Reklama

Porady

Nasze rady

Paradoks wyboru

Wielość opcji pomaga czy utrudnia podjęcie satysfakcjonującej decyzji?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedyś na sklepowych półkach było niewiele, bez zbędnego zastanawiania się więc musieliśmy kupować to, co było. I jakie szczęście przy tym... A dziś? Dziesiątki rodzajów makaronu i smartfonów, setki kursów doszkalających i propozycji terapii. Tyle samo rodzajów płytek do łazienki i tysiące różnorodnych opcji urlopu. Sprawa zaczyna się nieco komplikować. Co wybrać? Który produkt jest najlepszy? Co będzie najbardziej dostosowane do naszych potrzeb? Z czego będziemy najbardziej zadowoleni? W efekcie często albo zaczynamy odczuwać frustrację, albo odchodzimy niezdecydowani i nie korzystamy z żadnej propozycji.

Zamiast czuć zadowolenie...

...że mamy ogromny wybór, zaczynamy mieć całą masę pytań i wątpliwości, a wreszcie dopada nas zmęczenie. Zjawisko to nosi nazwę „paradoks wyboru”. Opisał je Barry Schwartz w książce o takim tytule. Wytłumaczył w niej mechanizmy, jakie nami rządzą w takich właśnie sytuacjach. Amerykański psycholog przytoczył wyniki pewnego eksperymentu. Jeden z supermarketów wystawił do degustacji 24 rodzaje dżemów pierwszego dnia i 6 – kolejnego. Kiedy była większa sprzedaż? Aż dziesięciokrotnie – drugiego! I to ci drudzy klienci mieli większą satysfakcję z dokonanego wyboru! Okazuje się, że przy tak dużej różnorodności towarów trudno podjąć decyzję i w rezultacie często wychodzimy ze sklepu z niczym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Schwartz przekonuje, że im więcej opcji, tym trudniej się zdecydować i tym mniejsza jest satysfakcja z podjętej decyzji. Im więcej możliwości, tym nasz mózg bardziej męczy się podejmowaniem decyzji, tym bardziej lękamy się, że inna opcja mogłaby być lepsza, tym bardziej więc analizujemy i dzielimy włos na czworo. W efekcie często odkładamy decyzję na później.

Jak podejmować właściwe decyzje?

Takie, które będą dla nas optymalne i których nie będziemy żałować? Szwartz podpowiada:

• określ cel: czego tak naprawdę chcesz?

• dokonaj selekcji: wybierz najkorzystniejsze opcje;

• daj sobie konkretny czas na podjęcie decyzji;

• nie szukaj ideału, często wybór może być wystarczająco dobry;

• posłuchaj siebie i zaufaj swojemu doświadczeniu;

• uciesz się dokonanym wyborem.

Jeśli zauważasz u siebie problem z podejmowaniem decyzji, spróbuj zastosować powyższe wskazówki, a jest szansa, że zmniejszysz frustrację i dasz sobie szansę na ucieszenie się codziennością.?

2026-06-29 17:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dania z babcinego zeszytu

Przepisy, które nadesłali nasi Czytelnicy, są nie tylko smaczne, ale też pełne historii i tradycji. Spróbujmy dań, które niejeden z nas pamięta ze swojego dzieciństwa.

SKŁADNIKI : * 50 dag ziemniaków * 1 jajko * 3/4 szklanki mąki pszennej * 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej * sól * skórka ze słoniny, olej
CZYTAJ DALEJ

Czy z małego miasteczka, jakim jest Nazaret, może wyjść coś dobrego?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 1, 45-51. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 24 sierpnia. Święto św. Bartłomieja, apostoła.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję