Wszystko to w ramach Tygodnia Profilaktyki. W ramach zakończenia i podsumowania działań ponad 30 uczniów z klas II-VI wraz z nauczycielami stanęło na scenie i zagrało spektakl pt.: „Obcy”, oparty na prawdziwych historiach. Jego celem było pokazanie, do jakich tragedii może doprowadzić hejt, przemoc i odrzucenie.
– Zorganizowaliśmy ten tydzień, aby zwiększyć świadomość uczniów na temat zdrowego stylu życia, bezpieczeństwa oraz radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Podczas spotkań uczniowie mieli okazję wysłuchać specjalistów z różnych dziedzin, którzy w przystępny i interesujący sposób poruszyli ważne tematy związane m.in. z profilaktyką uzależnień, zdrowiem psychicznym oraz odpowiedzialnymi wyborami w życiu codziennym. Prelekcje były wzbogacone o przykłady z życia oraz praktyczne wskazówki, które młodzież może wykorzystać na co dzień. Zwieńczeniem tygodnia był spektakl, w którym chcieliśmy ukazać, jak przykrą rzeczą jest hejt, przemoc, jak poważne konsekwencje ze sobą niosą te skrajne zachowania – opowiada o. Andrzej Łaniecki, dyrektor szkoły franciszkańskiej. Na scenie wystąpiło ponad 30 młodych aktorów, a na widowni zasiedli przede wszystkim uczniowie, bo to właśnie dla nich jest przesłanie tego przedstawienia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Scenariusz napisało życie
Za projektem stoi pedagog szkolna Iwona Łazarewicz. – Przygotowania trwały 3 miesiące. Dzieci uczyły się na początku ról same. Później były próby w gabinecie, a następnie przenieśliśmy to na scenę. Spektakl jest bardzo emocjonujący, a zarazem bardzo ciekawy. Jego scenariusz napisało życie, są to bowiem prawdziwe historie dzieci, które musiały zmierzyć się z hejtem – wyjaśnia.
Trzy role: sprawca, ofiara i świadek
Spektakl „Obcy” pokazuje coś, o czym często się zapomina. W sytuacji przemocy są nie tylko ci, którzy krzywdzą i ci, którzy cierpią. Są też ci, którzy patrzą i nic nie robią. – Ci w czerwonych maskach dręczyli innych. W niebieskich – byli dręczeni, a w białych – to świadkowie, którzy obserwowali, jak innych dręczą, umyli ręce przed odpowiedzialnością i pomocą. Wszyscy na swój sposób stali się obcy i poranieni – słyszymy ze sceny. To mocny obraz. Pokazuje, że brak reakcji też ma swoją cenę. – Gram historię dziewczyny, która była hejtowana – opowiada jedna z uczennic. – On nie bierze się znikąd. Często stoi za nim zagubienie, brak akceptacji siebie i potrzeba ukrycia się za maską. Jeśli dotknie cię hejt, to powiedz o tym głośno, idź do pedagoga lub rodziców. To jest najlepszy wybór, bo jeśli będziemy dusić to w sobie, może to doprowadzić do złych rzeczy, a tego na pewno nikt by nie chciał. Hejt jest zły, rani i karmi się milczeniem. Gdy jest cisza, to on rośnie – dodaje. Ten spektakl nie rozwiąże wszystkich problemów. Ale być może sprawi, że ktoś zatrzyma się i pomyśli. Może ktoś coś powie, zamiast milczeć. Może ktoś usłyszy i zareaguje, bo, jak powiedział jeden z uczniów: – Każda zmiana zaczyna się od jednego człowieka.
