Wszystko zaczęło się tu 28 listopada 1981 r., gdy 16-letnia uczennica Alphonsine Mumureke, a później także jej koleżanki ujrzały postać, która przedstawiła się jako Matka Słowa (Nyina wa Jambo). Lecz to nie piękne słowa, a wstrząsająca wizja z 15 sierpnia 1982 r. odcisnęła największe piętno: wizjonerki zobaczyły „rzekę krwi, ludzi mordujących się nawzajem”. To przerażające proroctwo wypełniło się w 1994 r. podczas ludobójstwa w Rwandzie. Dziś w sanktuarium zachowującym to dziedzictwo pallotyni postanowili przełożyć ostrzeżenie Matki Bożej na konkretne dzieło budowania pokoju i przyszłości.
Chociaż Kibeho dynamicznie się rozwija, wciąż brakuje tam szkoły z prawdziwego zdarzenia. To najbardziej uderza w dzieci z plemienia Twa (Pigmejów) – najmniejszej i najbardziej zepchniętej na margines grupy etnicznej w Rwandzie. Pierwotni mieszkańcy lasów, lud Twa, zostali wysiedleni ze swoich tradycyjnych terenów i dziś żyją w skrajnym ubóstwie, utrzymując się z garncarstwa, dorywczych prac rolniczych lub żebractwa. Te ofiary historycznej dyskryminacji i pogardy zajmują najniższą pozycję w hierarchii społecznej Rwandy, za Tutsi i Hutu. Dla tych dzieci edukacja jest narzędziem fundamentalnym – jedyną drogą do przełamania ubóstwa i szansą na godne życie oraz przyszłość, którą im odebrano.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Dlatego też księża pallotyni dążą do stworzenia pełnego kompleksu edukacyjnego (od przedszkola do szkoły średniej i zawodowej), który ma być centrum przemiany społecznej. Kluczowe jest założenie, że ma to być szkoła solidarnościowa. Dzieci z zamożniejszych rodzin będą wnosiły opłaty, a te z najuboższych rodzin, w tym przede wszystkim z plemienia Twa, otrzymają edukację całkowicie bezpłatnie. Dzięki temu modelowi szkoła nie tylko zaoferuje wiedzę, ale także zaaplikuje do życia ideę solidarności społecznej, łącząc uczniów z różnych środowisk. Taki system pozwoli na samofinansowanie się części placówki i zapewni realne szanse tym, którzy byliby całkowicie wykluczeni.
Projekt architektoniczny szkoły powstał dzięki polskiej inicjatywie. Wolontariusze Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, architekci Anna Rynkowska-Sachse i Jakub Sachse, stworzyli go metodą design thinking, wsłuchując się w potrzeby lokalnej ludności. W prace koncepcyjne zaangażowali się także studenci Sopockiej Akademii Nauk Stosowanych. Finalny projekt odzwierciedla głębokie zrozumienie lokalnych warunków afrykańskich i szacunek dla nich. Pallotyni zakupili już działkę pod inwestycję. Co ciekawe, kilkanaście lat temu, przewidując przyszłą budowę, posadzili na niej eukaliptusy, które – dzięki szybkiemu wzrostowi – będą stanowiły kluczowy materiał konstrukcyjny. Prace budowlane zatem rozpoczną się symbolicznie od wycinki tych zasadzonych drzew.
Projekt jest gotowy. Ksiądz Sylwester Barushimana, pallotyn pracujący w Kibeho, zwraca się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie, aby można było „wmurować pierwszą symboliczną cegłę” pod przyszłą szkołę. Inwestycja ta ma być nowym rozdziałem w historii Kibeho – rozdziałem budowanym na edukacji, pokoju i nadziei.
Chcesz pomóc? Możesz wesprzeć projekt na stronie: salvatti.edu.pl/donations/zbudujmy-razem-szkole/ .
