Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

75 lat strażackiej drogi

Są takie dźwięki, które w małych miejscowościach znaczą więcej niż gdziekolwiek indziej. Nie są głośne jak wielkomiejskie syreny ani spektakularne jak fanfary, a jednak potrafią postawić na nogi całe wsie.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Naklik

Joanna Ferens

Prezentacja udekorowanego sztandaru

Prezentacja udekorowanego sztandaru

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dźwięk strażackiej syreny w Nakliku przez 75 lat nie był tylko sygnałem alarmu. Był wezwaniem do odpowiedzialności, sprawdzianem charakteru i cichym przypomnieniem, że gdzieś obok ktoś potrzebuje pomocy szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Bo kiedy rozbrzmiewała, nikt nie pytał „czy warto”, tylko „jak szybko zdążę”. I właśnie wokół tego dźwięku – prostego, a jednocześnie pełnego znaczeń – zbudowana została historia ludzi, którzy zdecydowali się odpowiedzieć.

Jubileusz tej jednostki stał się czymś więcej niż oficjalną uroczystością. Był momentem, w którym przeszłość i teraźniejszość spotkały się w jednym miejscu, a pamięć o tych, którzy budowali tę wspólnotę, zyskała na nowo swój głos. Uroczystości rozpoczęły się Eucharystią w kościele Miłosierdzia Bożego w Nakliku, bo trudno byłoby mówić o strażackiej służbie bez odniesienia do Boga, który – jak wierzą druhowie – czuwa nad każdym ich wyjazdem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Piotr Sobczuk, witając zgromadzonych, przypomniał o tym duchowym wymiarze strażackiej codzienności: – Zachęcam gorąco do modlitwy za druhów strażaków, za tych, którzy służą dziś, ale i za tych, którzy odeszli już do Pana. To ich wysiłek i ofiara sprawiły, że możemy dziś świętować tę piękną rocznicę – powiedział. Te słowa wyznaczyły ton całej uroczystości – nie był to tylko dzień radości, ale także dzień pamięci.

Reklama

W homilii ks. Krzysztof Maj sięgnął jeszcze głębiej, przypominając postać św. Floriana: – Patrzymy dziś na naszego patrona nie tylko jak na opiekuna od ognia, ale jak na człowieka odwagi. Florian uczy nas, że służba wymaga wierności wartościom, nawet wtedy, gdy kosztuje bardzo wiele. Strażak nie niesie tylko pomocy – niesie także świadectwo tego, że życie drugiego człowieka jest bezcenne – mówił kapelan strażaków, wpisując codzienną pracę druhów w szerszy, duchowy kontekst.

Aby jednak zrozumieć, czym naprawdę jest 75 lat tej jednostki, trzeba wrócić do początku. Do roku 1950, kiedy ogień strawił 17 gospodarstw i pozostawił mieszkańców Naklika w poczuciu bezradności. To doświadczenie nie tylko zniszczyło dorobek życia wielu rodzin, ale stało się impulsem do działania. Rok później powstała jednostka, która miała zmienić wszystko. Dwudziestu ochotników, bez profesjonalnego sprzętu, bez zaplecza, ale z ogromną determinacją, postanowiło wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo swojej miejscowości. Otrzymali ręczną pompę i kilka odcinków węża. Dziś może to budzić uśmiech, ale wtedy było narzędziem walki z żywiołem. Nie mieli remizy – była stodoła. Nie mieli środków – były zbiórki, zabawy i wspólna praca. Nie mieli pewności sukcesu – mieli wiarę, że razem mogą więcej.

Reklama

O tej wspólnocie mówił były prezes Janusz Harasiuk: – Straż od początku była czymś więcej niż tylko pomocą przy pożarach. To było miejsce, gdzie ludzie się spotykali, gdzie organizowano życie wsi. Zabawy, dożynki, spotkania – to wszystko budowało więzi. Straż była i jest centrum tej wspólnoty – wyjaśniał. Te słowa znajdują potwierdzenie w historii. To strażacy tworzyli amatorski teatr, organizowali wydarzenia, zbierali środki na mundury. To oni w czynie społecznym budowali zbiornik przeciwpożarowy, a później remizę, która przez lata stawała się symbolem wspólnego wysiłku. Każda cegła, każdy element konstrukcji niósł w sobie historię konkretnego człowieka.

Dziś OSP Naklik to już zupełnie inna rzeczywistość. Nowoczesny sprzęt, samochód ratowniczy, wyremontowana i rozbudowana remiza, inwestycje liczone w setkach tysięcy złotych. Ale mimo tych zmian sens służby pozostał ten sam. – Na dzisiaj mamy 45 strażaków, w tym młodych ludzi, którzy chcą działać i rozwijać jednostkę. Funkcjonujemy bardzo dobrze, bierzemy udział w akcjach, ale też w życiu społecznym. Straż nadal integruje ludzi – podkreślał obecny prezes Kamil Łebko.

Ten wymiar działalności dostrzegają także władze samorządowe. Starosta Andrzej Szarlip nazwał straż zjawiskiem wyjątkowym: – Straż pożarna to fenomen. To organizacja, która nie tylko ratuje życie i mienie, ale też buduje wspólnotę. Strażacy są duszą miejscowości, spajają relacje, tworzą przestrzeń współpracy i odpowiedzialności – podkreślił. Z kolei wójt Stanisław Dyjak zwrócił uwagę na codzienny trud druhów: – Bez straży gmina nie mogłaby funkcjonować. To ludzie, którzy zostawiają swoje sprawy, swoje rodziny i biegną pomagać innym. Ich zaangażowanie jest bezcenne i zasługuje na najwyższy szacunek –zaznaczył.

Reklama

Kulminacyjna część uroczystości przy remizie była nie tylko oficjalnym podsumowaniem jubileuszu, ale także symbolicznym domknięciem pewnego etapu. Wręczenie Złotego Medalu za Zasługi dla Pożarnictwa było wyrazem uznania dla pokoleń druhów, którzy przez lata tworzyli tę jednostkę. Ale w tej historii nie chodzi tylko o odznaczenia. Chodzi o pamięć. O 38. druhów, którzy odeszli. O tych, którzy budowali remizę własnymi rękami. O tych, którzy jako pierwsi wbiegali w ogień, nie wiedząc, czy wrócą. O tych, którzy uczyli młodszych, że strażakiem się nie bywa – strażakiem się jest.

Współczesny Naklik to miejscowość, w której remiza nie jest tylko budynkiem. To miejsce spotkań, rozmów, wspólnych decyzji. To przestrzeń, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, a doświadczenie starszych z energią młodych. To miejsce, gdzie słowa „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek” nie są pustym hasłem, lecz codziennym zobowiązaniem. 75 lat to dużo i mało jednocześnie. Dużo, bo obejmuje kilka pokoleń, zmieniające się czasy i realia. Mało, bo w perspektywie wspólnoty to dopiero fragment większej historii, która wciąż się pisze. Każdy kolejny wyjazd, każde szkolenie, każda wspólna inicjatywa dopisuje do niej nowe zdania.

I kiedy dziś spojrzy się na druhów stojących w szeregu podczas jubileuszu, łatwo dostrzec coś więcej niż mundury i odznaczenia. Widać ciągłość. Widać przekaz, który nie został przerwany mimo upływu lat. Widać ludzi, którzy wiedzą, że ich służba ma sens.

A syrena? Ona wciąż tam jest. Może dziś brzmi inaczej, może towarzyszy jej nowoczesny sprzęt i lepsza organizacja, ale jej sens się nie zmienił. Nadal oznacza jedno: ktoś potrzebuje pomocy. I ktoś na pewno odpowie. W tej historii ważne są liczby – 75 lat, 45. strażaków, setki akcji, tysiące godzin pracy. Ale jeszcze ważniejsze są twarze i pamięć. Pamięć o 38. druhach, którzy odeszli. Pamięć o tych, którzy oddawali swoje siły, często nie oczekując niczego w zamian. Pamięć o jednym z ostatnich założycieli, który wciąż może spojrzeć na to, co kiedyś zaczynał. I może właśnie dlatego ten jubileusz nie jest zamknięciem rozdziału, ale raczej jego kontynuacją. Bo dopóki gdzieś w Nakliku rozlegnie się syrena, dopóty ktoś wstanie, założy mundur i pójdzie pomagać. Nie dla zaszczytów. Nie dla nagród. Ale dlatego, że tak trzeba.

2026-05-05 14:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Turcja: władze zezwoliły na obchody dwóch ważnych świąt maryjnych

2026-07-08 10:25

[ TEMATY ]

Turcja

Adobe Stock

Władze tureckie wydały zgodę na obchody dwóch ważnych dla wyznawców prawosławia uroczystości: liturgii prawosławnej 23 sierpnia w klasztorze Sumela i ruinach klasztoru Panagia Faneromeni na Półwyspie Kyzikos na Morzu Marmara.

Tradycyjne Nieszpory Maryjne w prawosławnym klasztorze Sumela w północno-wschodniej Turcji odbędą się w tym roku, podobnie jak w ubiegłym, 23 sierpnia. Poinformował o tym Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola, powołując się na zgodę wydaną przez władze tureckie. Nie jest jeszcze jasne, kto będzie przewodniczył nabożeństwu, które prawdopodobnie przyciągnie liczną rzeszę wiernych. W każdym razie nie będzie to patriarcha Bartłomiej. Władze zatwierdziły również drugą symbolicznie ważną liturgię na 23 sierpnia: patriarcha odprawi nabożeństwo w ruinach historycznego klasztoru Panagia Faneromeni na półwyspie Kyzikos (turecki: Kapidag) na Morzu Marmara.
CZYTAJ DALEJ

Bp Czaja: Żyję dzięki Bogu, ale też modlitwie, w której była moc wiary ludu Bożego

2026-07-08 12:10

[ TEMATY ]

bp Andrzej Czaja

Karol Porwich /Niedziela

W poniedziałek, 6 lipca, odbyła się 61. Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolstwa Chorych na Jasną Górę. Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Czaja. W homilii biskup opolski zachęcał osoby chore, cierpiące i zmagające się z niepełnosprawnością, aby w doświadczeniu krzyża nie traciły nadziei, lecz czerpały siłę z pamięci o wielkich dziełach Boga oraz z ufności pokładanej w Jezusie Chrystusie.

Na początku bp Czaja zwrócił uwagę na słowa refrenu psalmu: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia”, nazywając je „bardzo krótką formułą Dobrej Nowiny, którą żył naród wybrany i którą dzielił się z pokolenia na pokolenie”. Cytując psalmistę przypomniał: „Pan jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. Jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”, podkreślając, że właśnie pamięć o Bożej dobroci pozwalała Izraelitom przetrwać najtrudniejsze doświadczenia.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła Mama bp. Piotra Kleszcza

2026-07-09 12:17

[ TEMATY ]

śmierć

Vatican Media

Pożegnanie Matki – osoby najbliższej sercu – jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakie spotykają człowieka. To zarazem chwila, w której z całą mocą stajemy wobec fundamentalnej prawdy naszej wiary: Chrystus zwyciężył śmierć i jako pierwszy zmartwychwstał – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w kondolencjach po śmierci śp. Anny Kleszcz, Mamy bp. Piotra Kleszcza OFMConv, biskupa pomocniczego archidiecezji łódzkiej.

Warszawa, dnia 7 lipca 2026 roku
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję