Reklama

Moim zdaniem

Odyseja, powroty i potwory

2026-08-18 14:23

Niedziela Ogólnopolska 34/2026, str. 39

[ TEMATY ]

Moim zdaniem

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Powrót z wakacji jest jednym z bardziej brutalnych eksperymentów antropologicznych. Przez 2 tygodnie człowiek chodzi w krótkich spodenkach, patrzy na morze, je śniadanie o 11 i zaczyna podejrzewać, że odkrył właściwy rytm życia. Obiecuje sobie, że po powrocie będzie więcej czytał, mniej siedział w telefonie, regularnie się modlił i nie będzie się denerwował na idiotów. Potem wraca do pracy i ok. godz. 9.17 odkrywa, że idioci także wrócili z wakacji. Co gorsza – niektórzy wypoczęli. Ale wracają z nami także inni pasażerowie na gapę: potwory. Lęk o zdrowie, dzieci, pieniądze, pracę, wojnę, starość, Polskę. Miało się przywieźć opaleniznę, przywozi niepokój. I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe życie. Nie na plaży, ale przy biurku, w korku, w małżeństwie. „Ja już taki jestem” – to jedno z najbardziej ponurych zdań języka polskiego. Można nim usprawiedliwić niemal wszystko. Tymczasem człowiek, dopóki żyje, pozostaje wersją roboczą. Można zmienić się w 20., 50. i 70. roku życia. Młody chce być lepszy, bo zamierza podbić świat; starszy – jeśli zmądrzał – bo nie chce już zatruwać jego niewielkiego fragmentu. Nie musisz, choć możesz zostać świętym do przyszłego czwartku. Można mniej kłamać, więcej słuchać, oddać dług, przeprosić, przestać pić, nie wrzeszczeć na dzieci i nie traktować współmałżonka jak AGD. Człowiek, który poprawia swój charakter, dokonuje małego remontu Rzeczypospolitej. Polska nie składa się głównie z premiera, prezydenta i pasków telewizyjnych. Polska składa się z Polaków. Jeśli jesteśmy uczciwsi, Polska staje się uczciwsza. Jeśli wychowujemy dzieci na ludzi wolnych i odpowiedzialnych – państwo otrzyma obywateli, a nie klientów systemu.

Dobrze więc przypomnieć sobie nasze narodowe zalety. Jesteśmy odważni, pracowici, zaradni, pomysłowi, gościnni i nieposłuszni wobec rzeczy niemożliwych. Polak potrafi stworzyć firmę z niczego, naprawić samochód trytytką i nakarmić 20 osób obiadem dla ośmiu osób. Ale kiedyś mieliśmy jeszcze coś ważniejszego: bojaźń Bożą. Nie strach przed Bogiem, lecz świadomość, że istnieje Ktoś większy ode mnie; że moje pragnienia nie stają się dobre tylko dlatego, że są moje; że istnieje prawda, której nie ustanawia większość. Człowiek, który przestaje bać się Boga, zadziwiająco szybko zaczyna bać się wszystkiego: choroby, wojny, starości, przyszłości. Potwory rosną, kiedy przed nimi uciekamy. Kto potrafi uklęknąć przed Bogiem, ma większą szansę nie klękać przed światem. Dlatego może program „uwierz w siebie” nie jest najlepszy. Ludzkość uwierzyła już w siebie z rezultatami dość mieszanymi. Poważniejsze jest stare: „Bądź wola Twoja”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Przyda się to Polsce szczególnie. Na zachodzie Niemcy – wielkie, bogate i od czasu do czasu przekonane, że odkryły jedyny rozsądny sposób urządzenia Europy. Na wschodzie Rosja, która od stuleci patrzy na mapę między Moskwą a Berlinem raczej jak na plan zagospodarowania przestrzennego, a nie zbiór suwerennych państw. Między nimi my – naród, który według rozsądnych rachunków, powinien już dawno nie istnieć, lecz najwyraźniej ich nie przeczytał. Dlatego ojczyzna zaczyna się wcześniej niż na granicy. Zaczyna się rano, kiedy człowiek wykonuje swoją robotę porządnie. Przy stole, kiedy ojciec odkłada telefon. W szkole, kiedy nauczycielowi chce się wymagać. Państwa najpierw psują się właśnie tam, a dopiero później widać to na mapie.

