Zachodni Brzeg jest terytorium wielkości województwa podlaskiego. To teren kluczowy dla powstania przyszłego państwa palestyńskiego: miałby je tworzyć wraz ze Strefą Gazy oraz Wschodnią Jerozolimą. Od 1967 r., po tzw. wojnie sześciodniowej, znajduje się pod izraelską okupacją. To, co wyróżnia go na tle innych terytoriów okupowanych, to obecność izraelskich cywilów („osadników”) na jego terenie. Obecność, która – choć nielegalna w świetle prawa międzynarodowego i potępiana przez społeczność międzynarodową, na czele z ONZ-etem – zwiększa się z roku na rok.
Przybliżenie historii i skomplikowanej sytuacji politycznej Zachodniego Brzegu to nie jest zadanie na krótki artykuł. W tekście o sytuacji humanitarnej na tym terenie trudno jednak całkowicie ten kontekst pominąć: wpływa on bowiem na codzienne życie i problemy jego palestyńskich mieszkańców. Przedstawię więc na początku kilka kluczowych faktów. Na Zachodnim Brzegu (wliczając zaanektowaną przez Izrael Wschodnią Jerozolimę) mieszka obecnie nawet 3,3 mln Palestyńczyków i 737 tys. żydowskich osadników. W wyniku porozumień z Oslo (1993 r.) dzieli się na trzy strefy: Strefę A, która jest pod kontrolą militarną i cywilną Autonomii Palestyńskiej (18% terytorium), Strefę B (22% terytorium, kontrola cywilna Autonomii, ale militarna Izraela) oraz Strefę C (60% terenu, pełna kontrola militarna i cywilna Izraela). To w tej trzeciej strefie mamy do czynienia z żydowskim osadnictwem i to tam codzienność Palestyńczyków jest najtrudniejsza. Miałem okazję widzieć ją na własne oczy, gdy odwiedzałem beduińskie społeczności, którym pomaga na miejscu Polska Misja Medyczna.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
