Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Radość bez procentów

Kiedyś to był temat tabu. Dziś coraz więcej osób przychodzi z własnej woli – informuje prezes Wirginiusz Królewicz.

Niedziela Plus 8/2026, str. V

[ TEMATY ]

Tarnów

Szymon Burek

Terapeuci stowarzyszenia: Bogusław Kołacz (od lewej) i Wirginiusz Królewicz

Terapeuci stowarzyszenia: Bogusław Kołacz (od lewej) i Wirginiusz Królewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uzależnienie rzadko dotyka tylko jedną osobę. Rozsadza rodziny, niszczy relacje, odbiera poczucie bezpieczeństwa i godności. Alkohol, narkotyki, hazard czy uzależnienia behawioralne coraz częściej stają się cichym dramatem domów także w małych miastach. W Mielcu od blisko trzech dekad odpowiedzią na ten kryzys jest Stowarzyszenie Trzeźwościowe „Nowe Życie” – wspólnota ludzi, którzy pomagają wyjść z nałogu i odzyskać nadzieję.

Ktoś wreszcie słucha

– To stowarzyszenie nas ukształtowało – mówią terapeuci i działacze. Wielu z nich przeszło drogę trzeźwienia. Dziś wspierają innych jako specjaliści i wolontariusze, bo – jak podkreślają – najlepiej rozumieją tych, którzy dopiero zaczynają walkę. – Alkoholizmu nie da się wyleczyć, ale można go zatrzymać. My pokazujemy, że można żyć inaczej – mówi prezes stowarzyszenia Wirginiusz Królewicz. I zaznacza: – Trzeźwość to nie kara. To szansa na normalność, spokój i odbudowanie relacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Organizacja prowadzi punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych i ich rodzin. Dyżurują terapeuci, psycholog, prawnik, a nawet tłumacz języka migowego. Zgłaszają się nie tylko osoby pijące czy zażywające narkotyki, ale też współuzależnieni: żony, matki i dzieci.

Reklama

– Bardzo często najpierw przychodzą bliscy. Pytają, co zrobić, żeby ratować męża czy syna. Tłumaczymy, jak stawiać granice i jak nie brać na siebie odpowiedzialności za czyjeś picie – wyjaśnia terapeuta Bogusław Kołacz. Dodaje: – Uzależnienie to choroba całej rodziny, nie jednej osoby.

W ciągu tygodnia odbywają się spotkania grup samopomocowych – Anonimowych Alkoholików i Anonimowych Narkomanów. Punkt nie zastępuje specjalistycznej terapii, ale pomaga przetrwać najtrudniejszy moment. – Czas oczekiwania na leczenie bywa długi. Gdybyśmy tych ludzi zostawili samych, wielu z nich by nie dotrwało. Dlatego jesteśmy pomostem między kryzysem a terapią – zaznacza p. Kołacz. – Czasem jedno spotkanie sprawia, że ktoś po raz pierwszy mówi: „Mam problem”.

Terapeuci zauważają też zmianę mentalności. – Kiedyś to był temat tabu. Dziś coraz więcej osób przychodzi z własnej woli. To ogromny krok – zauważa prezes Królewicz. – Ludzie przestają się wstydzić prosić o pomoc.

Można żyć inaczej

„Nowe Życie” to nie tylko konsultacje. To także integracja i pokazanie, że trzeźwość może być radosna. Symbolem stał się bezalkoholowy sylwester, który co roku przyciąga gości z całej Polski. – Na parkiecie bawi się ponad sto osób. Bez alkoholu, za to z prawdziwą radością. Widać, że można świętować z czystą głową i ze spokojnym sercem – uśmiechając się, opowiada Bogusław Kołacz. I podkreśla: – Dla wielu to pierwszy taki bal w życiu.

Po prawie 30 latach działalności stowarzyszenie wciąż udowadnia, że z każdego nałogu można wyjść. Warunek jest jeden. – Trzeba zrobić pierwszy krok i pozwolić sobie pomóc – podsumowuje prezes. – Resztę możemy przejść razem.

Jak działa punkt konsultacyjny?

W Stowarzyszeniu Trzeźwościowym „Nowe Życie” w Mielcu działa Punkt Konsultacyjny ds. Uzależnień z telefonem zaufania: 17 583 40 00, pod którym można otrzymać bezpłatne wsparcie psychologiczne, pedagogiczne, prawne oraz pomoc w kryzysie uzależnień.

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świeć nam przykładem

Ten konkurs przyczynia się do rozwoju kultu bł. Karoliny Kózkówny – dziewicy i męczennicy.

Dla wielu osób to okazja, by zapoznać się z życiem i drogą do świętości pochodzącej ze wsi Wał-Ruda dziewczyny, która zginęła w obronie czystości.
CZYTAJ DALEJ

Nauczyciele spotkali się w Mokrzeszowie. Padły ważne słowa o wychowaniu młodzieży

2026-10-15 00:00

[ TEMATY ]

Duszpasterstwo nauczycieli

ks. Marcin Zawada

ks. Piotr Sipiorski

dzień nauczyciela

Mokrzeszów

Archiwum parafii Św. Jadwigi Śląskiej w Mokrzeszowie

Nauczyciele i wychowawcy podczas spotkania integracyjnego w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Mokrzeszowie, zorganizowanego z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Nauczyciele i wychowawcy podczas spotkania integracyjnego w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Mokrzeszowie, zorganizowanego z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Nie stanowisko, wykształcenie ani zawodowe osiągnięcia, lecz to, jakim człowiekiem jesteśmy dla innych, stanowi prawdziwą miarę naszego życia. O tej prawdzie, szczególnie ważnej w pracy wychowawczej, przypomniano podczas diecezjalnego spotkania nauczycieli i wychowawców z okazji Dnia Edukacji Narodowej w Mokrzeszowie.

W środę 14 października w parafii św. Jadwigi w Mokrzeszowie zgromadzili się nauczyciele, wychowawcy oraz pracownicy oświaty, by wspólnie modlić się i świętować Dzień Edukacji Narodowej. Spotkanie, na które zaprosił ks. Marcin Zawada, diecezjalny duszpasterz nauczycieli, w imieniu własnym oraz dziekana ks. kan. Józefa Siemasza, stało się okazją nie tylko do podziękowania za codzienną pracę pedagogiczną, ale również do refleksji nad odpowiedzialnością za kształtowanie młodego pokolenia.
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję