Przy wspólnym stole zasiadło ok. 120 osób. Przygotowane potrawy, a także koszyczki ze święconką pobłogosławił abp Wacław Depo.
– Radość wielkanocna jest darem dlatego, że Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy, a potem zmartwychwstaniemy my wszyscy, którzy do Niego należymy. Ta radość, która jest dzisiaj naszym udziałem jako ludzi wierzących, mobilizuje nas do tego, żeby pamiętać o wszystkich, którzy są w jakiejkolwiek potrzebie – podkreślił metropolita częstochowski. Zachęcił, aby dzielić chleb z radością i wdzięcznością. – Poczucie wdzięczności jest najpierw uznaniem dobra, które się dzieje, jak ten dzisiaj podzielony chleb, który jest konkretnym darem wypracowanym przez innych – wskazał hierarcha.
O potrzebie organizowania takich wydarzeń przypomniał ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Podkreślił, że przede wszystkim chodzi o spotkanie z drugim człowiekiem. – Nie bez powodu powiedziałem na powitanie, żeby siedzący obok siebie przedstawili się sobie, powiedzieli, jak mają na imię. Może niektórzy z nich już dawno nie wypowiadali swojego imienia, bo nie mieli okazji do tego, żeby komuś się przedstawić i powiedzieć: mam na imię Józef, Zofia czy Helena. A chodzi o to, żeby poczuć się jak w rodzinie – wyjaśnił ks. Bator. – Atmosfera, która tutaj panuje, ma ludziom pozwolić oderwać się na chwilę od smutnej rzeczywistości, kiedy wracają do domu, siadają przy jednym talerzyku, jednej szklance, jednym jajeczku, bo nie mają nikogo bliskiego. Telefony wiele nie załatwiają, może trochę pomagają w okazaniu tego, że pamiętamy. Najważniejsze są relacja i obecność drugiej osoby – zaznaczył.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
