Reklama

Rodzina

Adopcja decyzja na całe życie

Czy w naszym domu jest jeszcze przestrzeń, aby przyjąć kolejne dziecko? Co leży u źródła rozważań o możliwości zostania rodziną zastępczą lub adopcyjną?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W życiu wielu rodzin przychodzi moment cichej zmiany. Dorosłe dzieci wyprowadzają się z domu, zakładają własne rodziny, rozpoczynają samodzielne życie. Dom, który przez lata był pełen rozmów, napięć, codziennych sporów i radości, stopniowo pustoszeje. Zdarza się, że w tej nowej rzeczywistości pozostaje jeszcze jedno młodsze dziecko. Nie z wyboru rodziców, lecz w wyniku naturalnego biegu życia staje się ono jedynakiem w domu, w którym rytm dnia wyznaczają już głównie dorośli.

Z perspektywy pedagogiki i psychologii rozwojowej jest to sytuacja wymagająca szczególnej uważności. Dziecko wychowujące się bez stałej obecności rodzeństwa doświadcza intensywnego kontaktu z dorosłymi, ale jednocześnie ma ograniczoną możliwość uczenia się relacji rówieśniczych w ich najbardziej naturalnej formie. Relacja z drugim dzieckiem, szczególnie w przestrzeni domowej, uczy regulowania emocji, radzenia sobie z frustracją, negocjowania, dzielenia się uwagą dorosłych i odbudowywania więzi po konflikcie. Tych doświadczeń nie da się w pełni zastąpić zajęciami dodatkowymi ani nawet najlepiej zorganizowanym czasem wolnym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

System naczyń połączonych

Reklama

Rodzice często intuicyjnie odczuwają tę lukę. Zaczynają intensywniej organizować dziecku czas, poszukują kontaktów, starają się rekompensować brak codziennej obecności drugiego dziecka. W tym miejscu pojawia się pytanie, które dla wielu rodzin staje się początkiem głębokiego procesu rozeznawania: czy w naszym domu jest jeszcze przestrzeń, aby przyjąć kolejne dziecko? Czy rozważanie o byciu rodziną zastępczą lub adopcyjną jest odpowiedzią na potrzeby dziecka, czy raczej próbą poradzenia sobie z ciszą, która pojawiła się w domu i w sercu dorosłych?

Rodzina funkcjonuje jako system naczyń połączonych, w którym zmiana jednego elementu zawsze pociąga za sobą konsekwencje w pozostałych obszarach. W sytuacji gdy w domu pozostaje jedno młodsze dziecko, a starsze rodzeństwo już się usamodzielniło, istnieje szczególne ryzyko nieuświadomionego przeniesienia oczekiwań na nowo przyjęte dziecko. Może ono zostać obciążone rolą „tego, które wypełni dom”, albo „tego, które przyniesie życie”, co z perspektywy rozwoju psychicznego stanowi zbyt duże obciążenie.

Pedagogika jasno pokazuje, że dziecko najlepiej rozwija się w środowisku przewidywalnym, w którym role są czytelne, a odpowiedzialność spoczywa na dorosłych. Jeżeli decyzja o rodzinie zastępczej lub adopcji ma być dojrzała, musi wypływać z gotowości dorosłych do poniesienia konsekwencji tej zmiany, także wówczas, gdy nie przyniesie ona oczekiwanego poczucia spełnienia.

Oczekiwania

W pracy poradniczej często pojawia się wątek idealizacji relacji między dziećmi. Rodzice zakładają, że obecność drugiego dziecka automatycznie przyniesie bliskość, zabawę i wzajemne wsparcie. Tymczasem relacje między dziećmi, szczególnie gdy jedno z nich ma za sobą doświadczenie straty lub zaniedbania, mogą być trudne i wymagające. Zderzenie potrzeb, zazdrość o uwagę dorosłych oraz odmienne tempo rozwoju emocjonalnego są naturalnymi zjawiskami, które wymagają kompetentnego prowadzenia przez dorosłych.

Reklama

Jednocześnie badania psychologiczne wskazują, że dziecko wychowujące się w domu, w którym obecne są inne dzieci, ma większą możliwość uczenia się kompetencji społecznych w sposób spontaniczny i długofalowy. Warunkiem jest jednak to, aby relacja ta nie była obciążona ukrytymi oczekiwaniami dorosłych. Dziecko biologiczne nie może się stać opiekunem, terapeutą ani „pomocnikiem” nowego członka rodziny. Takie role prowadzą do zaburzeń granic i przeciążenia emocjonalnego, które mogą mieć długotrwałe konsekwencje.

Dlatego decyzja o zostaniu rodziną zastępczą lub adopcyjną powinna być poprzedzona głęboką refleksją nad tym, czy dom jest gotowy na to, by stać się bezpieczną przestrzenią nie dlatego, że jest w nim ciszej lub głośniej, lecz dlatego, że dorośli są gotowi wziąć odpowiedzialność za relacje, które się w nim zrodzą. Tylko wtedy przyjęcie dziecka staje się autentycznym aktem troski i miłości, a nie próbą uporządkowania własnych braków.

Motywacja

Z perspektywy poradnictwa rodzinnego kluczowe jest bardzo wyraźne rozróżnienie między motywacją opartą na braku a decyzją wypływającą z dojrzałej gotowości. Dziecko przyjmowane do rodziny nie może być odpowiedzią na pustkę emocjonalną dorosłych ani sposobem na „ożywienie domu”. Nie może też odgrywać roli narzędzia wspierającego rozwój innego dziecka. Taka motywacja, nawet jeśli jest nieuświadomiona, niesie ryzyko obciążenia dziecka oczekiwaniami, których nie jest w stanie spełnić.

Reklama

Dzieci trafiające do rodzin zastępczych lub adopcyjnych bardzo często niosą ze sobą doświadczenie straty, niepewności, zaburzonego poczucia bezpieczeństwa. Ich zachowania bywają trudne, nieprzewidywalne, czasem regresywne. W ujęciu psychologicznym są one formą adaptacji do wcześniejszych doświadczeń, a nie złą wolą czy brakiem wdzięczności. Rodzina, która rozważa przyjęcie dziecka, musi mieć świadomość, że proces wychowawczy będzie wymagał dużej elastyczności, cierpliwości i gotowości do pracy nad sobą.

Spójność

Rodzina zastępcza nie jest rozwiązaniem przejściowym ani eksperymentem wychowawczym. To forma zaangażowania, która dotyczy całego systemu rodzinnego. Wymaga stabilnej relacji małżeńskiej, spójnych postaw wychowawczych oraz gotowości na to, że dziecko może w przyszłości odejść. Z pedagogicznego punktu widzenia szczególnie istotne jest przygotowanie dziecka biologicznego do zmiany dynamiki rodzinnej. Dziecko musi mieć przestrzeń na swoje emocje, obawy i złość. Nie może zostać postawione w roli „tego, który ma się cieszyć”, ani „tego, który pomoże”.

Adopcja wiąże się z podjęciem jeszcze większej odpowiedzialności. Jest decyzją o trwałym włączeniu dziecka w historię rodziny, o budowaniu tożsamości i poczucia przynależności. W tym przypadku szczególnie ważne jest, aby motywacją była nie chęć „zapewnienia rodzeństwa” jedynakowi, lecz gotowość do przyjęcia dziecka jako osoby z własnymi historią, temperamentem i potrzebami. Psychologia jasno pokazuje, że dziecko adoptowane najlepiej rozwija się wtedy, gdy nie musi pełnić żadnej funkcji kompensacyjnej w rodzinie.

Zarówno rodzina zastępcza, jak i rodzina adopcyjna mogą stać się przestrzenią głębokiego wzrostu – ale tylko wtedy, gdy są owocem decyzji serca, a nie odpowiedzią na brak. Dom może stać się miejscem leczenia relacji i budowania dojrzałych więzi, jeśli dorośli są gotowi przyjąć dziecko nie po to, aby coś w ich życiu się poprawiło, lecz po to, aby oni sami stali się bezpiecznym miejscem dla kogoś innego.

Rozważanie tej drogi warto zatrzymać, pogłębić, przemodlić i omówić w dialogu małżeńskim oraz z osobami przygotowanymi do towarzyszenia rodzinom, należy więc poszukać poradni życia rodzinnego, kapłana, psychologa czy pedagoga oraz ośrodka adopcyjnego, który również służy wsparciem. Decyzja o przyjęciu dziecka nie jest odpowiedzią na chwilę. Jest wyborem drogi, która zmienia wszystko – i właśnie dlatego wymaga tak wielkiej odpowiedzialności.

Autorka jest pedagogiem specjalnym, doradcą rodzinnym, prezesem Fundacji Esencja Wsparcia.

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szwajcaria: mieszkańcy za małżeństwem i adopcją dzieci dla par jednopłciowych

[ TEMATY ]

małżeństwo

adopcja

LGBT

Szwajcaria

Adobe Stock

Szwajcarzy opowiedzieli się w referendum za zmianą w Kodeksie Cywilnym, która przyznaje parom jednopłciowym prawo do zawierania małżeństwa i adopcji dzieci. Propozycję tę poparło 64,1 proc. głosujących. Do urn poszło 52,6 proc. obywateli.

Konferencja Szwajcarskich Biskupów opowiadała się przeciwko projektowi. Podkreślając jednocześnie konieczność walki z wszelkimi dyskryminacjami, optowała za adaptacją do potrzeb par jednopłciowych istniejących już przepisów dotyczących związków partnerskich. Występowała jednak przeciwko udostępnieniu tym parom możliwości zapłodnienia in vitro.
CZYTAJ DALEJ

Szkoła Letnia Akademii Liderów dobiegła końca. Dziesięć dni, zamieniających pomysły w działanie

2026-08-06 10:29

[ TEMATY ]

dobiegła końca

Szkoła Letnia Akademii Liderów

Materiał prasowy

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dziesięć dni intensywnej pracy, dziesiątki godzin warsztatów, wykładów, rozmów i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań. Za nami 11. edycja Szkoły Letniej Akademii Liderów w Pelplinie podczas której młodzi liderzy z całej Polski, zdobywali nowe umiejętności uczyli się, jak odpowiedzialnie przekuwać swoje pomysły w realne działania na rzecz lokalnych społeczności oraz debatowali z gośćmi specjalnymi o solidarności czy rozwijającej się SI.

Program tegorocznej Szkoły Letniej od początku koncentrował się wokół tego, co w przywództwie najważniejsze czyli odpowiedzialności za innych i budowania dobra wspólnego. Rozpoczęliśmy od inspirującego wykładu prof. Marka A. Cichockiego poświęconego odporności społecznej, zaufaniu i kapitałowi społecznemu. Rozmawialiśmy o tym, dlaczego warto wychodzić poza własny interes, jak rodzi się wspólnota i dlaczego to właśnie relacje między ludźmi są fundamentem trwałych zmian.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: pielgrzymka to wzmocnienie wiary i nadziei na codzienność

2026-08-06 20:41

[ TEMATY ]

Gniezno

prymas Polski

#Pielgrzymka

BPJG

Prymas Polski

Prymas Polski

- W pielgrzymowaniu nie o piękne i wzruszające wspomnienia chodzi, ale o wzmocnienie wiary i nadziei, którymi będziemy żyć na co dzień – powiedział na Jasnej Górze Prymas Polski. Abp Wojciech Polak przewodniczył Mszy św. wieńczącej 44. Pieszą Pielgrzymkę Arch. Gnieźnieńskiej.

W pieszym i rowerowym pielgrzymowaniu od grobu św. Wojciecha uczestniczyło ok. 1,5 tys. osób. Towarzyszyła im zachęta programu duchowego: „Wzrastaj”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję