Reklama

Kościół

Dekalog tylko dla wierzących?

Odpowiedzialny człowiek zdaje sobie sprawę, że bez porządku moralnego, zasad regulujących życie społeczne, żadna cywilizacja nie ma przyszłości.

Niedziela Ogólnopolska 43/2025, str. 14-16

[ TEMATY ]

treści wiary

Magdalena Pijewska/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla bezpieczeństwa własnego i innych przestrzegamy prawa o ruchu drogowym. Nikt, niezależnie od światopoglądu, tego nie podważa. Czy to samo możemy odnieść do Bożych przykazań? Czy obowiązują one tylko wierzących?

Skutki grzechu

Wszyscy, niezależnie od wyznawanej religii, odczuwają, że natura jest osłabiona w poznawaniu i wyborze dobra. Widać to wyraźnie w panującym woluntaryzmie prawnym („wszystko, co podoba się władzy, już ma charakter prawa”). Dziś wmawia się nam, że w imię wolności i tolerancji każdy ma prawo do własnej oceny i własnego wyboru wartości. Nawet wśród wyznawców Jezusa coraz częściej znajdujemy tych, którzy wybierają sobie z Dekalogu tylko te przykazania, które są wygodne dla nich w określonej sytuacji... Głośno odzywają się wówczas tzw. postępowi chrześcijanie: „przecież żyjemy w XXI wieku, nie bądźmy tacy staroświeccy, to są już inne czasy, Kościół powinien iść z duchem czasu, a nie utrudniać ludziom życie”. Nauka Chrystusa jest jednakowa na każdą epokę, bo zmierza do zbawienia każdego człowieka. Potrzeba jedynie wiary. Bez niej ocena rzeczywistości może być wyrazem zarozumiałości. Niewiara, która nie chce się przyznać do odrzucenia prawdy, atakuje ośmieszeniem, próbą podważenia wiarygodności Jezusa. Gdy brak wiary, trzeba pustkę serca czymś zapełnić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rozsądek rozumu

Reklama

Prawdziwie odpowiedzialny człowiek zdaje sobie sprawę, że bez porządku moralnego, zasad regulujących życie społeczne, żadna cywilizacja nie ma przyszłości. Dlatego mimo braku uznania realizmu ludzkiej natury przy ustanawianiu dziwnych praw współczesnego porządku światowego pojawiają się głosy rozsądku. Dla przykładu: władze stanu Luizjana (USA) zdecydowały się umieścić we wszystkich salach szkolnych wielki plakat z Dziesięcioma przykazaniami po to, aby odzyskać wartości moralne w edukacji. Uznano, że jest to kodeks, który odpowiada prawu naturalnemu, które uznają chrześcijanie, żydzi, muzułmanie i inne religie. Także stan Teksas uznał wagę nauczania Biblii w edukacji. Wydaje się więc, że powoli zostaje „odkrywane” prawo naturalne i wynikający z niego kodeks moralny. Wszystkie natomiast prawa ustanowione przez ludzi, jeśli są niezgodne z prawem naturalnym, niczemu dobremu nie służą. Mimo siły, z jaką chce się je narzucić ludzkości.

Prawo naturalne

Święty Tomasz z Akwinu uważał, że prawo istnieje w Bogu jako źródle i zasadzie. Nazwał je prawem wiecznym. Z kolei prawo naturalne to obecność prawa wiecznego w stworzeniach rozumnych.

Wartości takie jak: wyrażanie szacunku dzieci do rodziców, wierność małżeńska czy poszanowanie osób trzecich i ich dóbr leżą w naturze człowieka. Postępowanie, które nakazuje sumienie człowieka (jego osąd wsparty prawym rozumem) mieści się w ramach prawa naturalnego. Nawet gdyby Bóg nie dał człowiekowi przykazań, łamanie prawa naturalnego byłoby złem. Pogwałcenie prawa naturalnego jest złem w samej swojej istocie. Było złe, zanim jeszcze Bóg przekazał Mojżeszowi Dziesięć przykazań na górze Synaj. Bez względu na to, o jakim prawie mówimy, nasze szczęście zależy od posłuszeństwa względem Boga. Jezus powiedział: „ (...) jeśli chcesz osiągnąć życie [wieczne], zachowuj przykazania” (Mt 19, 17).

Prawa człowieka

Dziś powszechnie wszyscy, choć na różny sposób, odwołują się do praw człowieka. Czym one są? Prawa człowieka to zespół praw i wolności, które wynikają z przyrodzonej człowiekowi godności i przysługują każdemu bez względu na rasę, płeć, język, wyznanie, przekonania polityczne, pochodzenie narodowe i społeczne, majątek itp. Prawa człowieka są niezbywalne i nienaruszalne. Nie można się ich zrzec. Władza ich nie nadaje ani nie może ich odebrać.

Reklama

Dziś prawa stały się bożkiem, który ma uzasadniać wszelkie rozumienie wolności, nawet z osłabieniem więzi społecznych czy wypełniania obowiązków, które każdy ma wobec społeczeństwa. Na stronie jednej z organizacji międzynarodowych możemy znaleźć takie stwierdzenie: „Dostęp do bezpiecznej aborcji i usług okołoaborcyjnych jest kwestią praw człowieka. Zgodnie z międzynarodowym prawem praw człowieka każdy ma prawo do życia, zdrowia, ochrony przed przemocą i dyskryminacją, torturami oraz innym okrutnym, nieludzkim i poniżającym traktowaniem”. Zwróćmy uwagę na niekonsekwencję w tej argumentacji. Jeśli „każdy ma prawo do życia”, to jak aborcja, czyli pozbawienie istnienia nowego człowieka, może być „kwestią praw człowieka”?!

Wyrzuty sumienia

Odrzuca się dziś powszechne prawa wpisane w ludzką naturę, uzasadniając to tym, że pochodzą one z religii, a świat – ich zdaniem – ma być wolny od wiary i Kościoła. Istnieje coś, co można by nazwać „alergią na katolicyzm”. Gdy jednak uważnie się przypatrzymy tej antykatolickiej alergii, to możemy wyciągnąć wniosek, że jej źródłem jest frustracja spowodowana tym, że tzw. człowiek nowoczesny urządzając świat, jakby Boga i Jego praw nie było, nie osiąga pełnego szczęścia na ziemi. A przecież Kościół mógłby się wyciszyć z mówieniem o Bożych przykazaniach. Czy nie mamy tu do czynienia z typowym zjawiskiem przeniesienia? Polega ono na tym, że winy, które obciążają całe społeczeństwo, są zrzucane na Kościół. W ten sposób od ponad dwóch stuleci funkcjonuje w świadomości Europejczyków ogromnie niesprawiedliwy dla Kościoła konsensus co do oceniania historycznej przeszłości: osiągnięciami szczycą się narody, zło przypisywane jest Kościołowi. Czy taka postawa nie jest tłumieniem wyrzutów sumienia z powodu braku uznania prawa Bożego wpisanego w naturę człowieka?

Wolność potrzebuje łaski

Reklama

Świat bez moralności staje się piekłem na ziemi. Stąd musi być powszechne prawo moralne, aby społeczeństwa żyły w pokoju, a każdy człowiek mógł realizować swoje godne człowieka życiowe cele. Prawo moralne to coś innego niż prawa fizyki, dzięki którym Bóg kieruje wszechświatem. Prawa fizyki, astronomii czy biologii są prawami, które zobowiązują podległą im naturę w sposób bezwarunkowy. Jeśli staniesz nad przepaścią i uczynisz krok do przodu, to prawo grawitacji zadziała w sposób nieuchronny. Runiesz w dół, chyba że zastosujesz inne prawo fizyki – ciśnienia powietrza i użyjesz spadochronu.

Prawo moralne zobowiązuje nas w inny sposób. Ono działa w przestrzeni ludzkiej wolności. Ponieważ zostało nam dane dla naszego dobra, nie powinniśmy mu się sprzeciwiać, choć możemy to uczynić. Dlatego mówimy, że prawo naturalne obowiązuje w sposób moralny, a nie fizyczny. I doświadczamy, że nasza wolna wola nie do końca jest nam posłuszna. Wyraził to również św. Paweł, gdy stwierdził: „Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię” (Rz 7, 15).

Dlatego potrzebujemy pomocy łaski Bożej. W tym wyraża się również to, że Jezus przyszedł prawo wypełnić, a nie je znieść. Taka też jest konkluzja katechizmu: „Prawo moralne wyraża się w różnych formach, ale wszystkie one są powiązane ze sobą: prawo wieczne, będące w Bogu źródłem wszelkich praw; prawo naturalne; prawo objawione obejmujące Stare Prawo i Nowe Prawo, czyli Prawo ewangeliczne; wreszcie prawa cywilne i kościelne” ( KKK 1952).

Przykazania, które otrzymaliśmy od Boga, wskazują i pouczają nas ludzie, o prawdziwym naszym człowieczeństwie. W nich zawarte są podstawowe prawa i podstawowe obowiązki właściwe naturze osoby ludzkiej, niezależnie od religii czy kultury. Przykazania, choć są dostępne dla każdego człowieka drogą poznania rozumowego, to nie wolno zapomnieć, że zostały nam objawione. Dlatego poznajemy je za pośrednictwem Objawienia Bożego, które przekazuje nam Kościół, oraz za pośrednictwem głosu sumienia.

dogmatyk i duszpasterz, profesor nadzwyczajny na Wydziale Teologii KUL, redaktor naczelny „Teologii w Polsce”, od lat moderator kręgów Domowego Kościoła

2025-10-21 14:10

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg nie popiera rozwodów

Chrześcijańskie poglądy na życie płciowe sprowadzane są dość często do zakazów. Nie wolno współżyć poza małżeństwem, nie wolno zdradzać, nie wolno się rozwodzić. Tak uczy Kościół.

Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. W takim stawianiu sprawy kryją się jednak dwa przekłamania. Po pierwsze, chodzi nie o pogląd Kościoła, lecz o stanowisko Chrystusa i Pisma Świętego. Kościół nie ma tu wiele do dodania, może coś ewentualnie sprecyzować, nie powinien jednak z tych zasad niczego ujmować.
CZYTAJ DALEJ

Brazylia: sąd skazał komika, który fałszywie zarzucał kapłanowi nadużycia seksualne

2026-02-19 21:09

[ TEMATY ]

Brazylia

ks. Paweł Kłys

Sąd w stanie São Paulo, na południowym wschodzie Brazylii, skazał znanego komika Cassiusa Ogro, który zarzucił księdzu Júlio Lancellottiemu nadużycia seksualne. W grudniu 2022 roku brazylijski artysta opublikował w jednej z sieci społecznościowej film sugerujący, że kapłan dopuszcza się nadużyć seksualnych wobec młodych chłopców.

Rzekomo żartobliwy materiał Cassius Ogro (właściwie Cassius Matheus dos Santos Soares) opublikował krótko po tym, jak ksiądz Júlio Lancellotti skrytykował rozrzutność piłkarskiej federacji Brazylii, która wydała duże środki na zakwaterowanie i luksusowe wyżywienie swoich piłkarzy podczas rozgrywanych w Katarze piłkarskich mistrzostw świata. Satyryk broniąc wystawnego życia futbolistów podczas mundialu w żartobliwym komentarzu oskarżył kapłana, popularnego w São Paulo w związku z rozwijaniem licznych dzieł dobroczynnych, o przestępstwa seksualne.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Post jest momentem, w którym powinniśmy wzrastać w wierze!

2026-02-21 09:41

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Msza św. w kościele stacyjnym - Najświętszego Serca Jezusowego w Łodzi Retkini

Msza św. w kościele stacyjnym - Najświętszego Serca Jezusowego w Łodzi Retkini

Parafia Najświętszego Serca Jezusowego na Retkini stała się trzecim przystankiem Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych, jakie po raz kolejny odbywają się w Łodzi. Liturgii Mszy św. w pierwszy piątek Wielkiego Postu przewodniczył bp Piotr Kleszcz, który kilka godzin wcześniej spotkał się z młodzieżą z całej archidiecezji łódzkiej w ramach Areny Młodych. Spotkanie było zwieńczeniem trzydniowych rekolekcji wielkopostnych, jakie u progu Wielkiego Postu przygotował Wydział Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Łódzkiej.

- Kochani, w dzisiejszej Liturgii Słowa pada pytanie: „Czym jest post? Jakie jest znaczenie postu? Jak często powinien ten post mieć miejsce? – pytał sufragan łódzki, jednocześnie wyjaśniając czym post był dla osób żyjących w Starym Testamencie. – Post był taką swego formą szantażu dla Pana Boga „Panie Boże, ja się umartwiam, nie masz innego wyjścia, tylko musisz mnie wysłuchać! – taki post nie był właściwy (…) Post w znaczeniu chrześcijańskim jest momentem, w którym powinniśmy wzrastać w wierze. Są trzy klasyczne narzędzia w Wielkim Poście, do tego byśmy wzrastali w wierze: „post, modlitwa i jałmużna”. Modlitwa – dla Pana Boga. Umiejętność dzielenia się – dla drugiego człowieka. Natomiast Post jest dla człowieka, dla Ciebie! Po co? Po to, byś pokazał swojemu ciału „kto tutaj rządzi”. To nie ciało i zachcianki powinny nami kierować, ale to my w sposób świadomy powinniśmy podejmować różne decyzje (…) Najbardziej znany post to post czterdziestodniowy, kiedy Pan Jezus był kuszony i pokazał nam w jaki sposób mamy pościć. Chrześcijański post oznacza zero dialogu ze złym duchem, dialog z Panem Bogiem. Jest to zatem wsłuchiwanie się w Słowo Boże i odrzucenie pokusy budowania świata wokół własnego „ja” – mówił bp Piotr Kleszcz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję