Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Przynoszą nadzieję

Czynni i emerytowani pracownicy Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego zgromadzili się w kościele św. Marii Magdaleny w Cieszynie na Mszy św. sprawowanej z okazji Dnia Ratownictwa Medycznego w ich intencji oraz za pacjentów.

Niedziela bielsko-żywiecka 44/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Cieszyn

Monika Jaworska/Niedziela

Uczestnicy Mszy św.

Uczestnicy Mszy św.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Proboszcz ks. Jacek Gracz podkreślił, że to dzień wdzięczności za codzienną służbę ratowników. – Wzorem ratownika medycznego jest miłosierny Samarytanin, który pochyla się nad każdym potrzebującym, nie pytając o religię, poglądy czy kolor skóry. I wy również każdego dnia pochylacie się nad różnymi ludźmi. Życzę wam, abyście zawsze byli otoczeni szacunkiem i by dobro, które niesiecie, wracało do waszych rodzin i życia – mówił. W kazaniu ks. Paweł Stawarczyk zauważył, że ratownicy cieszą się ogromnym szacunkiem i są inspiracją dla młodych. – Wchodzicie w miejsca, gdzie jest krzyk, krew, ból, nieraz i śmierć. A mimo to przynosicie nadzieję. Nie tylko ratujecie życie, ale pokazujecie, że jest ono święte. Dajecie ludziom oddech, wiarę i poczucie, że nie są sami. W tym wszystkim jesteście znakiem jedności i miłosierdzia – podkreślił.

Pomagają każdemu

Reklama

Dyrektor Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego Jan Kawulok zaznacza, że pandemia miała ogromny wpływ na pracę ratowników. – Zrozumieliśmy, że są sprawy, których człowiek nie jest w stanie opanować, że istnieją rzeczy zależne od Boga. Dlatego staramy się łączyć wartości duchowe z tym, co wynika ze szkoleń czy rozwoju – mówi. Przypomina też o podstawowej zasadzie ratownictwa: – Pomagamy każdemu, nie wiedząc, czy jedziemy do bezdomnego, czy do profesora. To piękne w naszej pracy, choć często spotykamy się z dramatycznymi sytuacjami i nie zawsze słyszymy słowo „dziękuję”. Dlatego ta Msza św. i życzliwe słowa są dla nas bardzo potrzebne, bo budują i dodają sił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ratownik medyczny Konrad Mysakowicz przyznaje, że jego praca to jednocześnie zawód i misja. – Czasem pacjent nie myśli o tym, by być miły, tylko oczekuje pomocy. Trzeba to zaakceptować i przyjąć jego punkt widzenia – zaznacza. W pamięci szczególnie zapisały mu się chwile, gdy dwukrotnie uczestniczył w przyjęciu nowego życia. – Udało się nam powitać na świecie dwóch małych pacjentów. To moment, który zostaje w sercu na zawsze. Dwukrotnie jechaliśmy już właściwie do dzieci, które zdążyły się urodzić, jak się później okazało. Było to więc raczej powitanie niż poród – pomoc mamie i maleństwu oraz przewiezienie ich do szpitala. Były to sytuacje zupełnie niespodziewane i wyjątkowe. Zawsze się śmieję, że „koledzy urodzili dzieci”, a ja „urodziłem łożysko” – wspomina z uśmiechem. Dodaje, że w pracy nie brakuje dramatycznych doświadczeń: – Zdarzenia, gdzie życie styka się ze śmiercią, zostają w psychice. Do końca nie da się do tego przyzwyczaić, bo zawsze pojawia się sytuacja, która zaskoczy.

Przestrzeń duchowego przeżycia

Tradycja obchodów Dnia Ratownictwa Medycznego w Cieszynie, jak przypomina współorganizator Marek Iskrzycki, sięga 2008 r. – Zależało nam, by stworzyć przestrzeń duchowego przeżycia, które dla wielu pracowników jest ważne, zwłaszcza dziś, gdy liberalizacja życia tak mocno postępuje. Widzimy, że w chwilach zagrożenia życia ludzie często wracają do wartości chrześcijańskich – mówi. Podkreśla też kruchość ludzkiego życia: – Niejednokrotnie jesteśmy świadkami pożegnań małżonków, gdy choroba dotyka jednego z nich. Czasem to tylko znak krzyża uczyniony na czole chorego, czasem słowo „z Panem Bogiem”. Medycyna nie zawsze może uratować, dlatego trzeba umieć pogodzić się z wolą Bożą. Życie jest kruche jak płomień świecy – zauważa. Na obchody oprócz Mszy św. złożyły się także – spotkanie w Starostwie Powiatowym oraz wydarzenia edukacyjne. Jak dodaje M. Iskrzycki: – W tym roku pokazy ratownictwa medycznego dla dzieci i młodzieży zorganizowaliśmy w Skoczowie. Chcemy uwrażliwiać młodych na wartość życia i pokazywać, czym zajmuje się ratownik medyczny. To promocja stylu życia opartego na odpowiedzialności i gotowości niesienia pomocy.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cieszyn: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan na Śląsku Cieszyńskim (zapowiedź)

Ekumeniczne nabożeństwa, koncerty kolęd oraz maraton biblijny złożą się m.in. na tegoroczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan w diecezji bielsko-żywieckiej. Na terenie Śląska Cieszyńskiego znajduje się diecezja cieszyńska Kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego). Jest ona najmniejszą i jednocześnie najliczniejszą diecezją tej wspólnoty: żyje w niej ponad połowa z ok. 70 tys. polskich luteran.

Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan na Śląsku Cieszyńskim zainauguruje 19 stycznia br. modlitwa w kościele ewangelicko-augsburskim w Jaworzu. W tym samym czasie modlić się będą także chrześcijanie w kościele Jezusowym w Cieszynie – w największej parafii diecezji cieszyńskiej Kościoła luterańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Kirgistan będzie miał katolickiego biskupa

2026-09-28 15:38

[ TEMATY ]

biskup

Kirgistan

Karol Porwich/Niedziela

Dotychczasowy administrator apostolski w Kirgistanie, o. Anthony Corcoran SJ, przyjmie sakrę biskupią z rąk kardynała Giorgio Marengo. Biskupia nominacja dla amerykańskiego jezuity to czytelny sygnał wsparcia Stolicy Apostolskiej dla małej liczebnie, lecz niezwykle aktywnej wspólnoty katolickiej w tym kraju. W uroczystości zaplanowanej na 29 września w Rzymie wezmą udział księża posługujący w krajach Azji Środkowej, dyplomaci i główny imam Kirgistanu.

Święcenia biskupie mają fundamentalne znaczenie dla struktury i tożsamości lokalnego Kościoła, liczącego obecnie około tysiąca wiernych. Podniesienie o. Corcorana do godności biskupiej, wraz z niedawnym uzyskaniem przezeń obywatelstwa Kirgistanu, zapewnia wspólnocie stabilność prawną oraz impuls do podejmowania kolejnych działań. „Modlę się, aby ta decyzja Kościoła o powołaniu mnie do episkopatu naprawdę umocniła wiernych i służyła dobru wspólnemu całego społeczeństwa” - powiedział KAI o. Corcoran.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję