Reklama

Niedziela Sandomierska

Przewodnik do Nieba

Błogosławiony Wincenty jest dla nas powodem do dumy, wyrazistym drogowskazem, a zarazem niebieskim orędownikiem – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedziela sandomierska 43/2025, str. I

[ TEMATY ]

Sandomierz

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Uroczystości każdego roku gromadzą rzesze wiernych

Uroczystości każdego roku gromadzą rzesze wiernych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Sandomierzu miały miejsce doroczne uroczystości odpustowe ku czci bł. Wincentego Kadłubka, patrona miasta i diecezji sandomierskiej.

Świętowanie rozpoczęła procesja, która wyruszyła z kościoła seminaryjnego św. Michała Archanioła i przeszła ulicami Starego Miasta do bazyliki katedralnej, w trakcie której, niesione były relikwie błogosławionego. Przewodniczył jej biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W procesji, podobnie jak w latach ubiegłych, uczestniczyły władze miasta i powiatu, prałaci i kanonicy z kapituł katedralnych oraz kolegiackich, duchowieństwo, siostry zakonne, młodzież, wspólnoty oraz ruchy religijne. Nie zabrakło również Rycerstwa Sandomierskiego i grup młodzieży z sandomierskich szkół, ubranych w stroje historyczne.

Mszy św. odpustowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali m.in. biskup pomocniczy senior Edward Frankowski oraz o. Eugeniusz Augustyn z Wąchocka – opat oraz prezes Polskiej Kongregacji Zakonu Cystersów, opat jędrzejowski o. Rafał Ścibiorowski i opat szczyrzycki Szymon Mateusz Warciak.

Witając zebranych, bp Nitkiewicz podkreślił aktualność świadectwa wiary bł. Wincentego Kadłubka, który płonął miłością do Boga, służąc zarazem gorliwie Jego ludowi oraz ziemskiej ojczyźnie.

– Błogosławiony Wincenty jest dla nas wyrazistym drogowskazem, a zarazem niebieskim orędownikiem – powiedział biskup.

Reklama

W homilii o. Cyprian Czumak z Wąchocka, mówił o bł. Wincentym Kadłubku jako o człowieku wielu talentów, który całe swoje życie oparł na prawdzie zawartej w Piśmie Świętym. Podkreślił, że błogosławiony uczy współczesnych, iż prawda to nie teoria ani idea, lecz sam Bóg, a chrześcijanin jest wezwany, by tą prawdą żyć i odważnie ją głosić.

– Błogosławiony Wincenty przypomina nam, że prawda nie jest jedynie zbiorem nauk czy zapisanych słów, lecz żywą obecnością Boga w sercu człowieka. To On sam jest Prawdą, do której prowadzi nas Jego Słowo. Wincenty Kadłubek był człowiekiem wielu talentów – uczonym, pasterzem, pisarzem i mędrcem swoich czasów – a jednocześnie człowiekiem głębokiej wiary. Swoje zdolności potrafił wykorzystać, by głosić prawdę zawartą na kartach Pisma Świętego i żyć nią na co dzień. Dziś także my powinniśmy uczyć się od niego odwagi w wyznawaniu wiary, wierności Ewangelii i mądrego patrzenia na świat w świetle Bożego słowa – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. młodzież pod kierunkiem Grażyny Milarskiej prezentowała „Żywe witryny historii” w różnych miejscach sandomierskiego Starego Miasta. Przedstawienia te przypominały o wybitnych Polakach oraz postaciach związanych z królewskim grodem nad Wisłą.

Błogosławiony Wincenty Kadłubek żył w XII wieku. Pochodził z Karwowa koło Opatowa, był prepozytem kolegiaty Narodzenia NMP w Sandomierzu, a następnie biskupem krakowskim. Po rezygnacji z urzędu wstąpił do zakonu cystersów w Jędrzejowie, gdzie zmarł 8 marca 1223 r. Beatyfikował go papież Klemens XIII. Wincenty Kadłubek – autor słynnej Kroniki polskiej i kapelan króla Kazimierza II Sprawiedliwego – zapisał się w historii także jako ten, który wprowadził w Polsce m.in. zwyczaj palenia wiecznej lampki przed Najświętszym Sakramentem.

2025-10-21 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szybciej i efektowniej

Niedziela sandomierska 22/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Sandomierz

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Inwestycja ma na celu usprawnienie dystrybucji żywności

Inwestycja ma na celu usprawnienie dystrybucji żywności

Modernizacja magazynów pozwoli na lepsze dostosowanie pomieszczeń do potrzeb osób niepełnosprawnych, eliminując bariery architektoniczne – mówił ks. Bogusław Pitucha.

Caritas naszej diecezji, dzięki pieniądzom z Krajowego Planu Odbudowy, realizuje projekt rozbudowy magazynów żywności na ul. Trześniowskiej w Sandomierzu. Podczas konferencji prasowej na placu budowy ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas oraz Sylwia Domoradzka, podkreślili znaczenie tej inwestycji dla lokalnej społeczności. – Inwestycja – warta 5 mln zł, z czego 4 mln pochodzą z dofinansowania Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – ma na celu usprawnienie dystrybucji żywności oraz organizację warsztatów kulinarnych dla potrzebujących. Pierwszy etap rozbudowy, obejmujący modernizację magazynów i budowę nowego obiektu, jest już na ukończeniu. Kolejne zakładają przebudowę placu manewrowego oraz zakup wózków widłowych, co usprawni proces dystrybucji – mówił ks. Pitucha. Od 2003 r. Caritas aktywnie wspiera najuboższych mieszkańców diecezji, dystrybuując żywność przez parafialne zespoły oraz swoje placówki. W ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa od 2014 do 2023 r. Caritas pomogła ponad 600 tys. osób, wydając ponad 1,8 tys. ton żywności o wartości blisko 9 mln zł. – Modernizacja magazynów pozwoli na lepsze dostosowanie pomieszczeń do potrzeb osób niepełnosprawnych, eliminując bariery architektoniczne. Dzięki nowoczesnym wózkom widłowym proces rozładunku i załadunku żywności będzie szybszy i bardziej efektywny – mówił dyrektor Caritas. Rozbudowane obiekty umożliwią również prowadzenie działań towarzyszących dystrybucji żywności, takich jak wsparcie dietetyczne, psychologiczne oraz warsztaty kulinarne, mające na celu przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Caritas kontynuuje swoje działania, dążąc do zwiększenia dostępności pomocy żywnościowej, dla jak największej liczby potrzebujących, niezależnie od regionu zamieszkania.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

[ TEMATY ]

nowenna

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Od 7 lipca trwa nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej.

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję