Eucharystii w ich intencji 18 maja przewodniczył abp Wacław Depo, który podkreślił, że rok święceń prezbiterów tego rocznika był czasem wyjątkowym i naznaczonym doświadczeniami, które odcisnęły trwały ślad na ich kapłańskiej drodze. Jubilaci przyjęli święcenia w 1986 r., w czasie niełatwym, ale jednocześnie pełnym duchowych poszukiwań i nadziei. Po czterech dekadach posługi wracali pamięcią do miejsca, w którym wszystko się rozpoczęło.
Tylko jedna prośba
– 40. rocznica święceń to dobra sposobność do wyrażenia wdzięczności Panu Bogu za otrzymane powołanie do kapłaństwa i zaproszenie skierowane przez Jezusa do życia w szczególnie bliskiej relacji z Nim – powiedział ks. Włodzimierz Kowalik, proboszcz Parafii Świętej Rodziny w Częstochowie. Jubilat zauważył, że z biegiem lat coraz mocniej odkrywa bliskość Chrystusa w codzienności oraz dojrzewanie kapłańskiej tożsamości. – Mam tylko jedną prośbę do Jezusa, aby dał mi większą miłość do Niego – wyznał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Do wspomnień związanych z dniem święceń wrócił również ks. Paweł Nowak, penitencjarz diecezji sosnowieckiej. Przyznał, że szczególnym momentem było dla niego spojrzenie od ołtarza w głąb archikatedralnej świątyni. – Kiedyś z tego miejsca z ciekawością zaglądaliśmy w nieznaną przyszłość naszego życia. Dzisiaj tak, jakbyśmy spoglądali w głąb tych 40 minionych lat – wskazał. Podkreślił także wdzięczność wobec Kościoła częstochowskiego, który, jak zaznaczył, okazał się dla nich Matką prowadzącą przez lata kapłańskiej służby.
Tajemnica
W homilii abp Depo przypomniał, że kapłaństwo pozostaje przede wszystkim tajemnicą Bożego daru. – Pierwszym zadaniem powołanych jest to, abyśmy nigdy nie przestawali wierzyć w nasze własne misterium, które jest darem miłości Boga, który wzywa do wierności, która rodzi przyszłość – zauważył.
Metropolita częstochowski zaznaczył również, że droga powołania nie może być przeżywana jedynie jako obowiązek. – Takie przeżywanie daru powołania nie jest nakazem ani z góry ustalonym schematem, do którego po prostu należy się dostosować, lecz jest darem wiary i miłości, które zapewniają radość zbawienia – wyjaśnił.
Jubileuszowa Eucharystia stała się nie tylko okazją do wspomnień, ale przede wszystkim świadectwem kapłańskiej wierności, dojrzewającej pośród codziennych obowiązków, doświadczeń i modlitwy. W spojrzeniach jubilatów można było dostrzec wdzięczność za drogę, ludzi i Boga, który przed 40 laty powiedział im: „Pójdź za Mną”, a oni odpowiedzieli na ten głos.
