Reklama

Niedziela w Warszawie

Narodził się Zbawiciel

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowe dni, które otwierają serca na przychodzącego Jezusa, ale także zbliżają ludzi do siebie. Jak spędzają je bohaterowie naszego adwentowego misyjnego cyklu?

Niedziela warszawska 52/2025, str. I

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Archiwum Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla

Jasełka z Polonią w Cruz Machado w Brazylii

Jasełka z Polonią w Cruz Machado w Brazylii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

U ojców kombonianów posługujących w Polsce Boże Narodzenie to czas, kiedy starają się podsumować mijający rok, swoją pracę i działalność. Ojcowie patrzą także okiem planisty w najbliższą przyszłość.

Co przyniesie rok?

– Staramy się zaplanować przyszły rok, ustalić podstawowe daty, żeby każdy wiedział, że wtedy nie może nic innego mieć, bo są zaplanowane np. różne spotkania. Ustalamy również naszą działalność pastoralną w Polsce, które diecezje będziemy odwiedzać. Nasza praca nad Wisłą to jest w głównej mierze animacja misyjna, nie mamy naszych parafii. Jeździmy po parafiach, mówimy o naszych doświadczeniach misyjnych, spotykamy się z różnymi grupami misyjnymi, np. w szkołach, czy na pielgrzymkach. Prowadzimy też rekolekcje – wyjaśnia o. Adam Zagaja, przełożony polskich kombonianów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sama Wigilia odbywa się w wybranym jednym z domów zakonnych przed 24 grudnia, dlatego, aby ci spośród ojców, którzy są Polakami, mogli wtedy pojechać do swoich bliskich i z nimi spędzić ten czas. Tegoroczna wspólna wigilia odbędzie się w Krakowie.

– Później wracamy do Warszawy, żeby nikt sam nie został we wspólnocie. W stolicy mamy kaplicę, więc również w święta Bożego Narodzenia czy Nowy Rok jest odprawiana Msza św. dla wiernych i ktoś z nas musi być w domu. Staramy się wymieniać co roku – mówi o. Adam.

Obraz i słowo

Reklama

Jednym ze świątecznych zwyczajów kombonianów jest „misyjne” dekorowanie kaplic w domach zakonnych.

– Chcemy, aby ludzie wiedzieli, że to nie jest zwykła kaplica parafialna, ale rzeczywiście kaplica misyjna. Staramy się w jakiś sposób przybliżyć te kultury, w których pracujemy. Np. flagami lub szopkami misyjnymi. Pragniemy, aby kaplica czy nasze domy były na święta w taki sposób udekorowane, że gdy ktoś wejdzie, kto nas zna, od razu skojarzył, że tu znajduje się bliżej misji – podkreśla o. Zagaja.

Kombonianie ducha misyjnego przekazują również słowem. – Opowiadamy o naszych misjach, zwłaszcza w czasie świątecznym, kiedy bardzo często ludzie się pytają – jak było na misjach, co robiliśmy, jak wyglądały święta. Śpiewamy także misyjne kolędy w różnych językach – zaznacza o. Zagaja.

Misyjna inkulturacja

Podczas pobytu na misjach o. Adam musiał w pewien sposób inkulturować się w zwyczaje lokalnej społeczności.

Reklama

– Gdy byłem w Ekwadorze, to 25 grudnia był bardziej dniem świątecznym, takiego rodzinnego świętowania. Wtedy przeważnie na stołach pojawiał się indyk. A już w Afryce świętowano oczywiście o wiele skromniej, ale też mieszkańcy starali się wspólnie przynajmniej mieć te kilka dni skupienia czy rekolekcji przed świętami, żeby dobrze się przygotować do Bożego Narodzenia. Oczywiście są tradycje związane z szopką, każdy kraj ma swoje, ale na misjach jest to w jakiś sposób respektowane i tradycja szopki jest zawsze zachowywana – opowiada o. Zagaja i dodaje, że ważnym punktem świętowania jest Pasterka, ale odprawiana o różnych porach.

– Na misjach przeważnie jest tak, że zawsze jesteśmy na wioskach. Czekamy na tę Mszę św., której nieraz nie można odprawić o północy, bo jest niebezpiecznie o tej godzinie i lepiej się nie kręcić po okolicy. To zależy też oczywiście od miejsca, ale tam, gdzie bywałem, akurat tak było – wspomina kombonianin.

Przesłanie ze żłóbka

Ciekawy bożonarodzeniowy zwyczaj mają w swoich domach zakonnych siostry ze zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana.

– Wyciągamy karteczki ze żłóbka. To są karteczki, na których dawniej nasza matka założycielka Zofia Paula Tajber pisała każdej siostrze jakieś słowo od Pana Jezusa. Dotyczą one pracy wewnętrznej, praca nad sobą, tego, na co zwrócić uwagę. Matka założycielka jako mistyczka miała poznanie, że wiedziała, co Jezus każdej siostrze chce powiedzieć i ona to przelewała na papier – opowiada s. Monika Tomczak.

Zwyczaj po śmierci matki Tajber jest kontynuowany. – Na ołtarzu leży figurka Pana Jezusa i wokół figurki są karteczki, które matka przed laty pisała. Każda siostra sobie po krótkiej modlitwie wyciąga taką karteczkę ze słowem. To jest jedyny dzień w roku, kiedy wyciągamy takie karteczki, które są dla nas programem pracy duchowej. W każdym naszym domu jest taka praktyka – zaznacza s. Tomczak.

Integracja pomimo różnic

Reklama

Ojcowie szensztaccy spędzają święta Bożego Narodzenia razem we wspólnocie swojego domu. Obowiązkowo również Wigilię. Sami też szykują świąteczne potrawy. – To jest też dla nas dzień integracyjny – podkreśla o. Przemysław Skąpski z Józefowa.

Często dzień przed Wigilią odbywa się tzw. Dies Patrum, czyli Dzień Ojców, kiedy wszyscy ojcowie z różnych stron i różnych zadań zjeżdżają się. – Gdy są już na miejscu, przygotowujemy się do wspólnego świętowania Bożego Narodzenia, który rozpoczynamy uroczystymi Nieszporami w Wigilię. Potem nieraz rozjeżdżamy się jeszcze na Pasterki w różnych parafiach. Natomiast wieczór znowu jest obowiązkowy, żebyśmy wszyscy byli razem i wtedy jest czas wspólnotowy – opowiada o. Przemysław.

Wspólne spędzanie świąt dla józefowskich ojców szensztackich jest także szczególnym czasem integracji bardzo odległych kulinarnych zwyczajów.

– Pochodzimy z różnych stron Polski, ale głównie z Pomorza, Kaszub, Pomorza Zachodniego i Śląska. Są to dwie główne grupy i te różnice kulturowe widać nie tylko w akcentach językowych, ale też w tradycji na stole. Mamy potrawy śląskie i pomorskie – relacjonuje o. Skąpski. W pamięci zapisała mu się szczególnie Wigilia w Domu Generalnym, w czasie której przygotowywał sam potrawy dla ponad 30 ojców z różnych krajów.

Reklama

– Menu było oczywiście tradycyjne, nie zabrakło zupy grzybowej, pierogów, ale, ponieważ grupa była bardzo międzynarodowa i na przykład Hindusi czy Niemcy jedzą na Boże Narodzenie zupełnie inne rzeczy niż my, więc musiały być też potrawy mięsne, bo tam jest to czymś oczywistym i nieodzownym. To jest oczywiście dla polskiej duszy trochę trudne do zrozumienia w pierwszym momencie, ale te różnice kulturowe są niezwykłe, gdy się spotykają – opowiada o. Skąpski.

Aby nikt nie czuł się samotny

Pięknym bożonarodzeniowym zwyczajem, który pielęgnują siostry Misjonarki Chrystusa Króla pracujące wśród Polonii na całym świecie, jest poszukiwanie osób, które są samotne i zapraszanie ich do siebie na wigilię.

– W Australii np. nasze siostry w święta dojeżdżają do samotnych pań czy panów, którzy nie mają już swoich rodzin, nie mają nikogo bliskiego i przywożą te osoby do siebie do domu, żeby nikt nie czuł się samotny zwłaszcza w takim dniu, który jest bardzo ważny, a nam, Polakom, kojarzy się jako najpiękniejszy dzień w roku – mówi s. Urszula Fabisiak MChR.

– Naszym pragnieniem jest, żeby Polacy, którzy na co dzień różnią się w swoich przekonaniach, poglądach politycznych, czy mają różnice zdań, jednak w czasie tak pięknego momentu, jakim jest wspomnienie przyjścia na świat Zbawiciela zjednoczyli we wspólnej modlitwie do Boga. By zostawili na boku wszelkie konflikty, nieporozumienia i mogli poczuć się, że jesteśmy jedną rodziną, która ma wspólne korzenie. Nie tylko wiarę katolicką, którą dzielimy z narodem, państwem, wśród którego dane jest nam mieszkać, który nas gości, ale oprócz tego, żebyśmy czuli się właśnie jedną rodziną, która ma wspólne korzenie, a którą jest Polska – ogromna wartość i wielkie dziedzictwo, które każdy z nas nosi w swoim sercu – dodaje s. Urszula.

2025-12-17 08:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kuba: powrót świąt Bożego Narodzenia na dużą skalę

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Archiwum Niedzieli

Pierwszy raz od 38 lat na tak duża skalę Kubańczycy świętowali Boże Narodzenie. Zabronione w swoim czasie przez Fidela Castro celebracje i bożonarodzeniowe dekoracje są dzisiaj widoczne są na całej wyspie. "Święta Bożego Narodzenia są głęboko zakorzenione w kubańskiej tradycji. 38 lat przerwy to nie jest mało. Tym niemniej święta wracają z powrotem w nasze życie" - podkreślił w wywiadzie dla francuskiej agencji AFP ks. prałat Jose Felix Perez, sekretarz Konferencji Biskupów Kuby.

"Powrót" świąt Bożego Narodzenia na Kubie łączy się wizytami papieży w tym kraju. W 1998 r. w wyniku wizyty Jana Pawła II po długim namyśle Castro zezwolił na pewne formy celebracji świątecznej, tłumione do tej pory przez agentów z Rewolucyjnego Komitetu Obrony. Kolejna wizyta Benedykta XVI w 2010 r zapoczątkowała rozmowy między rządem i kubańskim episkopatem. Doprowadziły one do uwolnienia z więzień 130 działaczy opozycji i zwrócenia Kościołowi skonfiskowanych budynków sakralnych. Wówczas też prezydent Raul Castro jako gest dobrej woli ze strony rządu ustanowił Wielki Piątek dniem świątecznym. Pod koniec tego roku metropolita Hawany, kard. Jaime Ortega, główny architekt porozumienia z rządem odprawił pierwszą od 1959 r. oficjalną Mszę bożonarodzeniową dla więźniów w Hawanie. Obecnie kubańscy biskupi mogą już bez przeszkód przekazywać w telewizji m.in. życzenia z okazji Bożego Narodzenia.
CZYTAJ DALEJ

Łódź/ Zmarła najstarsza Polka Jadwiga Żak-Stewart; miała ponad 113 lat

2026-01-26 16:39

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

W wieku ponad 113 lat zmarła w Łodzi najstarsza Polka Jadwiga Żak-Stewart - poinformował w poniedziałek Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

„Nie żyje najstarsza Polka - Jadwiga Żak-Stewart. Przeżyła 113 lat, a jej piękno i wrażliwość zapamiętamy na zawsze” - napisano w mediach społecznościowych Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi.
CZYTAJ DALEJ

Kolejny unijny absurd. Będzie zakaz plastikowych doniczek na kwiaty

2026-01-26 18:47

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Adobe Stock

Unia Europejska planuje stopniowe wycofanie plastikowych doniczek na kwiaty i rośliny, które dotychczas powszechnie stosowano w sprzedaży detalicznej - w marketach budowlanych, sklepach ogrodniczych i supermarketach. To część szerszych działań w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, mających na celu ograniczenie odpadów z tworzyw sztucznych jednorazowego użytku i promowanie opakowań wielokrotnego użytku lub ekologicznych alternatyw - czytamy w portalu radia RMF FM.

Wyzwaniem dla branży będzie znalezienie praktycznych i trwałych alternatyw — rozważa się m.in. doniczki z "materiałów kompostowalnych, bioplastiku czy - kartonu, choć każdy z tych materiałów ma swoje ograniczenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję