Jest takie powiedzenie: „jak Piłat w Credo”. Wyrażeniem tym określa się osobę, zachowanie czy rzecz, które zupełnie nie pasują do sytuacji. I rzeczywiście, chrześcijańskie Credo, Wyznanie wiary, mówi o Ojcu, Synu i Duchu Świętym, o Kościele, o życiu przyszłym, o najważniejszych prawdach, a w to wplątana jest wzmianka o Piłacie: „Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany”. To jednak sugeruje, że była to postać ważna i potrzebna.
Pierwsza przyczyna wymienienia Piłata w Wyznaniu wiary jest typu historycznego. Jezus nie był postacią z zamierzchłej przeszłości, legendarną. Żył w konkretnym miejscu i czasie, w dużym, dobrze zorganizowanym państwie. W starożytności chętnie datowano wydarzenia tak, że wymieniało się władcę czy urzędnika, który wtedy sprawował władzę. Coś podobnego mamy i tutaj.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wymieniając Piłata w związku z Jezusem, tradycja chrześcijańska i Credo przyznają mu też znaczenie w Bożym planie zbawienia. Odegrał on w nim nadspodziewanie ważną rolę. Jego niesprawiedliwość stała się przyczyną śmierci Jezusa na krzyżu, przez którą Bóg wybawia nas od grzechu i śmierci.
Życie Piłata
Reklama
Rzymscy namiestnicy niewielkiej prowincji Judei podlegali gubernatorom Syrii. Nosili tytuł prefekta. W czasach działalności Jezusa był nim Pontius Pilatus, którego po polsku nazywamy w skrócie Piłatem, a dawniej nazywaliśmy także „ponckim Piłatem”. Zarządzał on Judeą w latach 26-37 po Chr., za panowania rzymskiego cesarza Tyberiusza.
Piłat należał do wyższej niż zwykli obywatele klasy ekwitów, do której zaliczano ludzi zamożniejszych czy notabli z prowincji. O jego wcześniejszym życiu nic nie wiemy, choć można przypuszczać, że nie pochodził z samego Rzymu, a przed objęciem prowincji odznaczył się w służbie wojskowej, co było typowe dla karier ludzi spoza rzymskiej elity. Nie mamy też żadnych pewnych wiadomości o tym, co robił po opuszczeniu urzędu, a wzmianka o jego samobójstwie u historyka Kościoła Euzebiusza z Cezarei (IV wiek) nie ma potwierdzenia w innych źródłach. Śladów archeologicznych też jest niewiele: pojedyncze napisy, lokalnie wybijane monety, akwedukt w Jerozolimie, który miał zbudować.
Źródła żydowskie z tych czasów, pisma Filona z Aleksandrii i Józefa Flawiusza, donoszą o przypadkach brutalnego traktowania Żydów przez Piłata. Autorzy ci byli mu jednak niechętni, a Judea należała do krajów niespokojnych. Długie urzędowanie Piłata sugeruje, że jakoś radził sobie z miejscowymi problemami i kontaktami z przywódcami żydowskimi. Do zadań takich urzędników należało tłumienie zamieszek.
Piłat wobec Jezusa
Reklama
Namiestnik rzymski był jedynym, który w Judei mógł wydać wyrok śmierci. To sobie zastrzegli Rzymianie, pozwalając zarazem, by sprawy pomniejsze rozstrzygały trybunały lokalne. Mówi się wprawdzie o „procesie przed Sanhedrynem” oraz o „zatwierdzeniu wyroku” przez Piłata, ale jest to nieścisłe. Sanhedryn pod przewodnictwem arcykapłana Kajfasza mógł przeprowadzić przesłuchania, czyli śledztwo, ale potem jego przedstawiciele musieli wystąpić z formalnym oskarżeniem przed trybunałem namiestnika.
Streszczenie tego oskarżenia mamy w Ewangelii: „Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla” (Łk 23, 2). Była to nieprawda, gdyż Jezus był wędrownym nauczycielem religijnym, a nie buntownikiem, a podatki dla cesarza polecił płacić (por. Mk 12, 17 i paralelne).
Zgodnie z procedurą po wysłuchaniu oskarżenia Piłat oddał głos Oskarżonemu. Jezus jednak, ku jego zdziwieniu, nie wygłosił obrony, lecz milczał. Piłat musiał znać kraj, którym od lat zarządzał, musiał też mieć informatorów. Zorientował się więc, że oskarżenie jest kłamliwe, a wynikło z intrygi przywódców żydowskich („wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali” – Mt 27, 18). Stąd uniki: propozycja, by Żydzi sami Go osądzili, oraz odesłanie Jezusa władcy Galilei – Herodowi Antypasowi (od strony prawnej chodziło o to, że próbował wskazać inny sąd właściwy dla sprawy).
Reklama
Piłat zwrócił jednak uwagę na wzmiankę o Jezusie jako królu, gdyż podawanie się za niego byłoby aktem buntu. Dlatego spytał Jezusa wprost: „Czy ty jesteś Królem żydowskim?” (Mk 15, 2). Odpowiedź Jezusa została, niestety, w popularnej Biblii Tysiąclecia przetłumaczona niewłasciwie, gdyż nie brzmiała ona: „Tak, Ja nim jestem”, ale: „Ty mówisz” (po grecku – sy legeis), co znaczy jakby: „to ty tak twierdzisz”. Dokładniejsze wyjaśnienie przedstawia Ewangelia według św. Jana. Jezus odpowiada w niej Piłatowi m.in.: „Królestwo moje nie jest z tego świata. (...) Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 36. 37).
Wobec tego Piłat uznał rozsądnie, że Jezus nie jest żadnym politycznym pretendentem do władzy, i ogłosił Jego niewinność. Jako sędzia był kompetentny. Rzymianie potrafili być bardzo brutalni, ale zarazem szanowali prawo. Piłat nie chciał też zapewne, by politycy żydowscy nim manipulowali.
Ci jednak naciskali. Piłat zaproponował więc kompromis: karę chłosty (por. Łk 23, 16 – może dlatego, że robienie zbiegowisk uznał jednak za występek). Odwołał się też – bezskutecznie, jak się później okazało – do litości widzów, pokazując Jezusa po biczowaniu (por. J 19, 5). Kolejny sposób, by się pozbyć problemu, to propozycja amnestii: dał do wyboru zabójcę Barabasza i Jezusa. Odpowiednio podburzony tłum wybrał Barabasza (por. Mk 15, 5-15). Piłat wtedy drwiąco spytał Żydów: „Czyż króla waszego mam ukrzyżować?!”.
Ostatecznie zadecydował jednak szantaż: Żydzi oskarżyli Piłata o nielojalność wobec cesarza (por. J 19, 12). Wtedy ustąpił i skazał Jezusa na śmierć na krzyżu, choć ostentacyjnie umył ręce na znak, że to nie on jest sprawcą. Jednakże na Jezusie mu, jak widać, nie zależało. Ważniejsze okazały się własny interes i wygoda. Wolał skazać niewinnego niż narażać się na donos do podejrzliwego cesarza Tyberiusza. Podporządkował się, jak wielu sędziów w historii i obecnie, wymogom polityki i własnej kariery.
Piłat w legendzie
Reklama
Postać Piłata intrygowała chrześcijan. Odegrał ważną rolę i Ewangelie poświęcają mu sporo miejsca. Pojawiał się więc często w powieściowych, apokryficznych rozwinięciach tradycji ewangelicznej. O ile w Ewangeliach odnotowano pewną jego przychylność wobec Jezusa, ale zarazem małoduszność i niesprawiedliwość, to w apokryfach postać Piłata jest wyraźnie upiększana.
Było to popularne zwłaszcza w Kościołach wschodnich. W skrajnym przypadku przypisywano mu nawrócenie i śmierć męczeńską oraz uznawano go za świętego. Wcześniej, w II wieku, autorzy chrześcijańscy powoływali się na raport Piłata do Tyberiusza w sprawie procesu Jezusa. W twórczości apokryficznej spotkamy fikcyjne teksty takiego raportu.
W apokryfach akcentowano winę Żydów za śmierć Jezusa, a podkreślano sprzeciwy Piłata (Ewangelia Nikodema). Rozbudowano też rolę żony Piłata, która według Mt 27, 19, broniła Jezusa; ją też sporadycznie uważano za świętą. Inne opowieści głosiły, że Piłat został ukarany za skazanie Jezusa. To wszystko należy jednak do sfery pobożnej literatury, a nie historii.
Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.
