Reklama

Głos z Torunia

Unisław

Rowerowa wyprawa

Od 15 lat Akcja Katolicka z Parafii św. Bartłomieja organizuje wyjazd rowerowy na Barbarkę, a miłośników takich wypraw nie brakuje. Tak też było w tym roku.

2026-06-23 14:23

Niedziela toruńska 26/2026, str. II

[ TEMATY ]

Unisław

Urszula Machaj

Nie zabrakło poczęstunku dla członków wspólnoty

Nie zabrakło poczęstunku dla członków wspólnoty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rajdy odbywają się bez względu na pogodę. 13 czerwca powitał nas pochmurny poranek, a po Mszy św., krótkiej modlitwie i błogosławieństwie proboszcza ks. kan. Marka Linowieckiego grupa parafian – dorosłych, dzieci i młodzieży – wyruszyła ścieżką rowerową. Także nasz proboszcz wyruszył z nami.

W czasie wyprawy rowerowej pośród lasów i pól zatrzymaliśmy się w raciniewskim lesie przy Mogile Zbiorowej Cywilnych Ofiar Polaków zamordowanych przez niemieckiego okupanta jesienią 1939 r. Zwykle na przełomie września i października odbywają się tu uroczystości patriotyczno-religijne, w których też biorą udział członkowie Akcji Katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie dojechaliśmy na Leśną Polanę. Jak każdego roku zaprosiliśmy na to spotkanie osoby z innych parafialnych oddziałów AK oraz Zarząd Diecezjalny, aby razem spędzić czas, tworzyć wspólnotę, wzmocnić i budować dobre relacje. Po przybyciu odwiedziliśmy Kaplicę św. Barbary. To miejsce silnie związane z kultem religijnym, tragiczną historią II wojny światowej oraz dawnymi podaniami. Modlitwa i chwila zatrzymania wprowadziła nas w wyjątkowy czas wspomnień i zadumy.

Na Barbarce spotkaliśmy dk. prof. Waldemara Rozynkowskiego, który przybliżył miejsce pamięci – pomnik Dzieci Polskie Matce Polski znajdujący się w okolicy skrzyżowania dróg leśnych. Pomnik powstał w 1933 r. ze składek lokalnych uczniów i przedstawia płaskorzeźbę Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Dziękujemy Bogu za spotkanie. Trasa rowerowa, odwiedzane miejsca, spotkane osoby – wszystko to tworzyło niezwykły klimat. Odwiedzane kapliczki, miejsca zakorzenione w historii i wypełnione modlitwą, wartościowe rozmowy stały się dla nas przystankami wdzięczności. Duchowość przeplatała się z czynnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu, poznaliśmy walory turystyczne i historyczne okolic Torunia, zwłaszcza Barbarki. Wróciliśmy do Unisławia wzbogaceni nowymi doświadczeniami i umiejętnością bycia dla drugiego człowieka.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkie małe serca

Niedziela toruńska 45/2023, str. I

[ TEMATY ]

Unisław

Sławomir Sawina

Mali misjonarze przypomnieli o różnych kontynentach

Mali misjonarze przypomnieli o różnych kontynentach

To wydarzenie dodało nam misyjnych skrzydeł – można było usłyszeć od uczestników spotkań w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Unisławiu.

Niedziela Misyjna i następujący po niej Tydzień Misyjny to szczególny czas modlitwy za misjonarzy oraz wspierania terytoriów misyjnych na całym świecie. Dzień ten jest świętem patronalnym Papieskich Dzieł Misyjnych. Dlatego 21 października w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Unisławiu odbyły się dwa spotkania: Diecezjalne Spotkanie Misyjne Dzieci oraz Diecezjalne Spotkanie Zelatorek i Zelatorów Żywego Różańca.
CZYTAJ DALEJ

Dzień męża i żony

[ TEMATY ]

Dzień Męża i Żony

archiwum

13 lipca jest obchodzony dzień Męża i Żony, który nawiązuje do daty zawarcia małżeństwa przez rodziców św. Tereski od Dzieciątka Jezus - świętej Zelii i świętego Ludwika Martin.

Rycerze Kolumba w Polsce zapraszają do świętowania Dnia Męża i Żony! Małżonkowie realizują swoje powołanie przez miłość. - W tym pięknym dniu oderwijmy się od prozy życia, popatrzmy na siebie, na wspólnie przeżyte lata i miłość, którą pielęgnujemy, podtrzymujemy i rozwijamy – zachęca Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce Krzysztof Zuba. I dodaje: - Obdarujmy małżonki kwiatami, serdecznością i czułością. Wrażliwość kobiety na piękno, na dobro, jej czułość są najwspanialszym darem dla mężczyzny. Jak zauważa, mężczyznę bardziej interesują prawa rządzące życiem i rzeczywistością. - Dobrze wyraża to aforyzm który brzmi: „Mężczyzna chce być w życiu kimś, kobieta chce być kimś dla kogoś”. I apeluje: - Otoczmy nasze żony ciepłem i miłością, angażujmy się w realizację naszego powołania z troską o innych. Niech każdego dnia unosi nas wiara w miłość, piękno i dobro.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję