Siedem dekad, niezliczone koncerty, kolejne pokolenia muzyków i historia nierozerwalnie związana z rozwojem polskiego jazzu. Śląski Jazz Club w 2026 r. kończy 70 lat. To jubileusz nie tylko jednej organizacji, ale także ludzi, którzy przez dziesięciolecia tworzyli na Śląsku przestrzeń dla muzyki, spotkania i artystycznej wolności.
Zaczęło się w połowie lat 50. XX wieku. Grupa młodych Gliwiczan – studentów Politechniki Śląskiej i absolwentów szkoły muzycznej – chciała po prostu grać jazz. W ówczesnej Polsce nie było to jednak oczywiste. Jazz, kojarzony z kulturą Zachodu, był przez stalinowskie władze traktowany z podejrzliwością, a niezależny ruch klubowy dopiero miał się narodzić. Ale byli też pasjonaci. I byli odważni ludzie, którzy potrafili stworzyć dla nich przestrzeń. Sprzymierzeńcem młodych muzyków okazał się Jan Piotrowski, kierownik Zakładowego Domu Kultury Huty „Zabrze”, a zarazem żołnierz Powstania Warszawskiego. To właśnie tam zaczęła się tworzyć społeczność, z której wyrósł później Śląski Jazz Club. Za datę jego narodzin uznaje się 19 października 1956 r. Tego dnia odbyło się zebranie założycielskie, wybrano władze i zatwierdzono statut. Wśród założycieli znaleźli się m.in.: Jan Piotrowski, Henryk Choliński, Tadeusz Kosiński, Jan Kwaśnicki, Maria Skrzyniarz, Władysław Folwarczny i Wiesław Kwasek. Pierwszym prezesem został Jan Piotrowski.
Pełne zaskoczenie: tego nie można było się spodziewać po pradawnym frontmanie Led Zeppelin. Na płycie Saving Grace próżno szukać autorskich kompozycji Planta & Co.; to zbiór dawnych pieśni amerykańskich legend folku i bluesa, takich jak Blind Willie Johnson, Bob Mosley i Memphis Minnie (właściwie Lizzie Douglas), ale też współczesnych artystów. Chevrolet, utwór pierwotnie zarejestrowany przez Minnie, otwierający płytę, pokazuje, w jakie muzyczne rejony tym razem wybrał się Plant. Dobry wpływ na nastrój wyczuwalny na płycie miał fakt, że nagrano ją na głębokiej brytyjskiej prowincji podczas covidowego lockdownu, w składzie (obok Planta): Suzi Dian (wokal), Oli Jefferson (bębny), Tony Kelsey (gitara), Barney Morse-Brown (wiolonczela) i Matt Worley (różne instrumenty strunowe). /w.d.
Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni
Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.
Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
W 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu parafia nosząca jego wezwanie w Łodzi przeżywała uroczystość odpustową. Eucharystia była jednocześnie zwieńczeniem tygodniowych misji parafialnych prowadzonych przez braci kapucynów. — To wszystko, co wydarzyło się w tym tygodniu, ma być zaniesione do twojego życia — mówił br. Grzegorz Dziedzic OFMCap.
— Przez tydzień przygotowywaliśmy się do 800. rocznicy śmierci św. Franciszka poprzez święte misje, które w naszej parafii prowadzili bracia kapucyni Michał Stec i Grzegorz Dziedzic — mówił na rozpoczęcie Eucharystii proboszcz ks. Andrzej Michalak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.