Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia, która wychowuje

Matka Boża ma swoje miejsce nie tylko na Jasnej Górze, ale również m.in. w Zawierciu, w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. To właśnie w niej bije rytm wspólnoty, która nie tylko modli się, ale też żyje razem.

Niedziela częstochowska 44/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Zawiercie

Archiwum parafii NMP Królowej Polski w Zawierciu

Tu serca biją w jednym rytmie

Tu serca biją w jednym rytmie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W życiu każdego człowieka potrzebna jest wspólnota. Dla wierzących ważna jest wspólnota, która tworzy parafię. Odczuwam tę bliskość z moimi parafianami i wiem, że dla nich te nasze relacje są ważne – mówi ks. Jacek Reczek, proboszcz. W jego głosie słychać przekonanie, że to właśnie ludzkie więzi są gruntem, na którym rozkwita prawdziwe życie duchowe. – Ludzie muszą czuć się przyjaźnie, dobrze w parafii, aby chętnie do niej przychodzili – dodaje duszpasterz. I właśnie ta przyjaźń staje się tu znakiem rozpoznawczym.

Współpraca

Reklama

Dla duszpasterzy chlubą parafii są ministranci – przy ołtarzu służy niemal sześćdziesięciu chłopców. Opiekunem Liturgicznej Służby Ołtarza jest ks. Sebastian Kosecki, który w parafii posługuje jako wikariusz już szósty rok. – Traktuję tę parafię jak rodzinę. Przyjeżdżałem tu jeszcze jako kleryk, więc zdążyłem poznać tych ludzi i absolutnie pokochać to miejsce – opowiada. – Wszystko, co dzieje się w parafii, robimy razem. Bo ksiądz sam nic nie może – sens jest tylko wtedy, gdy tworzymy coś wspólnie z wiernymi. Ta wspólnota przekłada się na konkret. W sobotnie poranki ministranci gromadzą się na zbiórkach, a ich prezes, Wiktor Sochacki, mówi z dumą: – Służba przy ołtarzu to dla mnie moment wyciszenia i sposób na to, aby być bliżej Pana Jezusa. Poznałem tu wielu cudownych ludzi. To odskocznia od codzienności i czas przesiąkania dobrymi wartościami oraz rozwoju.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ducha współpracy widać także w oazie. Młodzi spotykają się w piątki. – Traktujemy parafię jak dom, chcemy być razem, spędzamy wspólnie czas, oglądamy filmy, pomagamy przy kościele. To jest nie tylko formacja, ale przyjaźń oparta na Bogu – przyznaje Michał Gawlik, jeden z młodych zaangażowany w Ruch Światło-Życie. Nie kryje wdzięczności wobec duszpasterzy. – Naszym księżom się po prostu chce. Wspierają nas, nie zostawiają nas samym sobie. Widzimy, że im na nas zależy. Ksiądz proboszcz np. dofinansowuje nasze wyjazdy. To daje nam dobry obraz Kościoła i kapłanów – bliskich, zaangażowanych, obecnych – podkreśla. Ksiądz Sebastian potwierdza: – Najbardziej cieszy mnie duszpasterstwo dzieci i młodzieży. Kiedy młodzi czują, że są potrzebni, ich wiara rośnie razem z nimi.

W parafii działa też prężnie Szkoła Nowej Ewangelizacji.

Głos, który łączy

Reklama

W tej parafii Bogu śpiewa się z serca – dosłownie. Organistka Iza Świtalska od dwóch lat prowadzi tu chór. Zaczynała z trzema osobami, dziś na koncertach pojawia się nawet kilkanaście głosów. – Największym wyzwaniem jest jednak to, że brakuje lokalnych talentów, ale nadal szukamy! Niektórzy myślą, że się nie nadają, a wystarczy odrobina odwagi i dobre ucho – mówi z uśmiechem. Próby odbywają się w środy po Mszy św., ok. godz. 19. Każdy jest mile widziany i może do nas dołączyć. – To czas wspólnej modlitwy i muzyki. Na koncie mamy już koncerty kolędowy i wielkopostny, przygotowujemy także maryjny – może uda się go zorganizować już w nowym składzie 8 grudnia – dodaje. Zapytana o współpracę z proboszczem, odpowiada bez wahania: – Ksiądz Jacek to cudowny człowiek. Wkłada serce w każdy kącik parafii. Współpraca z nim to prawdziwa radość – pełen spokój, życzliwość i wyrozumiałość. Czuję, że to miejsce jest moim domem – nie tylko pracuję, ale i modlę się tutaj, bo z tej parafii pochodzę i tutaj mieszkam.

