Katolickie przedszkola to miejsca, gdzie najmłodsi uczą się przez zabawę, ale także rozwijają swą wiarę. W tarnowskiej ochronce blisko sali zabaw i nauki jest także kaplica.
Najmłodsi z Przedszkola Niepublicznego Ochronka im. Świętej Rodziny w Tarnowie (przy ul. Sióstr Służebniczek 2) uczestniczyli w wyjątkowym wydarzeniu. Siostry, wychowawczynie i rodzice przygotowali po raz pierwszy „Walentynki dla Jezusa”. Była wspólna modlitwa w kaplicy, a w sali dzieci zatańczyły i zaśpiewały dla Pana Jezusa.
Być blisko Boga
Najmłodsi mają dużą wiedzę religijną. – Pan Jezus się narodził z miłości do nas. Jest dobry. Pomagał biednym, kochał dzieci. Umarł na krzyżu i otworzył nam niebo. Kiedy jesteśmy w kaplicy, to prosimy Pana Jezusa w intencji naszych rodziców i o pokój na świecie – mówią Zofia, Zuzia, Franek, Hania i Jan. Ich wychowawczyni, s. Katarzyna Węgiel, przypomina, że źródłem miłości jest Pan Bóg. Zaznacza: – Walentynki to dzień zakochanych, a my świętujemy dzień miłości. Źródłem miłości jest sam Pan Bóg, który jest miłością najdoskonalszą. Razem z dziećmi zaśpiewaliśmy dla Pana Jezusa, mówiliśmy też o miłości i dziękowaliśmy za to, że jesteśmy kochani przez naszych najbliższych.
W Tymowej tradycja kolędowania jest podtrzymywana; tu panie z KGW razem ze Świętą Rodziną
W niewielkim, zabytkowym kościele, któremu od blisko 260 lat patronuje św. Mikołaj Biskup, często rozbrzmiewają muzyka i śpiew, które gromkim echem rozprzestrzeniają się wśród malowniczych pól i pagórków okalających parafialną świątynię.
Jednym z wydarzeń, organizowanych nieopodal kościoła, w tutejszej szkole, jest rodzinne spotkanie, któremu towarzyszą wspólne śpiewanie kolęd, występy zespołów kolędniczych oraz jasełka o narodzeniu Pana Jezusa.
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc
Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach
i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze,
że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie
mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że
akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko
na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end.
Wychowali ją dziadkowie.
WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, został zabity w sobotę rano w swoim biurze – potwierdziły w niedzielę rano irańskie media państwowe. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.
Wcześniej o zabiciu Chameneia w atakach na Iran informowały władze USA i Izraela. (PAP)
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.