Reklama

Niedziela Przemyska

Z plecakiem nadziei

Przybyliście tutaj, aby ubezpieczyć swoje życie u Chrystusa i Jego Matki – mówił abp Adam Szal w homilii podczas dorocznej pielgrzymki maturzystów, wychowawców i katechetów archidiecezji przemyskiej na Jasną Górę.

Niedziela przemyska 44/2025, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka maturzystów

Łukasz Sztolf

Jasna Góra „pękała w szwach” od młodości

Jasna Góra „pękała w szwach” od młodości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W spotkaniu wzięło udział blisko 2800 młodych. Organizatorem wydarzenia był Wydział Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu.

Przewodnicy

Pielgrzymka, której towarzyszyło hasło „Maryjo, Tyś naszą nadzieją”, odbyła się w piątek 17 października. Uczestnicy najpierw wzięli udział w zawiązaniu wspólnoty i wysłuchali okolicznościowej konferencji, którą wygłosił ks. dr Łukasz Dziedzic. Następnie wraz z metropolitą przemyskim wyruszyli na wały jasnogórskie, aby uczestniczyć w nabożeństwie Drogi Krzyżowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Centralnym punktem pielgrzymki była Eucharystia o godz. 18.30, której przewodniczył abp Adam Szal. Hierarcha zachęcił zebranych, aby wzbudzili sobie szczególną intencję: o dobrych życiowych przewodników. – Dzisiaj proponuję, aby popatrzeć na tych przewodników, którymi jest sam Chrystus, Najświętsza Maryja Panna, św. Paweł, ale także i patron dnia dzisiejszego – św. Ignacy Antiocheński – powiedział arcybiskup.

Bóg na pierwszym miejscu

Reklama

W okolicznościowej homilii metropolita przemyski podkreślił, że prawdziwe szczęście wiąże się z postawieniem Boga i Jego spraw na pierwszym miejscu we własnej hierarchii wartości. W tym kontekście abp Szal pytał młodych, czym dla nich jest szczęście. – Jaką mam hierarchię wartości? Co dla mnie jest wartością? – stawiał pytania. – W obecnej kulturze współczesnej mamy bardzo różną hierarchię wartości, opartą o nasz światopogląd, o wyznawaną przez nas wiarę – dodał.

Metropolita przemyski zachęcił maturzystów do refleksji nad własną hierarchią wartości. Zapytał, czy Pan Bóg i Jego sprawy są dla nich najważniejsze, czy też cywilizacja miłości, o której mówił św. Jan Paweł II. – Ta cywilizacja miłości polega na tym, że najważniejsza jest osoba nad rzeczą. Najważniejsza jest etyka nad techniką. Najważniejsze jest być nad tym, by mieć. Najważniejsza jest miłość przed sprawiedliwością – przypominał metropolita przemyski.

Na zakończenie abp Szal życzył młodym, aby byli szczęśliwi. – Jak rozumiemy to szczęście, to już zależy od każdego z nas – podkreślił kaznodzieja. – Oby każdy z nas był szczęśliwy, tak jak szczęśliwi byli: Matka Najświętsza, św. Paweł, św. Ignacy Antiocheński i nasi święci patronowie – podkreślił hierarcha.

Obecność Matki Bożej

Po Apelu Jasnogórskim młodzież z archidiecezji przemyskiej wzięła udział w nabożeństwie różańcowym „Różaniec to skarb, który trzeba na nowo odkryć” (Jan Paweł II), które przygotował i poprowadził ks. Marcin Wilk, duszpasterz młodzieży archidiecezji przemyskiej.

Reklama

Tegoroczni maturzyści Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu podkreślają, że w większości pierwszy raz w życiu byli na Jasnej Górze. – W sanktuarium, tłumy pielgrzymów… to wywierało na mnie ogromne wrażenie. Pierwszy raz w życiu patrzyłem z bliska i byłem obecny wśród tak wielu ludzi, którzy przybywają tu ze swoimi sprawami, prośbami i podziękowaniami. W tym miejscu czuć obecność Matki Bożej – mówi Jakub, tegoroczny maturzysta. – Dla mnie to kolejny, ważny pobyt w tym sanktuarium – dzieli się Mateusz, maturzysta z tej samej szkoły.

Wyznanie wiary

– Pielgrzymka maturzystów to ciekawe przeżycie i doświadczenie. Bardzo bogaty program: konferencja, Droga Krzyżowa na wałach jasnogórskich, Eucharystia w bazylice, Apel w kaplicy i Różaniec. Wszystko to pozwalało lepiej przeżyć czas, dobrze go wykorzystać, zastanowić się i wtopić w modlitwę zanoszoną na miejscu, gdzie bije Serce Matki – podkreśla Mateusz. – Dla mnie to czas refleksji nad przyszłością życia i zawierzenia wszystkiego Bogu przez Maryję. Szczególnym dla mnie momentem była Eucharystia, podczas której uświadomiłem sobie wiele sytuacji w moim życia, z których mogłem czerpać radość i doświadczyć pociechy ducha – dodaje maturzysta.

Z kolei Jakub najbardziej przeżył nabożeństwo Drogi Krzyżowej. – Na mnie ogromne wrażenie wywarły same stacje Drogi Krzyżowej, ich monumentalność, ale do tego zewnętrznego obrazu dołączyły rozważania czytane przez młodzież. Wiele tych zdań zapadło w moją pamięć – zaznacza maturzysta z Przemyśla.

Obydwaj maturzyści podkreślają, że ważnym doświadczeniem dla młodego człowieka było spotkanie swoich rówieśników, którzy tak licznie przyjechali na Jasną Górę. – Rozpoznawałem wśród nich wielu przyjaciół z oazy młodzieżowej, ale doświadczałem także tego, że tak wielu młodych nie wstydzi się publicznie wyznać wiarę i czynią to z prawdziwą radością – mówi Mateusz. – Pod względem fizycznym to czas bardzo intensywny, znaczny wysiłek, a nawet zmęczenie. Ale to na pewno czas wartościowy i nie zmarnowany – dodaje Jakub.

Uczniowie zachęcają przyszłorocznych maturzystów do udziału w pielgrzymowaniu. – To piękne wydarzenie w życiu – podkreślają młodzi z Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Piotrowski do maturzystów: człowiek niedojrzały wewnętrznie jest jak liść na wietrze

[ TEMATY ]

maturzyści

bp Piotrowski Jan

pielgrzymka maturzystów

TER

Bp Jan Piotrowski

Bp Jan Piotrowski

Bez wewnętrznej dojrzałości, która pozwala na właściwe korzystanie z wolności i na dobre życiowe wybory, człowiek jest raczej podobny do liścia, który trzepocze się na wietrze. Wtedy łatwo go uwieść – mówił bp Jan Piotrowski na Jasnej Górze, do delegacji maturzystów diecezji kieleckiej.

Tylko w takiej, ograniczonej i symbolicznej formie, mogła się odbyć ich pielgrzymka.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję