Reklama

książka

Polak maniakalny

Słonimski. Heretyk na ambonie
Joanna Kuciel-Frydryszak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biografia Antoniego Słonimskiego, polskiego Żyda, poety, felietonisty, dramaturga i satyryka, jest kręta, pełna zwrotów akcji, co autorce dało spore pole do działania. Pokazuje go jako postać wymykającą się prostym klasyfikacjom, fascynującą dzięki wewnętrznym sprzecznościom. Słonimski jawi się nam jako liberał, antyklerykał, a jednocześnie, jak sam o sobie mówił, „Polak maniakalny”. Miał duży wpływ na inteligencję okresu międzywojennego i powojennego, a potem na młodą antypeerelowską opozycję. Nie wzięło się to znikąd, słynął bowiem z erudycji, inteligencji, ale i aktywności. Zakładał kabaret Pod Picadorem i grupę literacką Skamander, był wziętym krytykiem literackim, potrafił być bezlitosnym prześmiewcą i miewał przez to wrogów. Szczególnie ciekawe miejsce w biografii Słonimskiego zajmuje powojenny oryginalny powrót z emigracji w 1951 r. Postanowił wrócić do Polski, gdy na jej opuszczenie zdecydował się Czesław Miłosz. Wracać trochę musiał, trochę chciał, i jak inni włączył się w budowę komunizmu. Na 10-lecie Polski Ludowej pisał o niej, że „bosym nóżkom mocne dała buty./ Oczom śmiałość i nadziei iskry”. Październikowa odwilż, która wyniosła go na kilka lat na fotel prezesa Związku Literatów Polskich i wzmocniła jego pozycję, zakończyła się tak szybko, jak się zaczęła, a Słonimski znalazł się w bliższym zainteresowaniu bezpieki. Na początku lat 60. ubiegłego wieku stał się kimś w rodzaju dysydenta, którym pozostał do śmierci w 1976 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-03-04 13:58

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boże Prawo

2026-02-10 14:28

Niedziela Ogólnopolska 7/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Dzisiejsza Liturgia Słowa nie jest jedynie zestawem moralnych pouczeń czy archaicznych przepisów prawnych. To zaproszenie skierowane do każdego z nas, by wejść w przestrzeń intymnej relacji ze Stwórcą, która przekracza ramy zwykłego obowiązku.
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: Rozpoczęło się 40-godzinne nabożeństwo przed Wielkim Postem

2026-02-15 16:02

[ TEMATY ]

Jasna Góra

BP Jasnej Góry

Kiedy świat „adoruje siebie i galerie”, modlitwa przed Jezusem Eucharystycznym w ostatnich dniach karnawału to czas wejścia w ciszę, pokutę, wynagrodzenie Bogu za popełnione grzechy. Na Jasnej Górze rozpoczęło się nabożeństwo czterdziestogodzinne. Ma charakter głównie pokutny. Wśród intencji te wynagradzające za grzechy i błagalne; m.in. o pokój, nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, za młodzież podejmującą życiowe wybory, o trzeźwość w narodzie.

S. Maria Amabilis, Uczennica Boskiego Mistrza mówiąc o intencjach podejmowanych przez nie w modlitwie wskazuje przede wszystkim potrzeby całego Kościoła Świętego, papieża, kapłanów. - Prosimy o wierność, wytrwanie w powołaniu, miłość, o nowe powołania - mówi siostra Amabilis i zapewnia też o modlitwie zwłaszcza za chorych, cierpiących, za tych, którzy już odeszli do Pana. Zauważa, że czas trwania przy Jezusie Eucharystycznym na Jasnej Górze jest czasem wynagradzania Bogu za grzechy, prośbą dla wszystkich o dobre przygotowanie do przeżycia Wielkiego Postu, o nawrócenie, odnawianie ducha. S. Amabilis, która w zgromadzeniu jest już 43 lata, zapewnia, że czas adoracji, tej wyjątkowej bliskości intymnej przed Jezusem zawsze przynosi owoce. - Bóg wie, co dla mnie w tej chwili jest potrzebne - podkreśla, i mówi, ze dziękuje za wytrwanie w powołaniu, w wierności.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję