Spotkali się w Mielcu, by świętować urodziny swojego patrona. Uczniowie, nauczyciele i rodzice ze szkół noszących imię św. Jana Pawła II pokazali, że pamięć o papieżu Polaku nie jest jedynie szkolnym obowiązkiem, ale jest żywą inspiracją do codziennego życia.
Więcej niż zawody
Poranek 25 maja w Mielcu rozpoczął się modlitwą. W Kościele Trójcy Przenajświętszej zgromadzili się uczniowie, nauczyciele, rodzice i zaproszeni goście. Przybyli z różnych miejsc regionu, a połączył ich patron ich szkół – św. Jan Paweł II.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po Eucharystii uczestnicy udali się na tereny rekreacyjne Parku Smoczka, gdzie odbył się Regionalny Piknik Sportowo-Edukacyjny „Podkarpacie z JP2”. W wydarzeniu wzięły udział reprezentacje szkół podstawowych z: Mielca, Radomyśla Wielkiego, Dobrynina, Jam, Trześni i Zabawy. Było to pierwsze tego rodzaju spotkanie szkół noszących imię papieża Polaka w regionie mieleckim. Choć rywalizacja sportowa była ważnym elementem wydarzenia, organizatorzy podkreślali, że chodziło o coś znacznie więcej niż tylko zawody.
– Postanowiliśmy po 20 latach od nadania naszej szkole imienia św. Jana Pawła II stworzyć nową tradycję i zaprosić do wspólnego świętowania inne szkoły, które podobnie jak my pielęgnują pamięć o papieżu – powiedziała Bogusława Czarny, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Mielcu.
Wychowuje
Reklama
Mielecka „Jedenastka” nosi imię św. Jana Pawła II od 20 października 2005 r. Od tamtego czasu jej patron nie jest jedynie nazwą widniejącą na szkolnym sztandarze. W placówce działa izba pamięci, organizowane są konkursy, wystawy i projekty edukacyjne poświęcone życiu oraz nauczaniu papieża.
Dla wielu uczniów obecność świętego patrona jest czymś naturalnym. – Na co dzień żyjemy w cieniu św. Jana Pawła II. Gdy wchodzimy do szkoły, patrzymy na jego podobiznę. Staramy się naśladować jego postępowanie. Był dobrym człowiekiem, który pomagał wszystkim, i my też chcemy tacy być – mówi Ola, uczennica szkoły, a Klara dodaje: – Jestem dumna z tego, że mamy właśnie takiego patrona.
Słowa młodych ludzi pokazują, że Jan Paweł II pozostaje dla nich kimś więcej niż postacią z podręcznika historii. To człowiek, którego życie może być drogowskazem także dla współczesnego pokolenia.
Kochał góry i sport
Wybór sportowej formy świętowania nie był przypadkowy. Karol Wojtyła od młodości kochał aktywność fizyczną. Wędrował po górskich szlakach, pływał kajakiem, jeździł na nartach i grał w piłkę nożną. Już jako papież wielokrotnie podkreślał, że sport uczy wytrwałości, szacunku do drugiego człowieka i pracy nad sobą. Jedna z najbardziej znanych anegdot z jego życia związana jest właśnie z górami. Podczas jednej z wypraw młodzi ludzie nie mogli nadążyć za swoim duszpasterzem. Wojtyła wspinał się tak energicznie, że uczestnicy wycieczki żartowali, iż łatwiej dogonić kozicę niż przyszłego papieża.
Reklama
Także później, już jako następca św. Piotra, nie stracił sportowego ducha. Nawet po zamachu i w czasie choroby zachęcał młodych do aktywności fizycznej, przypominając, że troska o ciało jest elementem odpowiedzialności za dar życia. – Mówienie o św. Janie Pawle II przy zawodach sportowych to bardzo dobre połączenie. Papież przecież bardzo lubił sport – zaznacza Piotr, jeden z uczestników biegu przełajowego. Ta myśl towarzyszyła całemu wydarzeniu. Drużyny rywalizowały w przełaju wzbogaconym o zadania związane z historią regionu i życiem Karola Wojtyły. Liczyły się nie tylko szybkość, ale również współpraca, wiedza i wzajemne wsparcie.
Lekcja świętości
Nauczyciele podkreślają, że wychowanie w duchu wartości pozostaje jednym z najważniejszych zadań szkoły. – My cały czas mówimy podczas zajęć o św. Janie Pawle II. To ponadczasowy patron i każdy może czerpać z jego nauczania. Przypominamy nie tylko jego słowa, ale przede wszystkim jego życie, które było naznaczone świętością – informuje ks. Piotr Ryndak, katecheta ze SP nr 11. Kapłan zwraca uwagę, że Jan Paweł II był człowiekiem wyjątkowo bliskim młodzieży: – Pokazał, jak być dobrym wychowawcą i jak prowadzić młodych ludzi do dojrzałego życia z Bogiem. Nieustannie przypominał, że dzieci i młodzież są przyszłością świata. Dla nas, nauczycieli, to bardzo ważne przesłanie i jednocześnie wielkie zadanie.
Podobne doświadczenia mają pedagodzy z innych szkół. – W ciągu roku szkolnego mamy wiele okazji, by przypominać uczniom osobę świętego papieża. Jeździmy do Wadowic, organizujemy konkursy plastyczne i recytatorskie. Uczniowie potrafią nas zaskoczyć swą wiedzą oraz kreatywnością – opowiada Teresa Majka ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Dobryninie. Jej zdaniem młodzi ludzie nadal odnajdują w papieżu wartości, których szukają także współcześnie: dobroć, odwagę, szacunek dla drugiego człowieka i wierność własnym przekonaniom.
Fundament wartości
Reklama
Organizatorzy zauważają, że spotkanie miało charakter nie tylko edukacyjny, ale także rodzinny i integracyjny. Po sportowych zmaganiach uczestnicy spotkali się na wspólnym pikniku. Były występy artystyczne, pokazy, rozmowy i czas spędzony razem. To właśnie wspólnota była jednym z najpiękniejszych owoców tego dnia.
Jan Paweł II wielokrotnie przypominał, że człowiek wzrasta przez spotkanie z drugim człowiekiem. Podczas pielgrzymek do Polski zachęcał rodaków do budowania więzi opartych na wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za dobro wspólne. W Mielcu te słowa znalazły bardzo konkretny wymiar. – Jestem przekonana, że warto pokazywać uczniom autorytety, a szczególnie św. Jana Pawła II. Dzięki temu młodzi ludzie otrzymują sprawdzony fundament wartości, który pomoże im dobrze żyć w przyszłości – podkreśla dyr. Bogusława Czarny.
Dziedzictwo
Dwadzieścia lat temu społeczność SP nr 11 w Mielcu zaprosiła św. Jana Pawła II do swej szkolnej rodziny. Dziś widać, że tamta decyzja nadal przynosi owoce. W świecie, który często proponuje młodym ludziom łatwe i powierzchowne wzorce, szkoły noszące imię papieża Polaka przypominają, że prawdziwa wielkość rodzi się z codziennej pracy nad sobą, ze służby drugiemu człowiekowi i z wierności wartościom.
Mieleckie spotkanie pokazało, że Jan Paweł II nadal jest obecny w sercach kolejnych pokoleń. Nie tylko na portretach wiszących w szkolnych korytarzach czy w nazwach placówek i na sztandarach. Jest obecny w życiu młodych ludzi, którzy uczą się patrzeć na świat jego oczami – z odwagą, nadzieją i wiarą. A to być może najpiękniejszy pomnik, jaki można wznieść świętemu papieżowi.