Są dni stracone i one są już martwe. Są też dni, które jeszcze nie nadeszły, a które potrafimy zaludnić potworami: co będzie z Polską, ze zdrowiem, z dziećmi, wojną, ze mną? Większość naszych potworów mieszka właśnie tam – w czasie, którego jeszcze nie ma. Między martwym wczoraj a nieistniejącym jutrem pozostaje cudowne teraz – jedyny czas, w którym można przeprosić, przestać, zacząć, odmówić kieliszka, odłożyć telefon, przytulić dziecko i powiedzieć Bogu: „Bądź wola Twoja”. Najważniejsze pytanie po wakacjach brzmi więc nie: „Gdzie byłeś?”, lecz: „Kto wrócił – ty czy twoje potwory?”. Państwa upadają podobno przez wojny, kryzysy i zdradę elit. Być może. Ale wcześniej miliony ludzi postanawiają, że od jutra będą trochę lepsi, a następnego ranka odkładają to na pojutrze. Wtedy nie trzeba już Polski rozbierać. Wystarczy poczekać, aż sami przestaniemy ją codziennie składać.

Bo koniec końców najważniejsze jest – jak w Odysei Homera, która właśnie zdobywa kina i uwagę widzów – to, że choć możesz zobaczyć cały świat, największą sztuką pozostaje wiedzieć, dokąd wracasz i kim chcesz być, kiedy już wrócisz.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Imitacja

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 36

[ TEMATY ]

Moim zdaniem

youtube.com

Witold Gadowski

Witold Gadowski
Wywodzimy się w większości – my, współcześni Polacy – z rodzin chłopskich. Arystokracja i ziemiaństwo zostały mocno przetrzebione przez zaborców, niemieckich morderców, sowieckich siepaczy i krajowych zdrajców komunistycznych. To spowodowało, że, z jednej strony, jesteśmy pracowici, wytrzymali i zaradni, z drugiej jednak – jest to także przyczyną wielu naszych słabości. Nie potrafimy operacjonalizować idei, nie działamy w imię dalekosiężnych planów, ba, nie potrafimy nawet takich realnych i skutecznych planów tworzyć. Lubimy, niestety, durne snobizmy i imitacje. I właśnie polskim imitacjonizmem współczesnym chcę się teraz zająć.
CZYTAJ DALEJ

Władze Kanady zakazują kapelanom wojskowym mówić o Bogu w wystąpieniach publicznych

2026-09-06 15:22

[ TEMATY ]

wiara

Kanada

Vatican Media

Nowe wytyczne dla Kanadyjskich Sił Zbrojnych ograniczają możliwość odwoływania się do Boga podczas oficjalnych wydarzeń. Ordynariusz wojskowy Kanady bp Scott McCaig ostrzega, że sprawa wykracza daleko poza wojsko. Jego zdaniem może stać się precedensem dla określenia miejsca religii w przestrzeni publicznej.

Nowe przepisy zostały opublikowane 29 lipca. Obejmują nie tylko kapelanów wojskowych różnych wyznań, ale także inne osoby prowadzące refleksje duchowe podczas oficjalnych wydarzeń związanych z działalnością państwa. Mają one powstrzymywać się od języka odwołującego się do Boga.
CZYTAJ DALEJ

Parafia na Muchoborze Wielkim zaprasza na piknik parafialny

2026-09-07 16:51

Mat, pras.

W niedzielę, 20 września, parafia pw. św. Michała Archanioła na Muchoborze Wielkim we Wrocławiu zaprasza mieszkańców na doroczny piknik parafialny. Wydarzenie odbywa się tradycyjnie w okolicach liturgicznego wspomnienia patrona i stanowi okazję do spotkania, integracji oraz wsparcia najbardziej potrzebujących parafian.

Od lat piknik gromadzi licznych uczestników z osiedla, którzy odwiedzają w tym dniu Dom Parafialny. To czas wspólnoty, poznawania grup działających przy parafii i budowania więzi między mieszkańcami. W tym roku spotkanie odbędzie się na placu przed Domem Parafialnym przy ul. Stanisławowskiej 87a, w godzinach 13:00–18:00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję