Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Powitanie wakacji

Rozpoczęcie wakacji to najlepszy moment na świętowanie i zasłużony odpoczynek.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duszpasterze sanktuarium ZNMP w Tomaszowie Lubelskim zorganizowali dla całych rodzin festyn pod nazwą „Powitanie wakacji”.

– W sobotę 22 czerwca w parafii Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim odbył się festyn rodzinny „Powitanie wakacji”. Parafia zaprosiła do pomocy w organizacji wydarzenia wiele lokalnych instytucji i organizacji, m.in. Tomaszowski Dom Kultury i Urząd Miasta Tomaszów Lubelski – relacjonował proboszcz parafii ks. Jarosław Przytuła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Choć zapowiadane wichury i grad ominęły sanktuarium, jednak deszcz opóźnił nieco wydarzenie. Mimo wszystko festyn odbył się, a biorący w nim udział uczestnicy przyznają, że to był bardzo dobrze spędzony czas.

– Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się festyn. Bardzo dużo się działo i na całym placu przy kościele i plebani można było skorzystać z najróżniejszych atrakcji. Była nawet strzelnica. We wszystko zaangażowany był ks. Przytuła. Można było go spotkać, porozmawiać z nim. To jest bardzo dobrze widziane – podkreślił jeden z uczestników.

Spośród wielu atrakcji przygotowanych przez organizatorów największą popularnością wśród najmłodszych cieszyła się dmuchana zjeżdżalnia i animacje dla dzieci. Jak zawsze uwagę dzieci przyciągnął samochód strażacki i sprzęt gaśniczy.

Reklama

– Atrakcją, która przyciągała zarówno dzieci i dorosłych była wirtualna strzelnica, ulokowana w Domu Pielgrzyma. Każdy mógł wypróbować swoich sił w konkurencjach strzeleckich, stanąć do rywalizacji konkursowej i wygrać nagrodę. Festyn to nie tylko rozrywka, ale spotkanie z kulturą i historią. Pokazy przygotowane przez Tomaszowski Szwadron 1-go Pułku Kawalerii KOP oraz Grupę Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej były doskonałą okazją, aby poznać umundurowanie i uzbrojenie z czasów II Rzeczypospolitej, ale także by zobaczyć jak w dawnych czasach wyglądało pranie, wyrabianie masła czy mielenie ziarna – zaznaczył ks. Jarosław Przytuła.

W czasie festynu nie zabrakło okazji do przeżyć duchowych. Historyk sztuki dr Anna Bartko-Malinowska zaprezentowała warsztat pisania ikon, pokazując jednocześnie swoje prace. Wielu wzruszeń dostarczył koncert zespołu „Obdarowani”, który odbył się na scenie przy sanktuarium. Zespół pod kierunkiem Sławomira Karwańskiego, znany tomaszowianom, m.in. z oprawy muzycznej Mszy św. w parafii Zwiastowania NMP, tym razem zaprezentował się w ramach koncertu z okazji 30-lecia koronacji cudownego obrazu MB Szkaplerznej.

Podczas wydarzenia była okazja do rozmowy z pracownikami Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tomaszowie Lubelskim. Odbył się także turniej piłkarski.

Tego typu wydarzenia angażują wiele osób. Podczas „Powitania wakacji” nieocenioną rolę odegrali wolontariusze z Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej, Skautów Europy, Rycerzy Kolumba oraz Rady Parafialnej.

2024-07-02 08:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bardzo parafialna niedziela

[ TEMATY ]

festyn parafialny

festyn rodzinny

Kornelia Kusiowska

Strefą dzieci opiekowało się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

Strefą dzieci opiekowało się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

9 czerwca w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze odbył się Festyn na Winnicy.

- To pierwszy festyn parafialny od czasu pandemii, więc jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy tu dzisiaj przyszli i wszystkim, którzy podjęli się trudu zorganizowania. Mam nadzieję, że dzięki temu powrócimy do tradycji naszych parafialnych spotkań – powiedział ks. proboszcz Jan Pawlak dodając, że pierwszy parafialny festyn odbył się tutaj 25 lat temu.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję