Każdego dnia w Polsce trzynaście osób odbiera sobie życie – to ponad dwa razy więcej niż śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych, a przecież w mediach mówi się przede wszystkim o tych, którzy zginęli na drogach. Temat samobójstwa, choć społecznie bardzo ważny, jest traktowany jak gorący kartofel. A przecież za tą smutną statystyką stoją nie tylko ofiary samobójstw, ale także ich rodziny, które obwiniają się o śmierć swojego bliskiego. Jak przekonuje ks. Tomasz Marek Trzaska, suicydolog i ekspert Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, celem samobójcy nie jest śmierć, to rozpaczliwy krzyk o pomoc, to chęć uwolnienia się od bólu i utraty nadziei. Nigdy nie jest tak, że do samobójstwa dochodzi bez przyczyny. Wielu z tych śmierci można więc uniknąć. Ale jak...? Czy wiemy, jak pomóc tym, którzy nie mają siły żyć? Zniknąć bez słowa to książka, która przychodzi z pomocą osobom dotkniętym kryzysem samobójczym, a zarazem przewodnik dla osób, od których wsparcia zależy czyjeś życie – rodziców, wychowawców, duchownych, nauczycieli.
W Zniknąć bez słowa ks. Trzaska w sposób jasny i wyczerpujący omawia najtrudniejsze zagadnienia związane z tym trudnym tematem. Czyni to z niezwykłą wrażliwością. W sposób delikatny, pozbawiony krytykanctwa, wytykania czy obwiniania, obala stereotypy i fałszywe przekonania na temat osób znajdujących się w kryzysie suicydalnym. Otrzymujemy więc praktyczne kompendium wiedzy o tym, jak poradzić sobie z myślami samobójczymi, co odpowiedzieć osobom, które mówią o odebraniu sobie życia, jak udzielić pierwszej pomocy emocjonalnej czy co powiedzieć na kazaniu pogrzebowym i jak modlić się za samobójców. Książka to swego rodzaju pomocna dłoń wyciągnięta do każdego, kto w jakikolwiek sposób związany jest z kryzysem suicydalnym, która ma ratować życia.
Zniknąć bez słowa. Kiedy śmierć wydaje się ratunkiem
Weronika Kostrzewa, ks. Tomasz Marek Trzaska
Wydawnictwo: Stacja 7
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Jan Pietrzak – polski satyryk, aktor, piosenkarz i publicysta to niekwestionowany gigant polskiej sceny kabaretowej. Założyciel słynnego kabaretu Pod Egidą od ponad pół wieku jest symbolem polskiej wolności. To niezłomny patriota, błyskotliwy satyryk oraz niezrównany komentator spraw społecznych i politycznych. Artysta zawsze stoi po stronie prawdy, mówiąc to, co myśli, bez względu na możliwe tego konsekwencje. „Mężny i wzruszający, komiczny i prawdziwy – Jan Pietrzak. Bardzo nam potrzebny” – tak mówił o Janie Pietrzaku poeta Zbigniew Herbert.
Działalność twórcza, inteligentne spostrzeżenia, dowcip oraz nierzadko cięty język artysty nadal budzą podziw i zainteresowanie, dlatego szczególną wartość przypisać należy najnowszej publikacji wydanej nakładem wydawnictwa Biały Kruk pt. „Moje zakazane piosenki”. To wyjątkowe dzieło literackie zawierające utwory, które nigdy dotąd nie ukazały się jeszcze w formie książkowej, choć niektóre z nich są szeroko znane w Polsce, a nawet w świecie, jak np. „Żeby Polska była Polską”. To z tą pieśnią na ustach, swoistym hymnem Solidarności w latach 80., Polacy zrzucili okowy komunizmu.
Sytuacja na świecie, encyklika o człowieku w dobie sztucznej inteligencji i synod to główne tematy przyszłego konsystorza. Poinformował o tym kardynałów ich dziekan kard. Giovanni Battista Re. Konsystorz odbędzie się w Watykanie 26, 27 i 29 czerwca. Będzie czasem modlitwy, słuchania, wolności i szczerej wymiany zdań. Ojciec Święty liczy na wsparcie każdego z was – napisał kard. Re.
Dziekan Kolegium Kardynalskiego poinformował, że przyszły konsystorz będzie podzielony na cztery sesje. Pierwsza będzie poświęcona sytuacji na świecie. W atmosferze modlitwy kardynałowie będą dzielić się tym, czego doświadczają w różnych częściach świata i Kościołach lokalnych. Opowiedzą o cierpieniach swego ludu i znakach nadziei, wierności Ewangelii i możliwego pojednania.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.