Jezus mówił: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie” (Mt 10, 16). To chyba najkrótszy chrześcijański program na czas migracyjnych sporów. Zachować czyste serce, ale używać rozumu.
Kiedy słyszymy słowo „migrant”, w naszych głowach pojawiają się różne obrazy. Jedni widzą zziębnięte dziecko stojące przy granicy, rodzinę uciekającą przed wojną albo ludzi stłoczonych pod pokładem niewielkiej łodzi. Inni przypominają sobie zamieszki na ulicach europejskich miast, dzielnice, do których boi się wejść policja, albo ludzi, którzy przybyli do obcego kraju, ale nie chcą przyjąć jego zasad. Oba obrazy mogą być prawdziwe. Żaden jednak nie pokazuje całej prawdy.
Migrant to człowiek
Migrant nie jest kategorią moralną. Jest człowiekiem, który zostawił za sobą swój kraj. Czasem ucieka przed wojną, czasem szuka pracy i lepszego życia. Może być pracowity albo leniwy, uczciwy albo nieuczciwy, wdzięczny albo roszczeniowy – jak każdy z nas. Problem zaczyna się wtedy, gdy twarze znikają, a pozostaje bezimienny tłum. Łatwiej się go bać. Łatwiej go również idealizować. Tymczasem chrześcijaństwo nie pozwala nam zamknąć ani serca, ani oczu.
Papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski udał się do dzieci imigrantów uratowanych pod koniec sierpnia na Morzu Śródziemnym, a przebywających w ośrodku „Per il mondo migliore”, w Rocca di Papa niedaleko Rzymu i zawiózł im lody od Ojca Świętego – podała włoska agencja katolicka SIR.
Migranci i ich dzieci rozpoczęli naukę języka włoskiego, starając się włączyć w życie środowiska, do którego zostali przyjęci.
Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.
Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
Królowe, święte, uczone, artystki i bohaterki pojawiły się na ulicach Wrocławia. IV Orszak Dziejów przypomniał kobiety, które przez swoją wiarę, odwagę, pracę i poświęcenie współtworzyły historię Polski.
Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Piękne – mądre – dobre” i rozpoczęło się Mszą św. w kościele NMP Na Piasku. Eucharystię sprawował ks. Paweł Stypa z fundacji Studium Culturae Ecclesiae, organizującej orszak. Po Mszy św. barwny korowód władców, uczonych, artystów i świętych w starannie dobranych kostiumach przeszedł na wrocławski Rynek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.