Modlitwą przemieniają świat

Jednym z duchowych filarów parafii są „Matki w modlitwie” – wspólnota kobiet, które od 2015 r. spotykają się, aby się modlić za swoje dzieci, rodziny i duszpasterzy. – Paciorkami różańca przywiązujemy nasze dzieci do Niepokalanego Serca Maryi, żeby nigdy nie zagubiły drogi do Boga – wyjaśnia założycielka grupy Katarzyna Ferdyn. Jak podkreśla, wspólna modlitwa przerodziła się w działanie. To właśnie „Matki w modlitwie” zainicjowały nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, adoracje Najświętszego Sakramentu i czuwania w intencji rodzin oraz coroczny „Dzień Rodziny – Tak dla życia” – radosny festyn integrujący parafian, promujący wartości życia i modlitwy. Wspólnota współtworzy także parafialne misteria, m.in. Stację Miłości i Kielich goryczy. W role wcielają się całe rodziny, co pięknie pokazuje, że modlitwa przenika codzienność. – Gdy trzymamy w dłoniach różaniec, nie czujemy się samotne. Każdy paciorek to dziecko, rodzina, historia, którą powierzamy Bogu i Maryi – dodają z przekonaniem.

Duch, który jednoczy

Proboszcz nie ukrywa wdzięczności za zaangażowanie wiernych. – Wspólnoty są sercem parafii. To one nadają jej rytm i sprawiają, że ludzie czują się potrzebni. Widać to na każdym kroku – w zaangażowaniu młodzieży, ministrantów, chóru, w uśmiechach matek odmawiających Różaniec po wieczornej Mszy św.

Parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Zawierciu to nie tylko miejsce modlitwy, ale też przestrzeń spotkania i wzrostu. Tu ludzkie dłonie splatają się w modlitwie, głosy łączą się w śpiewie, a serca biją w jednym rytmie – rytmie wspólnoty, która ma ludzką twarz. Bo jak mówi ks. Kosecki: – Kiedy ludzie czują się przyjaźnie w parafii, wtedy rozkwita w nich to, co duchowe. A parafia staje się dla nich prawdziwym domem, w którym mają Boga bliskiego sercu człowieka.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

9. Orszak Trzech Króli w Zawierciu

[ TEMATY ]

Zawiercie

orszak

Orszak Trzech Króli

Aleksandra Płóciennik/zawiercianskie.pl

Zawierciański Orszak Trzech Króli wzorem lat ubiegłych wyruszył około 11:30 spod Urzędu Miejskiego w Zawierciu w kierunku parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Jej proboszcz był głównym organizatorem Orszaku.

- Cieszę się, że w zawierciański Orszak Trzech Króli włączyły się okoliczne parafie. Uroczystość wpisała się na stałe w kalendarz wydarzeń w Zawierciu i jest formą świadectwa o Miłości Jezusa. Było to wielkie radosne, karnawałowe przeżycie, ale z głębokim Bożym, teologicznym sensem - mówił ks. prał. Henryk Kowalski, proboszcz parafii Bożego Ciała.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Caritas Kolumbia: Pomoc nie może się skończyć, gdy znikną nagłówki

2026-08-21 18:33

[ TEMATY ]

Caritas

trzęsienie ziemi

Kolumbia

@Vatican Media

Caritas Kolumbia

Caritas Kolumbia
Po tragicznym trzęsieniu ziemi w Kolumbii 10 sierpnia, które pociągnęło za sobą ponad 300 ofiar śmiertelnych, a 4 tys. odniosło rany, Kościół koordynuje dostarczanie żywności, schronienia i leków oraz pomoc psychologiczną dla ponad 200 tys. poszkodowanych. Jak podaje Vatican News, 80 kapłanów niesie im pierwszą pomoc duchową.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję