Każdy pewnie kiedyś to zrobił. Zatrzymał się na widok czarnego kota przebiegającego mu drogę, był szczególnie ostrożny 13. dnia miesiąca (tym bardziej jeśli wypadał w piątek) albo przydepnął książkę, jeśli mu upadła przed ważnym egzaminem. Najczęściej takie zachowania wynosi się z rodzinnego domu, czasem przejmuje od znajomych. Mało kto jednak wie, po co i skąd one tak naprawdę się wzięły, ale na wszelki wypadek...
Upiory, zmory i mamuny
Nasi przodkowie, szczególnie w czasach przedchrześcijańskich, wierzyli, że świat jest pełen niewidzialnych istot duchowych, dobrych i złych. Znawcy naliczyli ich ponad 2 tys. Były wśród nich różne strzygi, zmory, upiory, płanetnicy ciągnący wielkie gradowe chmury na grubych powrozach przez nieboskłon; w rzekach rządziły utopce, na bagnach zwodziły ludzi na manowce błędniki, a wszędzie czaiły się złośliwe chochliki i licho. Wszystkie można było w jakiś sposób oszukać lub obłaskawić, szczególnie te mieszkające w domach – domowiki.
Nie zgadzając się z krytyką, ale jednocześnie biorąc pod uwagę dobro społeczne i możliwość bezkonfliktowego korzystania z podręcznika, postanowiliśmy usunąć dyskusyjny fragment - podało w poniedziałek wydawnictwo Biały Kruk, odnosząc się do fragmentu o produkcji ludzi w podręczniku do HiT.
Kontrowersje wzbudza wiele fragmentów podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego, m.in ten z rozdziału "Kultura i rodzina w oczach Zachodu". Czytamy w nim m.in.: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju +produkcję+? Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać.". Zarzucono, że są to sformułowania, które mogą uderzać w godność dzieci poczętych w wyniku in vitro i ich rodziców.
W Ukrainie nie widać dziś oznak szybkiego zakończenia wojny, a rosyjskie ataki rakietowe i dronowe obejmują cały kraj - powiedział metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki w rozmowie z Vatican News. Jak podkreślił, najtrudniejsza sytuacja pozostaje na wschodzie, ale bombardowania dotykają również zachodnich regionów Ukrainy.
Abp Mokrzycki mówił o sytuacji w Ukrainie w rozmowie z szefem polskiej Sekcji Vatican News ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem podczas XVI Konwencji Stanowej Rycerzy Kolumba w Licheniu.
Sobota Misyjna w maju, przypadła w przeddzień Uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego i w święto Andrzeja Boboli, jezuity, Patrona Polski, męczennika za wiarę katolicką i misjonarza.
Papież Pius XII, o św. Andrzeju Boboli napisał encyklikę „Invicti athletae Christi” („Niezwyciężony bohater Chrystusowy”), która jest jedyną w historii Kościoła powszechnego poświęconą tylko jednemu świętemu, Andrzejowi Boboli SJ.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.