Jezus Chrystus zwyciężył śmierć i powstał z martwych.
Przez Swoje zwycięstwo nad mocami ciemności dał nam „nadzieję, która zawieść nie może ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego” (Rz 5,5).
Nadzieję nie tyle na lepsze życie, co na jego pełnię, nadzieję na pokój pośród niekończących się konfliktów zbrojnych i wobec groźby nowych wojen, nadzieję na miłość miłosierną, podążającą za każdym grzesznikiem, jak dobry pasterz za zbłąkaną owcą.
Jezus Zmartwychwstały staje dzisiaj pośród nas. Unosi dłoń do błogosławieństwa i uchylając rąbka Swej szaty, kieruje ku nam promienie Bożego Miłosierdzia. W nich dojrzewają nasze codzienne nadzieje, a Ziemia napełnia się światłem z Nieba.
Takiego wspaniałego doświadczenia życzę Wam Najdrożsi na te Święta. wNiech nasze życie będzie niekończącą się Wielkanocą.
Rezurekcja o świcie w parafii św. Stanisława BM w Szczecinie
Świętowanie Zmartwychwstania Pańskiego, najważniejszego wydarzenia w kalendarzu Kościoła katolickiego, ma w Polsce swoją bogatą, kultywowaną przez wieki tradycję.
Bogatą celebrację tego wydarzenia do dziś rozpoczyna rezurekcja (z łac. powstanie z martwych, zmartwychwstanie) – uroczysta Msza św., którą poprzedza procesja. W wielu polskich kościołach wciąż jeszcze sprawowana jest w Wielkanocną Niedzielę o świcie, choć obecnie często następuje bezpośrednio po sobotniej liturgii Wigilii Paschalnej. Uczestnicy procesji dokonują trzykrotnego obejścia kościoła przy biciu dzwonów. Na jej czele niesiony jest krzyż ozdobiony czerwoną stułą, za nim figura Chrystusa Zmartwychwstałego i monstrancja z hostią. To wtedy wybrzmiewa radosny śpiew pieśni wielkanocnych, w których często spotykanym słowem jest „alleluja”, które wywodzi się z hebrajskiego hallelujah, oznaczającego „wysławiajcie, wychwalajcie Jahwe”.
Antybiotyk może zabić groźne bakterie, ale może też zniszczyć te dobre, bez których organizm staje się bezbronny. Jezus w przypowieści o pszenicy i chwaście mówi o czymś bardzo podobnym: Bóg nie wyrywa zła pochopnie, bo Jego celem nie jest spustoszenie pola, lecz ocalenie plonu.
W odcinku pojawiają się niezwykłe historie: opowiadanie Lwa Tołstoja „Bóg widzi prawdę, ale czeka”, życie Bartolomé de Las Casasa, który przeszedł głęboką przemianę i stał się obrońcą Indian, a także przykład bł. ks. Jerzego Popiełuszki i jego duchowej zasady: zło dobrem zwyciężaj.
Kościół ma głębszy związek z piłką nożną, niż wielu mogłoby się początkowo spodziewać: żywo interesujący się sportem papieże, własny klub piłkarski w Watykanie i księża pełniący funkcję kapelanów drużyn. Jedenaście interesujących faktów o Kościele i tej pięknej grze zaprezentował niemiecki portal internetowy katholisch.de. Oto one:
Jan Paweł II (1978-2005) był z pewnością jednym z najbardziej wysportowanych papieży czasów nowożytnych. Już jako młody człowiek w Polsce Karol Wojtyła był zapalonym narciarzem, pływakiem i miłośnikiem pieszych wędrówek. Jako młody chłopiec grał również w piłkę nożną na boiskach swoich rodzinnych Wadowic i często stawał na bramce w drużynach szkolnych i młodzieżowych. A kiedy w tamtejszej drużynie żydowskiej brakowało bramkarza, zastępował go, było to dla niego oczywiste.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.