Reklama

Niedziela plus

Tarnów

A na ziemi pokój

Pragniemy uwrażliwiać dzieci na problem ubóstwa, na znaczenie pokoju, dialogu w społeczeństwie – wyjaśnia w rozmowie z Niedzielą ks. dr Maksymilian Lelito.

Niedziela Plus 49/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

diecezja tarnowska

Archiwum Wydziału Misyjnego, archiwum o. Gabriela Romanelliego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Jakie cele są realizowane w ramach projektu Kolędnicy Misyjni w diecezji tarnowskiej?

Ks. Maksymilian Lelito: Chcemy zrealizować cztery zasadnicze cele. Pierwszym jest niesienie pomocy materialnej dzieciom i młodzieży w krajach misyjnych. Zebrane datki są przeznaczane na projekty misyjne zgłoszone przez misjonarzy pochodzących z diecezji i posługujących w krajach rozwijających się. Dotyczą: zdrowia dzieci, ich edukacji, katechizacji, pokoju na świecie, a także wsparcia inicjatywy Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci w Polsce.

Reklama

Drugim celem jest ewangelizacja i dawanie świadectwa wiary. Ta akcja ma wymiar i charytatywny, i ewangelizacyjny. Kolędnicy przedstawiają scenki mające przypomnieć o potrzebie dzieła misyjnego Kościoła i orędzie pokoju – zgodnie z zawołaniem: „A na ziemi pokój”, które stało się hasłem małych misjonarzy w diecezji tarnowskiej. Przez kolędowanie dzieci uczą się bycia uczniami-misjonarzami, którzy w tych miejscach, gdzie tworzy się mury wrogości albo ludzie stają się obojętni, mają budować mosty pojednania i solidarności. Te zadania można zrealizować we wspólnocie, a budowanie jej i uczenie się dialogu międzypokoleniowego w Kościele to kolejny cel. Służy temu m.in. październikowe formacyjno-integracyjne spotkanie Dzieci Misjom. Kolęda misyjna możliwa jest dzięki wsparciu osób pełnoletnich tworzących grupy kolędnicze, przygotowujących wraz z nimi liturgię oraz zbiórkę. Doświadczenie bycia wspólnotą, której fundamentem jest współpraca między dorosłymi i dziećmi, to cenna lekcja jedności w różnorodności darów i charyzmatów, które posiadamy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Równie ważnym celem jest zachowanie tradycji kolędowania. Oczywiście, sama forma kolędy zależy od specyfiki parafii, ale akcentowany jest element wyjścia poza przestrzeń kościoła i spotkania, aby stawać się uczniami-misjonarzami przez budowanie relacji z innymi.

Czy ta akcja uwrażliwia misyjnych kolędników na problemy, których doświadczają ich rówieśnicy w dalekich krajach? Jak to się przekłada na życie naszych dzieci, na ich wychowywanie?

Realizując wspomniane cele, pragniemy uwrażliwiać dzieci na problem ubóstwa, na znaczenie pokoju, dialogu w społeczeństwie i na lokalne tradycje. To pomaga kształtować ich dojrzałość, wyrażającą się w zdolności życia dla innych i w komunii z innymi. I na pewno jest potrzebne w szkołach, szczególnie tych zmagających się z problemem hejtu, który wyklucza i pozostawia na marginesie wielu uczniów.

Zazwyczaj mali misjonarze przychodzą w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia do domów w swej parafii i przedstawiają krótki program jasełkowy. Jak to będzie wyglądać w tym roku?

Reklama

Nie zmieniamy tej pięknej tradycji, chociaż w zeszłym roku pojawiły się trudności z organizacją wyjścia poza teren kościoła. Potrzebna była determinacja księży i świeckich opiekunów, którzy stanęli na wysokości zadania, aby sprostać przepisom o ochronie małoletnich. Na dziś mamy już wypracowany sposób, aby nadal żywa była tradycja wyjścia i spotkania, która jest fundamentalna dla uczniów-misjonarzy.

A jak pochodzący z diecezji tarnowskiej misjonarze postrzegają i odbierają tę pomoc wyśpiewywaną przez dzieci?

Kolędnicy misyjni to ich współpracownicy w realizacji podejmowanych przez nich dzieł, a także przepiękny przykład towarzyszenia całej diecezji w ich misji. Trud dzieci i ofiarność diecezji są dodatkową motywacją, aby rzetelnie zrealizować projekt wsparty przez wiernych z diecezji. Warto nadmienić, że najmłodsze pokolenia tarnowskich misjonarzy to także byli kolędnicy misyjni. Dlatego temat kolędowania stanowi dla nich okazję do wspomnień o dobru, które powraca.

Od zeszłego roku w ramach kolędy misyjnej szczególną troską są otoczone dzieci z parafii Świętej Rodziny w Gazie oraz wszystkie dzieci, które tam znajdują schronienie...

Reklama

Gdy przygotowywaliśmy materiały do zeszłorocznej edycji kolędy misyjnej, której przyświecał temat: „Pójdźmy do Betlejem”, w ramach grupy organizatorów postanowiliśmy wspomóc dzieci z Gazy modlitwą i ofiarą. Przygotowaliśmy tekst Nowenny do Dzieciątka Jezus – które patronuje kolędnikom misyjnym w diecezji tarnowskiej – oraz skontaktowaliśmy się z o. Gabrielem, proboszczem parafii Świętej Rodziny. Początkowo była mowa o wsparciu edukacji, żeby dzieci mogły dokończyć rok szkolny. Okazało się jednak, że pomoc została przeznaczona na podstawowe potrzeby w tej parafii. Pamiętam radość, jaka nam towarzyszyła, kiedy po Bożym Narodzeniu pojawiła się informacja o możliwości zawieszenia broni. Ten pokój jest kruchy, dlatego chcemy nadal wspierać dzieci z Gazy, aby równie krucha nie okazała się nasza pomoc.

W Tarnowie wystartowała akcja muzyczno-charytatywna #VivaPapaLeone, w ramach której nie tylko mali misjonarze mogą pomagać dzieciom z Gazy. Skąd ten pomysł i co sprawiło, że w jego realizację został zaangażowany „misyjny” autorytet papieża Leona XIV?

Podczas 33. edycji kolędy misyjnej, którą w wymiarze diecezjalnym przeżywamy pod hasłem „Jesús, Tú eres la luz” („Jezu, Ty jesteś światłością”), dzieci poznają Peru jako miejsce pracy tarnowskich misjonarzy posługujących tam już prawie 35 lat. Przypomnę, że pierwsi księża przybyli do tego kraju kilka tygodni po męczeńskiej śmierci naszego rodaka bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego. W Peru jako misjonarz i biskup w Chiclayo posługiwał o. Robert Prevost, czyli papież Leon XIV. Stąd pojawił się pomysł, aby zaśpiewać dla Ojca Świętego, połączyć rytmy folkloru peruwiańskiego i naszego lokalnego. Tak powstała piosenka Viva Papa Leone, a niedawno teledysk ukazujący misyjny entuzjazm dzieci zgromadzonych na spotkaniu Dzieci Misjom. Dodam, że projekt muzyczno-charytatywny #VivaPapaLeone stał się możliwy dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu wielu muzyków i właściciela studia nagrań, którzy pozytywnie odpowiedzieli na propozycję ks. Piotra Obrzuta.

„Ojcze Święty, jesteśmy tutaj razem, na tarnowskiej ziemi, mali misjonarze...” – czy te słowa usłyszy papież Leon XIV?

Reklama

Piosenka została już przekazana Ojcu Świętemu, teraz zastanawiamy się, czy znajdzie on czas, aby jej posłuchać. Może w wolnej chwili w Castel Gandolfo... Wcześniej czy później na pewno się o tym dowiemy. Teraz skupiamy się na tym, aby piosenka dotarła do wielu ludzi dobrej woli, którzy wspomogą dzieci z Gazy. Na stronie: www.misje.diecezjatarnow.pl znajduje sięwięcej o akcji, która będzie trwać do Bożego Narodzenia.

Dlaczego powinniśmy pomóc dzieciom cierpiącym z powodu wojny?

Abyśmy sami cieszyli się z pokoju i trwali w nim jak najdłużej. Jeśli ta radość w nas pozostanie, to każdego dnia będziemy doświadczać cudu Bożego Narodzenia! I niech tak się stanie!

2025-12-02 18:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość kontra nienawiść

Tylko żywa i mocna relacja z Jezusem jest obroną przed nienawiścią – powiedział bp Leszek Leszkiewicz do młodych zgromadzonych na Walentynce dla Jezusa.

To formacyjno-integracyjne spotkanie młodzieży odbyło się już po raz trzynasty w parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Pustkowie-Osiedlu. Tegoroczna edycja chrześcijańskiego wydarzenia przebiegała pod hasłem „Kochać vs. Nienawidzić”.Tradycyjnie Walentynkę rozpoczęła pantomima. Ukazała ona, z jaką nienawiścią spotykają się osoby wierzące. Jak młodzi ludzie, otwarcie przyznający się do przynależności do Kościoła, są prześladowani. – Nas, katolików, coraz częściej dosięga hejt. Trudno sobie z tym poradzić, ale w pantomimie można było zobaczyć, że w takich sytuacjach wsparcie można znaleźć w parafii, we wspólnocie. Bóg daje siły, aby mimo przeciwności być dobrym człowiekiem – powiedziała Kasia z Dębicy.– Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj – te słowa św. Pawła Apostoła przypominają mi się, kiedy wspominam, co było, gdy moi koledzy dowiedzieli się w pierwszej klasie szkoły średniej, że jestem lektorem. Robili sobie z tego „heheszki”. Było mi przykro, ale kiedy tylko miałem okazję, pomagałem im w nauce lub udzielałem się w akcjach charytatywnych w szkole. To spowodowało, że przestali się śmiać, a zaczęli szanować. A od jednego kolegi nawet usłyszałem, że zazdrości mi bycia w takiej fajnej, wspierającej się grupie – relacjonował Michał.Po pantomimie sprawowana była Msza św., której przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz. Zachęcił młodych, aby w trudnych sytuacjach, kiedy są hejtowani, szukali relacji z Bogiem i ze wspólnotą parafialną. Podkreślił również ogromną wartość adoracji Najświętszego Sakramentu. – Jestem pewien, że taka grupa parafialna, która się modli na adoracji, będzie przyciągać kolejne osoby, a wasi rówieśnicy będą ciekawi, co robicie – zaznaczył biskup.Druga część Walentynki odbyła się w hali sportowej pobliskiej szkoły. Tam młodzież uczestniczyła w konferencji ks. Tomasza Chrupka, dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży tarnowskiej kurii. – W kryzysie relacji ważne jest to, że młodzież ma możliwość spotkać się z kochającym Bogiem i z rówieśnikami. W swojej konferencji pokazywałem młodym, że Pan Jezus też był hejtowany, że był prowokowany przez nieprzyjaciół. Także przez to jest nam bliski. Chce nas nauczyć reagowania, odnalezienia się w takiej sytuacji. Najlepszym antidotum na nienawiść są zdrowe relacje z drugim człowiekiem i Panem Bogiem – podkreślił ks. Tomasz.Spotkanie było również okazją do wspólnej zabawy m.in. przy lednickich utworach oraz wysłuchania świadectw młodych ludzi. Tradycyjnie Walentynkę dla Jezusa zakończyła adoracja Najświętszego Sakramentu, którą poprowadził ks. Chrupek z zespołem OdNowa.Walentynka dla Jezusa to cykliczny projekt realizowany przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika od 13 lat. Jest to alternatywa dla komercyjnych walentynek. – Przyjeżdżam tutaj co roku, bo kocham Jezusa i chcę oddać Mu swoje życie. Nie ukrywam, że to także wspaniały czas spędzony z rówieśnikami, którzy tak jak ja są osobami wierzącymi – przyznała Marysia z Nagawczyny.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Łódzkie/ Pijany kierowca odpowie przed sądem za wjechanie w pielgrzymów

2026-01-28 16:37

[ TEMATY ]

Radomsko

Adobe Stock

Pijany kierowca auta, który latem 2025 r. wjechał w grupę pielgrzymów, powodując obrażenia u 13 osób, odpowie przed sądem w Radomsku. Za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz za prowadzenie auta mimo sądowego zakazu grozi mu do 15 lat więzienia.

Prowadzone w tej sprawie przez Prokuraturę Rejonową w Radomsku śledztwo zakończyło się właśnie skierowaniem do sądu aktu oskarżenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję