W Piśmie Świętym spotkamy niemało relacji o klęskach i katastrofach. Mają one często charakter kary spadającej na ludzi występnych. Zatwardziałych w złu spotyka w końcu zasłużony Boży gniew.
Opowiadania na ten temat służą jednemu celowi: mają dać czytelnikom wyraźne moralne pouczenie przekazane przez przykłady i obrazy. Zło pociąga za sobą karę. Gdy przekracza miarę, gdy nie jest już tylko ludzką słabością, gdy staje się powszechne, wkracza Bóg. Może posłużyć się przy tym siłami przyrody albo ludźmi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Potop
Opowiadanie o potopie w Księdze Rodzaju (por. 6-9) przedstawia sytuację, gdy ludzkość jest zupełnie zepsuta. Bóg ze smutkiem postanowił, że w takim razie spotka ją zagłada. Ale nawet wtedy nieliczni sprawiedliwi, rodzina Noego, zostali uratowani.
Różne są hipotezy co do inspiracji opowiadania o potopie. Najczęściej myśli się o wielkich powodziach w Mezopotamii, ale możliwe jest też, że zapamiętano straszliwą katastrofę sprzed 7,5 tys. lat – zalanie obecnego basenu Morza Czarnego przez wody wlewające się z Morza Śródziemnego przez cieśninę Bosfor. Wydarzenie to w Biblii nabrało jednak sensu symbolicznego i wzorcowego – wielkim zbrodniom odpowiada wielka kara. Jest to więc przykład ze sfery moralności, a nie historyczna ciekawostka z dawnych czasów.
Sodoma i Gomora
Reklama
Całkowitemu zepsuciu uległy też miasta Sodoma i Gomora. Bóg postanowił je zniszczyć (por. Rdz 19). Przedtem Biblia umieszcza rozmowę Boga z Abrahamem, który pyta o możliwość ocalenia miast, jeżeli znajdą się w nich także ludzie sprawiedliwi. To byłoby możliwe, ale sprawiedliwych nie ma – jest tylko Lot z rodziną. Bóg posyła więc aniołów w ludzkiej postaci, żeby ich wyprowadzili z miasta. Mieszkańcy Sodomy potwierdzają swoją niegodziwość, gdyż chcą przybyszów zgwałcić homoseksualnie (stąd wzięło się słowo „sodomia”).
Kara polegała na spuszczeniu na te miasta ognia i siarki. Przypomina to efekty wybuchu wulkanu, podobne do zniszczenia Pompei i Herkulanum przez wybuch Wezuwiusza. Ale i tym razem nie chodzi tu o jakąś historyczną rekonstrukcję katastrofy w okolicach Morza Martwego. Opowiadanie stanowi przede wszystkim przykład moralny. Skrajne, dogłębne i nieodwracalne masowe zepsucie sprowadza karę i zagładę.
Plagi egipskie i Wyjście
Podobny charakter mają opisy kar, jakie spadły na Egipt, gdy faraon odmówił uwolnienia przodków Izraela, z których zrobił przymusowych robotników. Według obrazowego opowiadania biblijnego, na Egipt spadła wtedy seria katastrof, podobnych do klęsk naturalnych, ale o dużo większej skali. Te klęski, zwane plagami, to kolejno: krwawa woda, żaby, komary, muchy, pomór bydła, wrzody, grad, szarańcza, zupełne ciemności (podobne do chmury pyłu wulkanicznego) i wreszcie śmierć pierworodnych. Wymowa tego opowiadania jest taka, że sprzeciw wobec Boga sprowadza nędzę, katastrofy i śmierć.
Reklama
Uwolniwszy przodków Izraela z powodu plag, faraon zmienił jednak zdanie i posłał za nimi wojsko, rydwany i jeźdźców. Powolna karawana nie mogła im ujść. Wtedy ustąpiło przed nią morze, a gdy armia faraona poszła śladem uciekinierów po dnie morskim, morze wróciło i ją zatopiło. To zdarzenie też jest w tradycji biblijnej opisywane z literackim upiększeniem. Szukano dla niego wyjaśnień naturalnych. Mogłoby to być np. zjawisko tsunami – Bóg mógł się posłużyć siłami przyrody. Ale znowu istotny jest tu sens moralny. Wrogów i prześladowców ludu Bożego spotkała zasłużona kara.
Najazdy wrogów
Opisując historię Izraela, księgi biblijne z jednej strony podkreślają, że lud wybrany może liczyć na opiekę i pomoc Bożą, z drugiej zaś – ostrzegają przed niewiernością Bogu. Kolejne wstrząsy i porażki przedstawiane są przy pomocy pewnego stałego schematu. Oto Izraelici żyją pomyślnie w pokoju, ale to ich rozzuchwala, zapominają o Bogu i popełniają rozmaite grzechy. Konsekwencją jest najazd nieprzyjaciół, rozbójniczych plemion albo silnych państw sąsiednich. W obliczu klęski naród się nawraca i woła do Boga, a On interweniuje, zsyłając króla lub wodza, który stanąwszy na czele, osiąga zwycięstwo. Wierny Bogu lud żyje odtąd szczęśliwie – aż znowu zacznie grzeszyć i czcić obce bożki.
Największą tego rodzaju klęską były najazdy asyryjski i babiloński (VIII i VI wiek przed Chr.). Biblia przypisuje je przede wszystkim grzechom Izraelitów: odstępstwu od kultu jedynego Boga, lekceważeniu ostrzeżeń prorockich, zepsuciu wzbogaconych warstw wyższych, samozadowoleniu, pysze i pewności siebie. Tym razem karą były utrata ojczyzny i świątyni oraz wysiedlenie do Mezopotamii, gdzie deportowani stali się poddanymi tamtejszych władców. Dopiero po podbiciu Babilonii przez Persów możliwy był powrót wygnańców, a potem odbudowanie Jerozolimy i świątyni oraz stopniowe odrodzenie życia narodowego w ojczyźnie.
Reklama
Ci najeźdźcy są z jednej strony potępiani jako okrutni wrogowie, z drugiej jednak – ich zwycięstwa są zesłaną przez Boga karą, a oni sami narzędziem w ręku Boga. „Ach, ten Asyryjczyk, rózga mego gniewu, bicz w mocy mej zapalczywości! Posyłam go przeciw narodowi bezbożnemu” (Iz 10, 5-6a). Izraelici pod wpływem klęsk powinni dostrzec swoje grzechy i nawrócić się do Boga.
Apokalipsa
Podobnie należy rozumieć opisy katastrof znajdujące się w Apokalipsie św. Jana. Zazwyczaj są one odnoszone w całości do końca świata, ale gdy je uważnie przeczytamy, zauważymy, że powrotu Chrystusa, sądu i odnowy świata dotyczy tylko część końcowa księgi (por. 20-22). Analogiczne treści znajdują się również w innych miejscach Nowego Testamentu, w niektórych naukach Jezusa (Mk 13 i paralelne) i w kilku fragmentach z listów apostolskich.
Przedtem jednak jest mowa o katastrofach, które dotykają ludzi na tej ziemi, choć przedstawione są one z poetyckim rozmachem. A dotykają ich dlatego, że nie czczą Boga i Baranka, prześladują wiernych i popełniają wszelkie grzechy. Przez to Bóg zsyła na nich karę. Jest to jednocześnie obraz katastrof zdarzających się w historii grzesznej ludzkości oraz zapowiedź tych, które nastąpią w czasach ostatecznych.
Symbolem klęsk są najpierw czterej jeźdźcy przedstawiający wojnę, głód, zarazę i śmierć. Po nich nadchodzą trzęsienie ziemi i katastrofy kosmiczne, przez co ginie część ludzkości (por. Ap 6). Druga seria klęsk (por. Ap 8-9) dotyka kolejno trzecią część ziemi, morza, rzek i ciał niebieskich; potem pojawiają się piekielna szarańcza i aniołowie zagłady na czele potwornego wojska, które zabija jedną trzecią ludzi – ale ci nie odwracają się od zabójstw, czarów, rozpusty i kradzieży. Czasze gniewu Bożego wyleją się na niepoprawnych (por. Ap 16).
Ziemię gnębią też bestie, potwory. Te jednak nie są zesłane przez Boga, lecz obrazują moce szatańskie (por. Ap 12-13; 18-19). Wcieleniem szatana jest smok, a bestie to pogańskie imperium i fałszywa religia. Wielka Nierządnica, czyli Babilon, obrazuje pogański Rzym. Przy kataklizmie końca czasów złe siły zostaną unicestwione. To zapowiadają biblijne katastrofy.
Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.
