Często słyszymy, że Kościół upada, postępująca sekularyzacja sprawia, że wiele osób twierdzi, że coraz mniej potrzebny jest Bóg i wiara. A mimo tego, wbrew powszechnej opinii, każdego roku na Jasną Górę docierają dziesiątki tysięcy pielgrzymów. W parafiach organizowane są przeróżne pielgrzymki do sanktuariów maryjnych, których w Polsce mamy blisko 800 i zawsze znajdą się chętni, którzy chcą ofiarować Bogu swój trud, zawierzać Mu przez ręce Maryi swoje rodziny, miasta, wsie i cały kraj.
Włączając się w ten pielgrzymkowy ruch, po raz pierwszy w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu została zorganizowana piesza pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. Na pielgrzymi szlak z Tereszpola i okolic wyruszyło kilkadziesiąt osób.
O tym, skąd wziął się pomysł na pielgrzymowanie do Leżajska – mówił w rozmowie ks. Ireneusz Żyła, wikariusz tereszpolskiej parafii. – Chodzimy z Tereszpola na pielgrzymki trzy razy w roku: do Górecka Kościelnego, do Radecznicy i do Krasnobrodu, są to pielgrzymki jednodniowe. One w żaden sposób nie są gorsze, ale marzyła mi się właśnie taka pielgrzymka, z wieczornym Apelem Jasnogórskim, z noclegiem, żeby przeżyć to w trochę inny sposób. A dlaczego akurat do Leżajska? Dlatego, że bardzo pokochałem tamtą bazylikę. Pojechałem tam kiedyś, szukając jakiegoś okolicznego sanktuarium, gdzie mógłbym odetchnąć przed Najświętszym Sakramentem, pomodlić się. I tak zajechałem do leżajskiej bazyliki i naprawdę uderzyło mnie to, jaka ona jest piękna i to jaki tam panuje spokój, i jak naprawdę można tam odkryć sferę sacrum i bliskość Pana Boga – wyjaśniał.
Mieszkańcy Tereszpola wyszli ze swoich domów, aby powierzać Matce Najświętszej wszystkie swoje sprawy, radości i kłopoty. Wyruszyli od Matki Bożej Częstochowskiej z Tereszpola do Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku, cały czas mając na sercu myśl, iż to jest ta sama Matka. Poszli, aby ofiarować Jej swoje troski, zawierzać Jej swoje życie, ofiarować trud pielgrzymowania, mając świadomość, że w tym świecie niewiele od nas zależy. – Mam na imię Zuzia, jest to moja pierwsza pielgrzymka piesza. Idę, ponieważ po raz pierwszy w życiu mam taką sytuację, w której wiem, że tylko Pan Bóg może mi pomóc i chcę dać Mu tę intencję i pokonać ten trud – podkreśliła.
– Zdecydowałam się pójść na tę pielgrzymkę, żeby się modlić o zdrowie dla syna, dużo operacji za nim i przed nim. Syn choruje od urodzenia, ma problemy z chodzeniem, ale każdego dnia czujemy, że Pan Bóg nam pomaga. I widać efekty, małe cuda drobnymi kroczkami. Chcę się modlić o zdrowie dla niego i dla całej rodziny, więc idę prosić Matkę Boską, żeby właśnie dopomagała nam w tych ciężkich czasach – zaznaczyła Maria Kimak.
Tereszpolskie pielgrzymowanie rozpoczęło się od Mszy św., po której pątnicy, z modlitwą i śpiewem na ustach wyruszyli na pielgrzymi szlak. Trasa pielgrzymki wynosiła ok. 60 km. Pierwszy dzień pielgrzymowania zakończył się Apelem Jasnogórskim i noclegiem w Bukowinie w gminie Biszcza.
Są takie spotkania, które nie potrzebują wielkich słów. Nie dlatego, że są ubogie w treść, ale dlatego, że każde słowo byłoby zbyt małe. Diecezjalny opłatek osób chorych i z niepełnosprawnościami w Tereszpolu należał właśnie do takich wydarzeń. Nie było w nim nic spektakularnego, a jednocześnie było w nim wszystko to, co stanowi samo serce Bożego Narodzenia.
W święto św. Jana Apostoła, 27 grudnia, Kościół przypomina, że „Słowo stało się ciałem”. W Tereszpolu to zdanie przestało być teologiczną formułą. Stało się doświadczeniem. W twarzach ludzi naznaczonych chorobą, w gestach wolontariuszy, w łamanym opłatku i w ciszy, która mówiła więcej niż najpiękniejsze kazanie.
Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.
Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot.
Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec.
W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta.
Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
Czwartkowa Msza św. w łódzkiej katedrze z udziałem kleryków WSD
Jezus jest Bogiem miednicy i ręcznika. Bogiem, który całkowicie się daje, który podnosi nas z każdego grzechu, którego spożywamy. - mówił kard. K. Krajewski.
W czwartek, który jest dniem upamiętniającym ustanowienie Sakramentu Eucharystii i Sakramentu Kapłaństwa w łódzkiej katedrze św. Stanisława Kostki wierni, klerycy i duchowni wraz z kardynałem Konradem Krajewskim zgromadzili się wokół ołtarza, aby uczestniczyć w Eucharystii, która jest uobecnieniem wydarzeń z Wieczernika.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.