Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Świadectwo: Cud w Kanadzie

„Boże Miłosierdzie spowodowało, że z bycia świeckim, światowym Amerykaninem, który dbał tylko o swoją dziewczynę i biznes, stałem się katolickim księdzem” – mówi ks. Chris Alar.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzienniczek św. Siostry Faustyny oraz orędzie Jezusa przekazane polskiej zakonnicy zainspirowały jego drogę do kapłaństwa. 10 listopada 2025 r. na instagramie Parousia Media marianin opublikował historię cudu eucharystycznego, którego był świadkiem w Kanadzie.

W młodości Chris Alar uprawiał zapasy, interesował się sportem i marzył o karierze inżyniera przemysłowego. Przez pewien czas pracował również w przemyśle motoryzacyjnym w Detroit. Założył nawet własną firmę wartą miliony dolarów. Miał dwa samochody, dwa domy, własny jacht, piękną narzeczoną i tyle pieniędzy na koncie bankowym, że nie wiedział, co ma z nimi zrobić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Archiwum Zgromadzenia Księży Marianów

Ks. Chris Alar

Ks. Chris Alar

„Czego inny facet mógłby sobie życzyć?... Ale czegoś mi brakowało i nie mogłem zrozumieć, co to było” – opowiadał w rozmowie z melbournecatholic.org .

Ostatecznie Chris wybrał kapłaństwo. Do tej decyzji doprowadziło też tragiczne doświadczenie. Pewnego dnia zadzwonił do niego telefon. „Twoja babcia popełniła samobójstwo” – usłyszał w słuchawce. Znajomy ksiądz podarował mu wtedy Dzienniczek św. Faustyny.

Reklama

„Dowiedziałem się o Bożym Miłosierdziu i o tym, że jest ono większe niż jakikolwiek grzech. Skontaktowałem się z wydawnictwem Marian Press Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny z siedzibą w Stockbridge, w stanie Massachusetts, które prowadzi Narodowe Sanktuarium Bożego Miłosierdzia” – tłumaczył melbournecatholic.org .

Alar poczuł, że jest powołany do tego, aby jeszcze bardziej szerzyć Boże Miłosierdzie w świecie. Przyznaje, że zerwanie zaręczyn było dla niego wtedy jedną z najtrudniejszych decyzji.

Patrząc wstecz na swoje życie, ks. Chris tłumaczy, że Bóg używał wszystkiego, by doprowadzić go do miejsca, w którym jest dziś. Zarówno jego dyplomy inżynierskie, jak i osiągnięcia biznesowe sprawiły, że był dobrze przygotowany do pełnienia obecnej roli prowincjalnego przełożonego Ojców Marianów w USA i Argentynie.

„Łącznie mam ponad dwieście osób pod sobą. To spore zadanie” – podkreśla.

10 listopada 2025 r. na instagramie Parousia ks. Chris Alar opublikował swoje świadectwo z pobytu w rezerwacie Indian Cree w Kanadzie.

Marianin niósł Jezusa w Najświętszym Sakramencie ulicami rezerwatu, przechodząc między drewnianymi domami mieszkańców. W tym miejscu żyje 1200 osób, w większości są to starsze kobiety i dzieci. Dla młodych wiara nie ma już większego znaczenia, bo żyją daleko od Boga. Gdy duchowny szedł powoli na wzgórze, usłyszał: „Wynocha z tym! Z tym waszym...!” – krzyczał mężczyzna i głośno przeklinał.

Ksiądz Chris szedł dalej, spokojnie trzymał w dłoniach Najświętszy Sakrament. Zdenerwowany mężczyzna wrzasnął po raz kolejny: „Zabierz to stąd!”.

„Nie ulegnę, Jezu” – pomyślał marianin.

Reklama

Po chwili mężczyzna ruszył w stronę kapłana, aby wyrwać mu z rąk monstrancję. Duchowny uniósł Najświętszy Sakrament do góry, aż słońce odbiło się w złocie. Blask oślepił zebranych wokół ludzi. Nastąpiła cisza, która trwała kilka sekund.

Mężczyzna dosięgnął dłonią monstrancji, ale jego ręka została poparzona niewidzialnym ogniem.

„Na jego twarzy widać było pytanie: co to było? Co ja zrobiłem? Wszyscy padli na kolana i zaczęli modlić się słowami: «Jezu, ufam Tobie»”– relacjonował ks. Chris Alar.

Kapłan powiedział, że od tamtej pory ludzie zaczęli się modlić sercem, nie tylko z przyzwyczajenia, a do ich oczu napływały łzy.

Po tym wszystkim ks. Chris poszedł do kaplicy, upadł na kolana i wpatrywał się w Hostię. Potem zapytał: „Panie, dlaczego dałeś znak?”.

„Bo znów zaczynacie wątpić. Bo zapomnieliście, że Ja naprawdę jestem” – takie słowa usłyszał w swoim sercu.

Marianin tłumaczy, że Bóg pozwala na cuda eucharystyczne, bo wątpimy w Jego obecność, a On jest rzeczywiście i prawdziwie obecny w sakramencie Eucharystii.

2025-12-30 11:57

Oceń: +250 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzycy w habitach

Niedziela Ogólnopolska 29/2025, str. 68-70

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

muzycy w habitach

Archiwum własne, Bartek Bałamut

O rozeznawaniu powołania i swojej pasji do muzyki opowiadają przedstawiciele franciszkańskiego zespołu Pokój i Dobro w rozmowie z Karoliną Mysłek.

Każdy człowiek i każde powołanie to tajemnica. Uchylcie jej rąbka i powiedzcie coś o sobie naszym czytelnikom.
CZYTAJ DALEJ

Czym jest tajemnica ofiary?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pexels.com

Rozważania do Ewangelii Mt 26, 36-42. <- KLIKNIJ

Czwartek, 28 maja. Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za mamy w Dniu Matki

2026-05-27 21:13

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach

Dziękujemy za powołanie naszych mam, bo ta ścieżka na pewno prowadzi do Nieba, choć często jest niełatwa. Niech dobry Bóg wam błogosławi, obdarza zdrowiem i szczęściem aż do Nieba! – mówił ks. Grzegorz Matynia, dyrektor Uroczyska Porszewice podczas Mszy św. w Dniu Matki.

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach. - Dziś Dzień Matki, a w Ewangelii Piotr z wyrzutem mówi do Jezusa, że tyle poświęcili dla niego, opuścili swoje rodziny, ojców, matki, poszli za nim i co z tego będą mieli? Pan Jezus tłumaczy, że z tego jeśli ktoś idzie za nim, płynie zysk – życie wieczne. Otrzymamy nagrodę w Królestwie Niebieskim. Na szczęście nie każdy jest powołany do tego, by tak radykalnie postępować. By oddać się służbie Jezusowi, służbie Ewangelii, są też inne powołania, nie tak radykalne. Jak powołanie świętego Piotra czy dzisiejszych apostołów, czyli kapłanów próbujących naśladować Jezusa. Naturalne powołanie to być żoną, mężem, matką, ojcem, babcią, dziadkiem, siostrą, bratem czy dziećmi. To nie jest tylko komórka społeczna, to jego powołanie. Każde powołanie jest po to, by człowiek doszedł do zbawienia, by idąc tą drogą zbawiał siebie i innych. Tak ważne bym ja tak żył, aby na to niebo zasłużyć. To kroczenie drogą takiego powołania jakoś wpływa na drugiego człowieka. To jest ta odpowiedzialność za zbawienie drugiego człowieka! – wskazywał w homilii ks. Matynia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję