Reklama

Anioł Stróż ze "studencką wizą"

"Każdy człowiek ma swego anioła. Towarzyszy mu on niezależnie od religii, koloru skóry, wykształcenia, wieku. Nie opuszcza go od kołyski aż po grób" – powiada św. Tomasz z Akwinu. Z chwilą przyjścia na świat każdy otrzymuje go, jako swego wiernego przyjaciela, na stałe, na całe życie. I to jest radosna wiadomość. Istnienie aniołów bowiem jest ściśle splecione z życiem ludzi – głosi cała duchowa tradycja. "Życie ludzkie od dzieciństwa aż do zgonu jest otoczone ich opieką i wstawiennictwem" – potwierdza ostatni Katechizm Kościoła Katolickiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lotnisko O´Hare. Jeden z najbardziej ruchliwych portów lotniczych świata. Tłumy ludzi, jak w przedsionku Wieży Babel. Pomieszanie wielu języków, kolorów skóry, kultur, widocznych w strojach z Dalekiego i Bliskiego Wschodu, Europy lub powracających z Florydy turystów. Samolot LOT-u. Rozpoznajesz od razu, że są wyczekiwani. Mają nie tylko wspólny język, ale i to coś - jak w urodzie jednej rodziny, jednego narodu.
Jeden z polskich domów w Chicago lub w okolicy wita przyjezdnych. Może przy Belmont, Harlem, Milwaukee, znajdziesz rozpoznawalny znak obecności Polski: Matkę Bożą Częstochowską, zdjęcie Ojca Świętego, Chrystusa frasobliwego z rozstajnych dróg na tle rodzinnych stron. Znajdziesz też polską gościnność. Spotkasz rodzinę wśród tych, którzy tutaj są i którzy przybywają.
Oto mieszkanie wynajęte przez młodą dziewczynę samotnie wychowującą dziecko. Na pierwszy rzut oka typowo amerykańskie. Tylko nad łóżkiem dziecięcym obrazek Anioła Stróża i dzieci stojących na kładce wiodącej nad przepaścią. W pokoju matki taki sam obrazek, na którym widać już ząb czasu. - Ten obrazek to moja pamiątka - opowiada młoda matka. - Przywiozła mi go młodsza siostra, która przyleciała tutaj na studenckiej wizie, w miesiąc po tym, jak urodziłam małego. Pomaga mi już dwa miesiące. Jest naszym Aniołem Stróżem na studenckiej wizie, jak często żartobliwie do niej mówię. Popatrz - zdejmuje obraz, by pokazać napis na odwrocie. "Dla kochanej córeczki od mamy i taty". Wyżej dopisek: "Dla matki - od matki i ojca".
- Czy ty wiesz, czym dla mnie było to jedno zdanie? - pyta. - Gdy usłyszałam jego pierwszy płacz, płakałam i ja. Byłam zupełnie sama. Bałam się kolejnego dnia, bo jak sobie dam radę sama. Muszę pracować. Co zrobię z maleństwem? I najgorsze pytanie: Co się stanie, gdy coś się stanie? Nikt nie zrozumie, jak czułam się okropnie z tymi myślami. Nie miałam żadnego wsparcia, rodzina daleko. Potem było karmienie, pieluchy, kąpanie, karmienie, pieluchy i czułam się jak w suszarce - ciągle to samo. Nieprzespane noce, pieniądze topniały, zbliżał się czas powrotu do pracy. A tu rent, pieluchy, mleko, samochód i samotność z poczuciem krzywdy. Zadzwoniłam do siostry. Ona jest taka pogodna, zawsze coś wymyśli, umie zaradzić, gdy miałam problemy umiała mnie rozbawić swoim paplaniem. Tym razem też jej się to udało. Po rozmowie z siostrą patrzyłam jak śpi mój syn. Był taki spokojny, śliczny i miał tylko mnie.
Kiedy przyleciała do Chicago z niepokojem wypatrywałam jej na lotnisku. Już bałam się, że ją wrócili. I wtedy ją zobaczyłam. Żartowała, że wszystkim po drodze tłumaczyła, iż jest Aniołem Stróżem na studenckiej wizie. To były godziny pełne śmiechu. Teraz pracujemy tak, aby wymieniać się przy dziecku. Siostra zna doskonale język angielski, ma więc dobrą pracę. Wiem, że musi niedługo wracać do Polski, ale dzięki niej udało mi się złapać równowagę, trochę odetchnąć, zebrać myśli, zastanowić się, co dalej. I tyle mogę opowiedzieć o matce Polce samotnie wychowującej dziecko w Ameryce. Jeszcze jedno, po przylocie siostry spałam dwanaście godzin. Przed jej przylotem przetrwałam dzięki modlitwie.
Ktoś z moich znajomych twierdzi, że na lotnisku O´Hare w oczach witających i witanych można zobaczysz dolarówki. Nic podobnego, widziałam babcie, dziadków, ciocie, rodziców przyjmujących radośnie swoich najbliższych, a najmłodsze pokolenie, jak najdroższy skarb. Widziałam siłę więzi rodzinnych w pierwszych gestach i spojrzeniach. Potem każda rodzina odjeżdżała w swoją stronę: Harlem, Central lub Milwaukee. A nasza młoda mama zdobyła nowe życiowe doświadczenie - wie, że rodzina jest niezawodnym oparciem w trudnych sytuacjach. Widać to nie tylko wśród Polaków, ale wśród ludzi w egzotycznych strojach.
Dolarówki rozmienione na drobne może i były, ale na highwayu, bo takie tu są zasady jazdy, nawet dla wiozących kolejnego Anioła Stróża na studenckiej, turystycznej czy może na wizie dla emeryta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja bez Internetu. Jak bł. Honorat Koźmiński docierał do ludzi?

2026-10-12 20:35

[ TEMATY ]

bł. Honorat Koźmiński

diecezja.waw.pl

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.

Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
CZYTAJ DALEJ

Mama św. Karola Acutisa: życia nie wolno zmarnować

2026-10-12 15:49

[ TEMATY ]

mama

św. Carlo Acutis

nie wolno

życia

zmarnować

Vatican Media

Mama Świętego Karola Acutisa z Papieżem Leonem XIV

Mama Świętego Karola Acutisa z Papieżem Leonem XIV

Życie jest cenne i nie wolno go zmarnować – mówi Antonia Salzano, matka św. Karola Acutisa. 12 października, w liturgiczne wspomnienie młodego świętego i 20. rocznicę jego śmierci, przypomina przesłanie syna skierowane do ludzi w każdym wieku: Bóg czeka na każdego człowieka, a życie warto przeżywać z myślą o wieczności.

Podziel się cytatem – podkreśla Antonia Salzano. Jak mówi, jej syn rozumiał, że życie ma wartość, której nie wolno roztrwonić.
CZYTAJ DALEJ

Polacy pomogą zbudować najwyższą figurę Chrystusa na świecie

2026-10-13 10:42

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Szczecin

Polacy

firma

budowa

figura

na świecie

największa

pomogą

Materiał prasowy

Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Polacy pomogą wybudować najwyższy pomnik Jezusa Chrystusa na świecie. Monument ma mieć 207 metrów wysokości. Szczecińska firma SLIPFORM potwierdziła udział w projekcie budowy.

Monument o planowanej wysokości 207 metrów ma powstać w prowincji Ilocos Sur, w północnej części Filipin. Projekt koncepcyjny konstrukcji opracowali inżynierowie i architekci ze Szczecina. Dzięki innowacyjnej technologii szalunków ślizgowych firma deklaruje możliwość wykonania żelbetowego trzonu nośnego konstrukcji w zaledwie 40 dni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję