Reklama

Niedziela Świdnicka

Owoc wspólnej służby

4 kapłanów diecezji świdnickiej 14 grudnia 2025 r. zostało uhonorowanych Złotym Medalem In caritate servire podczas uroczystej gali Caritas. Jednym z kapłanów jest ks. kan. Aleksander Trojan z Lądka--Zdroju, który w rozmowie z Niedzielą Świdnicką opowiedział o doświadczeniu pomocy niesionej po powodzi z 2024 r. oraz o sile wspólnoty budowanej we współpracy z Caritas i parafialnymi wolontariuszami.

Niedziela świdnicka 2/2026, str. I

[ TEMATY ]

caritas diecezji świdnickiej

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Od lewej: ks. kan. Aleksander Trojan, bp Marek Mendyk oraz ks. Wiktor Bednarczyk podczas gali Caritas

Od lewej: ks. kan. Aleksander Trojan, bp Marek Mendyk oraz ks. Wiktor Bednarczyk podczas gali Caritas

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Mirosław Benedyk: Księże Proboszczu, jaki był powód tego wyróżnienia?

Ks. kan. Aleksander Trojan: Myślę, że nie chodziło o jedną konkretną akcję, ale raczej o całokształt współpracy z Caritas Polska i Caritas Diecezji Świdnickiej po powodzi. W Lądku bardzo szybko powstało centrum pomocy. Rozprowadzaliśmy bony, talony, granty, zarówno dla mieszkańców miasta, jak i okolicznych miejscowości. Ta pomoc była systematyczna i długofalowa. Caritas Polska wielokrotnie była u nas obecna, odbywały się spotkania, panele, briefingi. Ta współpraca była naprawdę bliska.

Na ile to wyróżnienie jest osobiste, a na ile wspólnotowe?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zdecydowanie wspólnotowe. Ten medal odbieram w imieniu całego Parafialnego Zespołu Caritas. Mamy w Lądku bardzo prężną grupę wolontariuszy świeckich, którzy wykonali ogromną pracę. Zarówno ja, jak i mój współpracownik ks. Wiktor Bednarczyk, zostaliśmy wyróżnieni głównie za koordynowanie działań i mobilizowanie ludzi, ale bez świeckich nic by się nie udało.

Co było największym wyzwaniem w koordynowaniu pomocy po powodzi?

Reklama

Kontakt z ludźmi i ogrom pracy organizacyjnej. Trzeba było spotykać się z poszkodowanymi, spisywać wnioski, kompletować dokumenty, później rozdawać pomoc rzeczową. To była praca bardzo intensywna i długotrwała. Do tego dochodziła współpraca z instytucjami i konieczność rzetelnego rozliczania każdej formy wsparcia.

Jak mieszkańcy reagowali na pomoc Kościoła i Caritas?

Wielu ludzi do dziś podkreśla, że Kościół był z nimi od pierwszych chwil po powodzi. Staraliśmy się pomagać wszystkim, bez wyjątku. To zbudowało zaufanie i poczucie, że nikt nie został pozostawiony sam sobie.

Podczas gali wspomniano także o stypendiach Fundacji Tygodnika Niedziela. Jak ważna była ta inicjatywa?

Bardzo ważna. Stypendia w łącznej kwocie 150 tys. zł dla dzieci i młodzieży poszkodowanych w powodzi to realna pomoc i inwestycja w przyszłość. To pokazuje, że solidarność nie kończy się na jednorazowym geście, ale ma wymiar długofalowy.

Co dla Księdza osobiście oznacza Złoty Medal Caritas?

Jest znakiem wdzięczności, ale przede wszystkim przypomnieniem, że służba „w miłości” dokonuje się zawsze razem, we wspólnocie. Jeśli ten medal ma jakąkolwiek wartość, to dlatego, że stoi za nim ogrom dobra, poświęcenia i solidarności zwykłych ludzi.

Złote Medale In caritate servire otrzymali także: ks. Wiktor Bednarczyk, wikariusz parafii w Lądku-Zdroju; ks. Krzysztof Papież, proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Ścinawce Dolnej; ks. Bartłomiej Łuczak, proboszcz parafii św. Marcina w Żelaźnie.

2026-01-05 19:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tu pomoc ma swój adres

Niedziela świdnicka 3/2026, str. I

[ TEMATY ]

caritas diecezji świdnickiej

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Marek Mendyk i ks. prał. Radosław Kisiel podczas poświęcenia obiektu Caritas i przedświątecznego spotkania z najuboższymi

Bp Marek Mendyk i ks. prał. Radosław Kisiel podczas poświęcenia obiektu Caritas i przedświątecznego spotkania z najuboższymi

Jeszcze niedawno groził awarią i zamknięciem, dziś odnowiony budynek Caritas Diecezji Świdnickiej na wałbrzyskim Starym Zdroju stał się bezpiecznym i nowoczesnym miejscem pomocy dla najbardziej potrzebujących.

W minionym roku, tuż przed świętami Narodzenia Pańskiego, przy kościele św. Barbary na wałbrzyskim Starym Zdroju, odbyło się poświęcenie wyremontowanego budynku diecezjalnej Caritas. Wydarzenie połączono z Wigilią dla najbardziej potrzebujących, którzy licznie zasiedli do wspólnego stołu.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebny pilny remont ogromnej katedry. Diecezja nie ma środków, państwo nic nie dołoży do zabytku

2026-03-07 13:03

[ TEMATY ]

zabytek

diecezja pelplińska

pilny remont

ogromna katedra

bazylika-pelplin.pl

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Pelplinie, jeden z największych ceglanych kościołów w Polsce, wymaga wymiany pokrycia dachowego. Rzecznik diecezji ks. Tomasz Szcześniak przekazał PAP, że koszt naprawy przekracza możliwości finansowe kurii, a wniosek o dotację z MKiDN nie uzyskał dofinansowania.

Rzecznik prasowy diecezji i biskupa pelplińskiego ks. Tomasz Szcześniak powiedział PAP, że raport techniczny wykazał liczne nieszczelności pokrycia dachowego bazyliki na połaciach nawy głównej oraz w partiach przyległych.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję