Objawienie się Matki Bożej z Guadalupe uznawane jest za punkt zwrotny w ewangelizacji Ameryki Łacińskiej i najważniejszy moment w życiu św. Juana Diego.
Dzięki tym objawieniom nawróciła się ludność całego kontynentu, która zrażona do hiszpańskich najeźdźców i ich wiary wydawała się stracona dla chrześcijaństwa. Guadalupe to fenomen, który przyciąga wzrok całego świata. Nie bez powodu więc obecność Matki Bożej z Guadalupe już u samych początków pontyfikatu Jana Pawła II była wyraźna, a jak twierdzą znawcy tematu, znacząca i nawet nieodzowna. Między innymi na ten wątek zwracają uwagę Carl Anderson oraz ks. Eduardo Chávez, autorzy jedynej takiej książki o Matce Bożej z Meksyku, która niemal 500 lat temu objawiła się prostemu Indianinowi Juanowi Diego. Co znamienne, to właśnie papież Polak w 1990 r. beatyfikował Juana Diego, zaś kanonizował go papież Franciszek.
Matka Boża z Guadalupe. Patronka cywilizacji miłości to książka ujmująca swoją przenikliwością. Zresztą inaczej być nie może – autorzy są wybitnymi znawcami tematu. Ksiądz Chávez był postulatorem procesu kanonizacyjnego św. Juana Diego. Jest też uznawany za jednego z najbardziej rozpoznawalnych znawców objawień z Guadalupe. Podobnie Carl Anderson – za punkt swojej duchowości i temat pracy pisarskiej obrał Matkę Bożą z Guadalupe. Zawierzył Jej nie tylko swoje życie, ale też największą międzynarodową wspólnotę katolickich mężczyzn – Rycerzy Kolumba, którym przewodził w latach 2000-2021 jako trzynasty Najwyższy Rycerz Zakonu Rycerzy Kolumba.
Wokół objawień Matki Bożej z Guadalupe oraz duchowego obrazu, który Maryja pozostawiła na płaczszu Juana Diego, narosło wiele mitów i nieporozumień, z którymi rozprawiają się autorzy. Kto jednak szuka sensacji – zawiedzie się. Książka jest solidnym opracowaniem ukazującym kolejne etapy objawienia i jego konsekwencje. To duchowa uczta zanurzona w Maryjnym orędziu pozostawionym całej ludzkości.
Matka Boża z Guadalupe. Patronka cywilizacji miłości
Carl Anderson, Eduardo Chávez
Wydawnictwo: W drodze
Książka do nabycia w księgarni Niedziela
Nie mam wątpliwości – „Ślady krwi” Jana Polkowskiego to najwybitniejsza polska powieść, jaka powstała po1989 r. Książka, na którą czekało się z utęsknieniem, ogarniająca jedyne tak dramatyczne polskie doświadczenie zbiorowe od połowy XX wieku do dziś. „Ślady krwi” opatrzone są mottem z Eliota: „Dokąd wiodła nas droga/ ku Narodzinom czy Śmierci?”. Drugie, równie znaczące motto narzuca się w trakcie lektury: „W czasach rewolucji strzeżcie się sklerozy”. Bo powieść Polkowskiego jest podróżą w poszukiwaniu zaginionej pamięci. I toczy się dwoma strumieniami narracji: jeden rozgrywa się tu i teraz, w spisywanej dzień po dniu wędrówce bohatera po współczesnej Polsce, drugi nurt – to przeszłość sięgająca lat 40. XX wieku. Opowieść bohatera, „solidarnościowego” emigranta w Kanadzie, Henryka Harsynowicza (książka nosi podtytuł „Przypadki Henryka Harsynowicza”) zaczyna się w niewskazanym ściśle momencie: Kanada, początek XXI wieku, i posuwając się w czasie teraźniejszym, będzie nas równocześnie cofać w głębię minionego. Od śmierci do narodzin. I od narodzin ku śmierci.Taśma czasu w powieści, posuwając się do przodu i równocześnie zwijając wstecz, jest Kolumbowym wyznacznikiem ludzkiego losu, a właściwie – istoty ludzkiej tożsamości.
Podczas wykonywania czynności procesowych we wsi Kraśnik w powiecie bolesławieckim na Dolnym Śląsku postrzelony w głowę został policjant. Ranny trafił do szpitala. Sprawca postrzelenia został ujęty. Prokuratura podała, że prowadzi śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa i napaści na funkcjonariusza.
Rzecznik Powiatowej Komendy Policji w Bolesławcu podkom. Anna Kublik-Rościszewska powiedziała PAP, że w czwartek policjanci z Bolesławca realizowali czynności operacyjne i procesowe we wsi Kraśnik na terenie powiatu bolesławieckiego wobec osoby podejrzewanej o kradzieże.
Błogosławiony Fulton J. Sheen przez radio i telewizję docierał do milionów ludzi. Gdyby żył dzisiaj, zamiast mikrofonu i telewizyjnej kamery miałby smartfon, podcast, YouTube, Instagram i TikToka. Jak mógłby dziś wykorzystać współczesne media, aby dotrzeć do człowieka żyjącego w świecie nieustannego natłoku informacji?
Najpierw radio, później telewizja stały się dla niego przestrzenią ewangelizacji. Jego program „Life Is Worth Living” przyciągał miliony widzów. Nie potrzebował jednak spektakularnej scenografii. Biurko, książki, tablica i człowiek, który potrafił mówić o Bogu, wierze i ludzkich problemach w sposób zrozumiały dla szerokiego grona odbiorców – to wystarczyło.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.