowana przez Uczelniany Samorząd Studentów. Przy dźwiękach muzyki można było zapoznać się nie tylko z tym, czym jest samorząd studencki, ale i zobaczyć reklamę zbliżających się Dni Kultury Studenckiej " Kulturalia", czy dowiedzieć się o efektach akcji "Zebra", która miała na celu poprawienie bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych, dosyć niefortunnie zorganizowanego naprzeciw uczelni, blisko skrzyżowania i przy braku sygnalizacji czy nawet kładki.

Na ile te wszystkie atrakcje zachęciły potencjalnych kandydatów na studentów KUL-u przekonamy się wszyscy już za kilka miesięcy podczas zbliżających się coraz szybciej egzaminów wstępnych na uczelnie. Z liczby osób odwiedzających uniwersytet podczas Dni Otwartych można było odnieść wrażenie, że również wtedy będzie tłoczno. Czas pokaże, czy przypuszczenia okazały się prawdziwe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak żyła Helena Kmieć? Wyjątkowe świadectwo polskiej misjonarki

2026-05-06 21:12

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Tomasz Reczko

Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.

Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Ostatnie spotkanie tej edycji Jasnogórskich Dni Skupienia już 8-10 maja

2026-05-07 18:02

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dni skupienia

o. Marcin Ciechanowski

Jasna Góra News

o. Marcin Ciechanowski

o. Marcin Ciechanowski

Ostatnie przed wakacyjną przerwą Jasnogórskie Dni Skupienia odbędą się 8-10 maja na Jasnej Górze. Na spotkaniach prowadzący, paulin, o. Marcin Ciechanowski przypominał historie świętych, którzy mimo życiowych trudności osiągnęli niebo. Trzydniowe nauki o „Świętych nie z obrazka” rozpoczną się w piątek, a zakończą w niedzielę.

O. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, że mówienie o świętych daje mu „duchowego powera”. Jak podkreślał, największymi świętymi nie są ci wielcy i nieskazitelni, co nie mieli grzechów, tylko ci, co wielkodusznie kochali, ponieważ świętość to jest przede wszystkim miłość. Paulin zwrócił uwagę, że wśród świętych i błogosławionych są tacy którzy przeżywali depresje, leczyli się psychiatrycznie i tacy, którzy uchodzili za „wariatów”. Przypominał, że ocenie psychiatrycznej byli poddawani np. św. Faustyna Kowalska, o. Pio z Pietrelciny czy św. Brat Albert Chmielowski. - Św. Teresa z Lisieux chorowała na psychozę, a św. Ignacy Loyola przeżył załamanie nerwowe i przez rok leżał w szpitalu psychiatrycznym we Lwowie – mówił rekolekcjonista.
CZYTAJ DALEJ

Byłem w Arce Noego

2026-05-07 20:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona

ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona

W Łódzkim Klubie Biznesu przy ul. Piotrkowskiej 85 odbyło się spotkanie z ks. dr Romanem Piwowarczykiem, autorem książki „Arka Noego odnaleziona”. - Moja przygoda z historią Noego i poszukiwaniem arki zaczęła się w listopadzie 2017 r. i trwa do dzisiaj. Pewnego dnia przygotowując się do Mszy świętej natrafiłem na fragment Ewangelii, który mocno mnie poruszył: „Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich” (Łk 17,26).

Ksiądz Roman dr filozofii znający języki obce m.in.: łacinę, grekę, francuski, angielski, natrafił na różne dokumenty potwierdzające budowę arki. Noe przygotowywał się do potopu przez długi czas, budował ją prawie 100 lat. Miała ona długość około 150 m, szerokość 14 m i wysokość 20 m. Był to największy drewniany statek zbudowany na naszej planecie wykonany w drewna cedrowego i cyprysowego. Potop nastał, gdy Noe miał 600 lat (a żył ponad 900). Nie było to żadne tsunami ani podtopienie, tylko globalny potop. Arka osiadła po roku dryfowania na samotnej, wulkanicznej Górze Ararat, mającej kształt piramidalny. Święta Góra Ararat przez tysiąclecia była w obszarze Armenii i jest do dzisiaj jej symbolem. Tam wyszedł z arki Noe wraz z rodziną, rozpoczął nowe życie i założył pierwsze państwo po potopie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję