Reklama

Wyśpiewać piękno

Niedziela rzeszowska 37/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Młodzieżowy Chór „Accordare” działający przy Szkole Muzycznej I stopnia w Kolbuszowej obchodzi w tym roku 10-lecie swojego istnienia. Od początku prowadzi go Aleksandra Niezgoda, będąca jego współzałożycielem i ogromną pasjonatką. Chodziło o to, by aktywizować młodych ludzi uczących się gry na różnych instrumentach muzycznych do wewnętrznego rozwoju oraz do pracy na rzecz społeczności lokalnej.
Zaczęło się w październiku 1992 r. Wychowankowie i uczniowie Społecznego Ogniska Muzycznego w Kolbuszowej przygotowali występ na uroczyste obchody Święta Niepodległości 11 Listopada w Miejskim Domu Kultury. Kolejny występ miał miejsce w kościele pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, gdzie zespół śpiewał kolędy. Potem to kolędowanie przeniosło się do okolicznych kościołów.
Kolejne miesiące to praca nad doskonaleniem warsztatu i poszerzaniem repertuaru. Ćwiczono m.in. Psalmy Mikołaja Gomółki czy Ave Verum W. A. Mozarta. Zaczęły się występy na konkursach, przyszły pierwsze wyróżnienia. W 1997 r. chór otrzymał nagrodę Ministra Kultury i Sztuki w ramach Programu „Talenty”. Co roku chórzyści uczestniczą w Festiwalu „Cantate Deo”, za każdym razem otrzymując nagrodę lub wyróżnienie. Ponadto „Accordare” przygotowuje oprawę uroczystości patriotycznych i religijnych. Stałym miejscem występów stały się dla chóru kolbuszowskie kościoły. Chór występował w wielu miastach w Polsce, a nawet we Francji. W tym roku Chór „Accordare” uświetniał uroczystości odpustowe w sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie.
W kwietniu br. „Accordare” obchodził 10-lecie swojego istnienia. Uroczystej Mszy św. w kościele farnym w Kolbuszowej przewodniczył ks. Jan Chmura. Przed Mszą św. i po niej odbyły się koncerty ukazujące cały kunszt chóru.
Kolbuszowski chór współpracuje z Polskim Związkiem Chórów i Orkiestr (Oddział w Rzeszowie), zwłaszcza ze Zdzisławem Popowiczem. „Accordare” wiele zawdzięcza współpracy z Urszulą Biskupską-Jeczeń, dyrygentem chóru katedralnego w Rzeszowie. Za pracę w chórze władze PZChiO przyznały honorowe odznaki: brązowe dla chórzystek Magdaleny Lasoty i Natalii Stąpor, srebrne odznaki otrzymała dyrygent Aleksandra Niezgoda oraz Tomasz Blicharz i Bronisław Niezgoda.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w Kazuniu [część II]

2026-01-19 16:43

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).

- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję