Reklama

Felietony

Dekalogowanie

Dekalog nie jest listą zakazów. To jest instrukcja obsługi wolności, szczęścia i miłości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki Post ma w sobie coś niepokojącego. Jest jak lustro. Pokazuje. A my bardzo nie lubimy, gdy ktoś nam pokazuje prawdę o nas. Święty Jakub w swoim liście pisze, że łatwo zapominamy, kim jesteśmy. A skoro nie pamiętamy, kim jesteśmy, to o ileż łatwiej zapominamy własną instrukcję obsługi, czyli Dekalog. Nie jest on dziś negowany wprost. Nikt go oficjalnie nie wyrzucił do kosza. Ale stała się rzecz inna. Dziesięć praw zostało zmodernizowanych. Zrobiliśmy aktualizację systemu. Wersja 2.1. bardziej kompatybilna z komfortem, naszymi wyborami i świętym spokojem. Popatrzmy na nasz panteon. Bóg wizerunku: ważne, jak mnie widzą. Bóg kontroli: ma być tak, jak ja chcę. Bóg komfortu: wysiłek jest niezdrowy. Bóg świętego spokoju: oby nikt nic ode mnie nie chciał. Bóg pewnego zysku: co ja z tego będę miał? Wreszcie „najuczciwszy” z nich wszystkich: Bóg czystych rąk – złoty cielec z miękkiej gumy. Dopasuje się do każdej sytuacji.

Reklama

W imię Ojca... Kiedyś mówiono: nie nadużywaj Imienia Boga. A dziś? Nadużywamy wszystkiego – słów, obietnic, przysiąg, wartości. Obecnie kocham znaczy: lubię, pożądam, wykorzystuję. Prawda znaczy moją wersję, manipulacje. Wolność znaczy dowolność, brak zasad i hamulców, brak sprzeciwu wobec moich zachcianek, nawyków i żądz. Imię Boże też dostało nową funkcję – przecinek emocjonalny. Wtrącenie. Reakcja. Dawniej człowiek bał się wypowiedzieć to Imię nadaremno, dziś boi się wypowiedzieć je na poważnie. By ktoś nie pomyślał, że ja wierzę Bogu...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Może chociaż trzecie przykazanie się ostanie – rzecz o świętowaniu. Przecież lubimy świętować. Ale co? Nie mamy już dnia świętego. Mamy dzień nadrabiania zaległości, zakupów.

A czwarte? To przykazanie najbardziej przeszkadza kulturze „odetnij się”. Oczywiście – są relacje trudne, toksyczne, poranione. Ale my poszliśmy dalej: zamieniliśmy cześć na ocenę, wdzięczność na rozliczenie, dialog na akt oskarżenia. Rodzice mają dziś być idealni, a jeśli nie są – mają zniknąć, nie moralizować. Tymczasem dojrzałość nie jest owocem tego, że rodzice byli bezbłędni – jej miarą jest to, że przestaję żyć ich błędami. Spieszmy się czcić rodziców, dopóki jeszcze możemy.

No a piąte – tu dopiero zrobiliśmy postęp technologiczny i językowy. Zabijanie musi dziś mieć dobre uzasadnienie, procedurę i miękkie słownictwo. Zabijam dziecko, nazywając to prawem człowieka. Zabijam rodzica, nazywając to miłosierdziem. Zabijamy więzi przez obojętność. Zabijamy czas, który był komuś potrzebny. Jedyny, kogo nie zabijam, to moje maski i ucieczki.

Szóste i dziewiąte – wierność, czystość, oddanie. W epoce natychmiastowości wierność wygląda jak błąd systemu. Po co być wiernym? Po co walczyć o miłość, skoro można ją wymienić? Po co pracować nad relacją, skoro można ją zresetować? Nie naprawiajmy, kupujmy nowe, lepsze, młodsze.

Reklama

Siódme. Okradamy siebie, marnując każdą sekundę na coś innego niż wypełnianie Jego woli. Nie kradniemy, tylko „korzystamy” – z cudzej pracy, cudzej własności intelektualnej, energii.

Ósme. Nigdy wcześniej w dziejach ludzkości kłamstwo nie miało tak dobrego PR-u. Nazywa się je narracją, strategią, przekazem dnia, selekcją faktów. A zasięgi – nieograniczone. I im mocniejsze kłamstwa, wredniejszy osąd, tym więcej publiki, poklasku.

I ostatnie – nie pożądaj. A cała gospodarka opiera się dziś na podsycaniu pożądania. Masz chcieć. Więcej, szybciej, teraz.

Po co mi Wielki Post? Na pewno nie po to, żebym się biczował poczuciem winy. On jest po to, żebyśmy odzyskali ostrość widzenia. Dekalog nie jest listą zakazów. To jest instrukcja obsługi wolności, szczęścia i miłości. Jeśli odrzucam ten plan, to prawo, to wracam do niewoli, czasem tak głębokiej, że już nie dociera tam światełko nadziei. I może właśnie dlatego warto wrócić do tych dziesięciu zdań, jako mapy wyjścia z labiryntu.

2026-02-17 08:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnice października

Nie ma pytania tak trudnego, na które nie znajdzie odpowiedzi Bóg. Niezależnie od tego, z czym przypełznę pod Najświętszy Sakrament, odpowiedź przyjdzie.

Wokół tyle trosk, niepokojów, smutków i lęku, że postanowiłem się dziś z Państwem podzielić samą radością. Nie zwlekając zatem, rozpocznę od poranka. To ten moment, w którym, jak to świetnie ujął „różańcowy” perkusista Skaldów Jan Budziaszek, przychodzi do nas nasz Anioł Stróż. Przychodzi po nasze let it be, jak śpiewali Beatlesi, albo po nasze fiat – jak piszą Ewangeliści. Wcale a wcale nie jest przesądzone, czy je usłyszy, ale od tego, czy tak się stanie, zależy nasze szczęście. Nie znamy planu Boga na ten dzień dla nas, mamy jednak jakieś tropy. Jeśli wieczorem, gdy kładłem się spać, zamiast sprawdzać Twittera lub wiadomości sportowe zerknąłem na czytania na dzień następny, to mam w pamięci miłosny list napisany przez Szefa, z bardzo istotnymi tropami na cały ten dzień. Oczywiście, nie ustrzeże mnie to przed sytuacjami niechcianymi, ale pogodę ducha będzie mi o wiele trudniej zgubić. Ot i cała tajemnica pierwsza. Zgoda na to, co On dla mnie wymyślił.
CZYTAJ DALEJ

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

Męska droga wiary

2026-09-19 15:32

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Mężczyźni z różnych stron diecezji spotkali się w Sanktuarium św. Józefa w Nisku na Diecezjalnej Pielgrzymce Mężczyzn. Wspólna modlitwa, konferencja i Eucharystia stały się okazją do refleksji nad męskim powołaniem, odpowiedzialnością za rodzinę oraz budowaniem życia na wierze i relacji z Bogiem.

Pielgrzymkę rozpoczęła konferencja o. Michała Śliża OP, proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Tarnobrzegu. W swoim wystąpieniu prelegent zwrócił uwagę na potrzebę świadomego przeżywania pielgrzymowania i postawienia sobie pytania o cel drogi oraz o to, czego człowiek oczekuje od spotkania z Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję