Reklama

Niedziela Małopolska

W tandemie z Jezusem

Myślę, że tak jak we wszystkich dziedzinach, człowiekowi jest potrzebny rozwój duchowy połączony z wysiłkiem fizycznym – przyznaje w rozmowie z Niedzielą ks. Józef Milan.

Niedziela małopolska 35/2026, str. IV

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

Jan Blańda

W tegorocznej rowerowej pielgrzymce uczestniczyło 70 pątników!

W tegorocznej rowerowej pielgrzymce uczestniczyło 70 pątników!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna Sudor: Skąd u chłopaka z Szaflar zamiłowanie do jazdy na rowerze?

Ks. Józef Milan: Gdy dostałem rower, to zwiedzałem różne miejscowości, np. Białkę, Bukowinę. Wspólnie z braćmi, w niedzielne popołudnia, gdy mieliśmy trochę wolnego czasu, lubiliśmy jeździć rowerami po Podhalu.

Ale nie każdy chłopak, który lubi jeździć na rowerze, w dorosłym życiu wyrusza na pielgrzymkowy rowerowy szlak, przemierzając Polskę od Giewontu po Hel...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przed laty Kaszubowie pielgrzymowali najpierw do Częstochowy, a następnie do Zakopanego, na Giewont. Wtedy zrodził się pomysł, żeby i górale poszli nad morze. Bodaj 20 lat temu taka pielgrzymka została zorganizowana. Szedłem w tej pielgrzymce do Częstochowy, jeszcze jako proboszcz Dębna Podhalańskiego. Część pątników poszła dalej – na Hel. Ale w kolejnych latach nie było tylu chętnych, żeby uczestniczyć w pielgrzymce trwającej 31 dni. A potem ks. Tadeusz Skupień z ks. prał. Władysławem Zązlem i panem Janem Blańdą wymyślili rowerową pielgrzymkę, która wyrusza z Giewontu na Hel. Ksiądz Tadeusz, aktualnie proboszcz parafii w Sulkowie, jest głównym kapelanem tej pielgrzymki, a ja go wspieram. Pielgrzymka jest organizowana pod patronatem Związku Podhalan z wielkim zaangażowaniem Jana Blańdy i jego rodziny. A patronuje nam Towarzystwo cyklistów „ORZEŁ” ze Spytkowic.

Reklama

Czym się charakteryzuje pielgrzymkowy szlak, który pokonał Ksiądz w tym roku po raz 14?

Pielgrzymowanie (ok. 1052 km) zawsze rozpoczynamy Mszą św. w Kościele Świętego Krzyża w Zakopanem, potem wychodzimy na Giewont, gdzie modlimy się pod krzyżem. A po błogosławieństwie u Matki Bożej na Krzeptówkach jedziemy do Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik w sanktuarium na Olczy. Z Ludźmierza, od Królowej Podhala, po Mszy św. wyruszamy w drogę do Matki Bożej Królowej Morza w Swarzewie. W tym roku zawieźliśmy tam figurę Matki Bożej Ludźmierskiej. Na pielgrzymkowym szlaku kontynuujemy nawiedzanie kościołów, w tym sanktuariów. W tym roku jechał z nami ks. Marcin Maciążka z parafii w Krakowie-Dąbiu i ks. Jarosław Czapczyński z Gdańska. Naszym, kapłanów zadaniem było codzienne odprawianie Mszy św., prowadzenie modlitw – poszczególne cząstki Różańca odmawialiśmy z pielgrzymami podczas przerw w drodze. Ponadto Koronka do Bożego Miłosierdzia, wspólny śpiew, wieczorne spotkania modlitewne na zakończenie dnia. Staraliśmy się, żeby każdy dzień był także takim duchowym przeżyciem, rekolekcjami w drodze. W tym roku towarzyszyło nam hasło „W tandemie z Jezusem”. Mając świadomość, czym jest jazda na rowerze dwuosobowym, pamiętaliśmy, że ta druga osoba musi się dostosować do kierującego rowerem. My jechaliśmy z Panem Jezusem, pamiętając, że to On jest pierwszy, a my jesteśmy za Nim i to Jego łaską możemy pielgrzymować, możemy żyć wiarą.

Reklama

Jak jesteście postrzegani w drodze?

Bardzo pozytywnie. Podstawowe informacje o naszym pielgrzymowaniu mamy wypisane na biało-czerwonych koszulkach. Tam, gdzie się zatrzymujemy czy to na krótsze postoje w ciągu dnia, czy na noc, ludzie podchodzą, pytają, okazują wiele życzliwości. Niektórzy dopytują, jak można do takiej pielgrzymkowo– rowerowej wspólnoty dołączyć.

A jak to rowerowe pielgrzymowanie postrzegają parafianie z Mogilan?

Przed pielgrzymką informuję parafian i proszę o modlitwę w tej intencji. Wiem, że się modlą, to ich wsparcie czułem i tym razem na pielgrzymim szlaku. Zachęcam też do udziału. Cztery lata temu jechali z nami moi parafianie; Jasiu i Franek Nowakowie, lektorzy z Konar. Wspólnota okazuje serdeczność rowerowym pielgrzymom. Tak było w minionym roku, gdy odwiedzili nas 15 sierpnia i modlili się z nami, zanim wyruszyli do Krakowa na rowerowy rajd połączony z modlitwą w intencji ojczyzny.

Proszę zdradzić, z jakimi osobistymi intencjami jechał Proboszcz z Mogilan, który w tym roku świętuje 35 lat kapłaństwa?

Reklama

Intencji jest zawsze wiele, a obok tych wspólnych są też te prywatne, nieraz bardzo osobiste, które pielgrzymi omadlają, ofiarowując trud i ograniczenia wynikające z pokonywania drogi. Wszystkie intencje pielgrzymi codziennie przynoszą na Eucharystii, w modlitwie wiernych. Omadlamy je także na Różańcu. Osobiście dziękowałem Panu Bogu za dar kapłaństwa, za łaskę, że mogę służyć Panu Jezusowi w Kościele. Z trudem pielgrzymim oddawałem pod opiekę naszą wspólnotę parafialną. Zawierzałem Jezusowi i Matce Bożej wszystkie nasze sprawy; teraźniejszość i przyszłość parafian, szczególnie dzieci i młodzieży.

Czy taka rowerowa pasja, połączona z dbaniem o formę fizyczną, pomaga w prowadzeniu parafii?

Myślę, że tak jak we wszystkich dziedzinach, człowiekowi jest potrzebny rozwój duchowy połączony z wysiłkiem fizycznym. Żeby się wybrać na pielgrzymkę rowerową, w ramach której pokonujemy codziennie ponad 100-150 km, to trzeba wcześniej potrenować. To wymaga dobrej formy fizycznej. Ale jak człowiek pojeździ na rowerze, pozwiedza Siepraw, Gorzków, Gdów, okolice Mogilan, to ta forma przychodzi. Miesiąc przed pielgrzymką mamy spotkanie, podczas którego organizatorzy przypominają o przygotowaniu i duchowym, i fizycznym przed wyruszeniem w drogę. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że w zdrowym ciele zdrowy duch.

Pytam o tę formę fizyczną nieprzypadkowo. Dzisiaj kapłaństwo nie cieszy się takim autorytetem, takim szacunkiem jak kiedyś. Co w posłudze duszpasterskiej jest szczególnie trudne?

Reklama

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. We współczesnym świecie wszystko – co związane z wyznawaniem wiary w Pan Boga, wskazywaniem drogi do Niego – wymaga rzeczywiście duchowego trudu, a ten wiąże się z fizycznym. Na pewno są różne trudne sytuacje, ale przecież każdy, kto tę drogę wybierał, miał świadomość, że to nie jest życie „usłane różami”, jak w tej religijnej piosence: „Posyłam was na pracę bez nagrody, na ciężki, twardy i niewdzięczny trud, niezrozumienie, drwiny i obmowy...”.

Co w zamian?

Wiele powodów do radości i do dziękczynienia, że możemy Panu Jezusowi jako kapłani doświadczający i naszych słabości, i słabości różnych ludzi, służyć. Że możemy być Jego świadkami w świecie, także wśród ludzi, którzy o Panu Bogu zapominają, którym dzisiejszy dobrobyt, wygoda, konsumpcjonizm nie pozwalają odkryć, że to Pan Bóg jest na pierwszym miejscu. A przecież to, że to Pan Jezus nas prowadzi i wszystko, co mamy, to Boża łaska!

2026-08-25 08:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Witamy nowego pasterza

Niedziela małopolska 1/2026, str. I

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

Biuro Prasowe AK

Nuncjusz apostolski w Polsce wręczył nowemu metropolicie pastorał bp. Jana Małachowskiego

Nuncjusz apostolski w Polsce wręczył nowemu metropolicie pastorał bp. Jana Małachowskiego

Dziś Kraków przyjmuje jako ojca tego, który jest jego synem – powiedział nuncjusz apostolski w Polsce, abp Antonio Guido Filipazzi.

W sobotę 20 grudnia w Katedrze Wawelskiej odbył się ingres kard. Grzegorza Rysia na metropolitę krakowskiego. Wraz z Kościołem krakowskim uroczystość przeżywali zaproszeni goście, w tym m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, licznych instytucji i organizacji.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Radom: nabożeństwo ekspiacyjne z powodu profanacji kapliczek

2026-10-04 20:35

[ TEMATY ]

Radom

ekspiacja

R. Mizera/diecezja radomska

Wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Radomiu wzięli udział w nabożeństwie ekspiacyjnym, w czasie którego odśpiewali suplikację. W ten sposób przepraszali Boga za sprofanowanie kilkunastu kapliczek i miejsc świętych w Radomiu.

Jedna z zabytkowych kapliczek została sprofanowana we wrześniu. Znajduje się ona przy zbiegu ulic Kwiatkowskiego i Białej. Grupa wiernych odnowiła obiekt. - Wstawiliśmy wzmocnioną szybę i kratę. Mam nadzieję, że wszyscy są teraz zadowoleni z jej wyglądu - powiedział Adam Lachowicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję