Kiedy Pieśń o matczynej miłości zabrzmiała jako prapremiera podczas koncertu kolędowego w kościele Chrystusa Króla w Rzeszowie, nie dało się nie zauważyć wielkiego wzruszenia słuchających.
Natomiast premiera w sieci internetowej miała miejsce 2 lutego w święto Matki Boskiej Gromnicznej. Inspiracją powstania pieśni stała się legenda o objawieniu Matki Bożej na gruszy w Rzeszowie, gdzie dziś stoi wspaniały klasztor Ojców Bernardynów, będący sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. Słowa pieśni napisali Janusz Koryl – znany rzeszowski poeta i Anna Czenczek – dyrektor działającego od 25 lat Centrum Sztuki Wokalnej, która jest także autorką muzyki. Wzruszający, wielkimi emocjami przesiąknięty utwór porywa zarówno tekstem, muzyką, jak i pięknym wykonaniem Anny Czenczek i młodych artystów Centrum Sztuki Wokalnej.
Historia objawienia Maryi w Rzeszowie, która przyniosła pociechę strapionym, uzdrowienie chorym i nadzieję cierpiącym ożywa w dźwiękach muzyki i wzruszających słowach. Pieśń przenosi nas w świat duchowy i historię regionu. Jest także dowodem, że współcześnie powstają wspaniałe utwory religijne, które bez wątpienia trafią do kanonów pieśni wykonywanych podczas nabożeństw. Doskonałym pomysłem było także stworzenie przez Podkarpacką Grupę Filmową, do internetowej wersji utworu, pięknej, sugestywnej i wzruszającej animacji.
Pieśń jest zwiastunem kolejnego muzycznego projektu dr. Anny Czenczek, która nagrała wcześniej album z klasycznymi pieśniami religijnymi w autorskich aranżacjach. Ave Regina Caelorum to projekt naukowy stworzony w ramach międzynarodowego programu stypendialnego, zarazem bardzo osobisty dla autorki i pomysłodawczyni płyty. Na album składają się dzieła klasyczne i religijne, wybrane pieśni i teksty łacińskie, włoskie i polskie. Na płycie odkrywamy dziecięcą modlitwę Aniele Boży i Panis Angelicus do hymnu św. Tomasza z Akwinu, wielkie dzieła Händla i Pucciniego, po Pamiętam ciche, jasne, złote dnie z muzyką Mieczysława Karłowicza i słowami Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Pie Jesu z Requiem Andrew Lloyda Webbera, a także autorskie – specjalnie napisane i opracowane do tego projektu, m.in. Ave Maria, Agnus Dei czy Veni Sancte Spiritus.
Muzyka jest modlitwą, o czym świadczą powstające dzieła muzyczne, będące doskonałą przeciwwagą do powszechnie proponowanych „przebojów” wątpliwej jakości gwiazd muzyki. A powyższe dzieła stanowią także świetną edukację muzyczną nie tylko młodego pokolenia.
Teraz i godzina śmierci to dwa najważniejsze momenty w naszym życiu – powiedział ks. Czesław Goraj.
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół wspomina tych, którzy osiągnęli wieczne szczęście przebywania z Bogiem w niebie. Kościół wspomina nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie. Widzi w nich swoich orędowników u Boga i przykłady do naśladowania. Jak co roku w tym dniu wszystkie cmentarze wypełniły się wiernymi i wielką modlitwą. Uroczystej Eucharystii na rzeszowskiej nekropolii Wilkowyja przewodniczył bp Jan Wątroba. Msze św. koncelebrowało kilkunastu kapłanów posługujących w rzeszowskich parafiach. Homilię wygłosił ks. dr Czesław Goraj, proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej w Rzeszowie. Kaznodzieja nawiązał do starożytnego zwyczaju chrześcijan, którzy w pierwszych wiekach sprawowali Liturgię nad grobami męczenników. – Był to wyraz ich głębokiej wiary i miejsce wzrostu w wierze – przypomniał ks. Goraj. Kaznodzieja, nawiązując do adhortacji apostolskiej papieża Franciszka Gaudete et exsultate, ukazał powszechne zaproszenie dla wszystkich chrześcijan do osiągnięcia świętości. Odniósł się także do beatyfikowanej przed rokiem Rodziny Ulmów z Markowej. – W ich życiu spełniły się słowa Ośmiu Błogosławieństw z Kazania na Górze. Błogosławieństwa to nasza konstytucja, droga i zadanie – podkreślił ks. Goraj. Zachęcał, aby dobrze wykorzystać dwie najważniejsze chwile w życiu: czas teraźniejszy i moment naszej śmierci. – Teraz i godzina śmierci to dwa najważniejsze momenty w naszym życiu. Ważna jest chwila obecna i nią mamy żyć. Kolejne chwile „teraz” mamy dobrze wykorzystać, bo one decydują o pełni, sensie i radości naszego życia. Ostatnia chwila życia – godzina śmierci, zadecyduje o naszej wieczności. Śmierć jest decydującym momentem naszego życia. Jak prosimy Matkę Bożą o opiekę nad naszym „teraz”, tak trzeba Ją również prosić o opiekę nad godziną naszej śmierci – zaznaczył kaznodzieja. Po zakończeniu Mszy św. odbyła się procesja z modlitwą za zmarłych. Przy kolejnych pięciu stacjach modlono się za zmarłych: duchownych i osoby konsekrowane, rodziców, krewnych i przyjaciół, za poległych i ofiary wojny oraz za wszystkich wiernych zmarłych. Na zakończenie bp Wątroba podziękował uczestnikom modlitwy oraz osobom odpowiedzialnym za przebieg liturgii i zachęcił wszystkich do zyskiwania w listopadzie odpustów za zmarłych.
Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców Kamil Stoch sobotnim występem na dużej skoczni w Predazzo, gdzie zajął 21. miejsce, zamknął olimpijski rozdział w bogatej karierze - oficjalnie zakończy ją po obecnym sezonie. Ma w dorobku cztery medale igrzysk, w tym trzy złote.
Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Na nartach zaczął jeździć już jako trzylatek. Miał osiem lat, gdy zapisał się do klubu LKS Ząb i oddał pierwszy skok. Jak przyznał później, dyscyplina ta od zawsze go fascynowała. W podzakopiańskim Zębie, jednej z najwyżej położonych miejscowości w kraju, na świat przyszedł m.in. mistrz świata w biegach narciarskich Józef Łuszczek. Niedaleko od rodziców Stocha mieszkał też skoczek Stanisław Bobak.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.