Reklama

Kościół

Tydzień w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 17/2024, str. 6-7

[ TEMATY ]

Kościół

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

BADANIE
Ilu jest w Polsce katolików?

Spośród Polaków, którzy wzięli udział w spisie powszechnym w 2021 r., 27 121 331 zadeklarowało wyznanie rzymskokatolickie; 2 611 506 badanych nie czuje się związanych z żadnym konkretnym wyznaniem, a 7 807 553 osoby odmówiły odpowiedzi na pytanie o wyznanie. Takie dane przedstawiono na spotkaniu w siedzibie Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Warszawie 17 kwietnia br. Pytania o wyznanie nie zawsze znajdują się w ankietach spisu powszechnego. Poprzednio ankieterzy pytali o to w 2011 r. Najnowszy spis jednak na tyle różnił się od poprzedniego, że większa część danych była składana przez internet. Odpadał więc tzw. efekt ankietera, czyli wpływu osoby badającej na badanego, pojawiał się za to efekt braku ankietera, który powodował, że łatwiej było odmówić odpowiedzi na pytanie. Najbardziej zastanawiająca wśród tych danych jest właśnie liczba odpowiedzi odmownych. Socjologowie jeszcze nie znają przyczyn tego zjawiska. Wymaga to pogłębionych badań, ale skłaniają się ku tezie, „że odmowa była wyrazem dystansowania się do kwestii wyznaniowych, oznaką poirytowania lub wręcz zamaskowanej wrogości”. Wpływ na takie postawy miały pewnie pandemia, w czasie której przeprowadzano spis, sytuacja związana z wyrokiem TK i tzw. strajkiem kobiet, ale także pogłębiająca się polaryzacja polityczna w społeczeństwie.

EUTANAZJA
„Sposób” na starość

Reklama

W Belgii mamy do czynienia z kolejną przerażającą odsłoną kultury śmierci. Luc Van Gorp, stojący na czele jednego z funduszy ubezpieczeń, których celem jest zapewnienie każdemu godnej opieki zdrowotnej, zaproponował eutanazję dla „ludzi zmęczonych życiem”. W odpowiedzi belgijscy biskupi przypomnieli, że „ludzkie społeczeństwo zawsze opowiada się za życiem”. Menedżer nie owija w bawełnę. Jako nadrzędny argument, który miałby przekonać opinię publiczną do przyjęcia proponowanego rozwiązania, uznaje kwestie finansowe. Po prostu opieka nad ludźmi starszymi kosztuje, a ponieważ przy starzejącym się społeczeństwie jest i będzie ich coraz więcej, będzie kosztować jeszcze więcej. Jak rozwiązać kwestię „starzenia się społeczeństwa”? Najlepiej starszemu pokoleniu wmówić, że nie warto żyć, i jeszcze przekonać wszystkich, że to akt miłości wobec młodszych pokoleń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

ROZPRAWA
Biskup znów wygrywa

Biskup świdnicki Marek Mendyk broni swojego dobrego imienia i po raz kolejny wygrywa w sądzie. Najpierw z Newsweekiem, a teraz z Gazetą Wyborczą, która musi przeprosić hierarchę i zapłacić 50 tys. zł na rzecz domu opieki dla niepełnosprawnych dzieci w Świebodzicach.

Mecenas Artur Wdowczyk, pełnomocnik bp. Mendyka, podkreślił, że zarówno wyroki sądu, jak i postawa biskupa, który nie zrezygnował z dochodzenia swoich praw, mogą być motywacją dla osób niesłusznie oskarżanych przez media. W tej sprawie sąd sprawdzał, czy dziennikarze szukali innego źródła potwierdzenia oskarżeń o molestowanie. Okazało się, że publikowano jedynie punkt widzenia byłego kleryka, co zdaniem sądu oznacza, iż dziennikarze nie zbadali należycie tematu.

ATEIZM
Kard. Sarah ostrzega

O światowość i uleganie pokusie „praktycznego ateizmu” z powodu utraty wiary w nauczanie Kościoła katolickiego oskarżył niektórych biskupów zachodnich były prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah. Jego zdaniem, wielu biskupów pragnie tak bardzo być „kochanymi przez świat”, że zapomniało, iż chrześcijaństwo wzywa ich do bycia „znakami sprzeciwu”.

Reklama

Siedemdziesięcioośmioletni purpurat jest przekonany, iż „Kościół naszych czasów doświadcza pokusy ateizmu”. Nie „intelektualnego ateizmu”, ale „tego subtelnego i niebezpiecznego stanu umysłu płynnego i praktycznego ateizmu. Ten ostatni jest niebezpieczną chorobą, nawet jeśli jej początkowe objawy wydają się łagodne” – podkreślił. Kardynał Sarah znany jest z tego, że nie owija w bawełnę i mówi prosto z mostu. Nawet jeżeli niektóre z jego opinii są przerysowane, to jednak jego słowa są zawsze warte rozważenia.

LOURDES
Pan od czekoladek

Wiele osób zna i lubi czekoladki z orzechami laskowymi w środku, czyli słynne Ferrero Rocher. Niewielu natomiast zna związek firmy z Matką Bożą z Lourdes. Michele Ferrero, założyciel firmy (na zdjęciu), miał głębokie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny i chciał Jej oddać cześć przez swoją pracę. Podobno nazwał swoją firmę Rocher na cześć skalnej groty Rocher de Massabielle w Lourdes, w której Matka Boża objawiła się św. Bernadecie. W 50. rocznicę założenia firmy Ferrero powiedział: „Sukces Ferrero zawdzięczamy Matce Bożej z Lourdes; bez Niej niewiele możemy zdziałać”. W 2023 r. o. Mauricio Elias, kapelan w sanktuarium w Lourdes, opowiadał dziennikarzom, że „pan Ferrero często przyjeżdżał do Lourdes, tu się spowiadał, widać było, że prowadził chrześcijańskie życie”. Podobno Ferrero nie tylko sam odbywał pielgrzymki do Lourdes, ale także organizował je dla swoich pracowników. Zadbał też o to, by w każdym z czternastu zakładów jego firmy na całym świecie była figurka Matki Bożej.

Michele Ferrero zmarł 14 lutego 2015 r. w wieku 89 lat. Krótko przed tym powódź poważnie uszkodziła sanktuarium w Lourdes. Ferrero obiecał jeszcze wielką darowiznę, ale słowa dotrzymały już jego dzieci. Firmę prowadzi dziś syn Michele – Giovanni. Firma Rocher, założona w 1946 r. w Albie we Włoszech, jest dziś trzecim co do wielkości producentem czekolady na świecie.
a.k.

COMECE
Biskupi z Europy w Łomży

Reklama

Biskupi z dwudziestu siedmiu krajów Unii Europejskiej spotkali się w dniach 17-19 kwietnia w Łomży w ramach formatu COMECE, czyli Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. Hierarchów zaprosił bp Janusz Stepnowski, ordynariusz diecezji łomżyńskiej i delegat KEP ds. kontaktów z COMECE. Ważnym kontekstem spotkania były 20. rocznica rozszerzenia UE oraz zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego. Fakt, że spotkanie odbywało się w Polsce, sprawił, iż w dyskusji bardziej słyszalny był głos i odczuwalna była wrażliwość krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas spotkania biskupi modlili się, słuchali prelekcji zaproszonych gości oraz rozmawiali. Z obrad wynika, że pasterze – mimo iż część decyzji i przekonań europejskiego centrum, np. takich jak rezolucja w sprawie wpisania aborcji do Karty Praw Podstawowych czy projekt Paktu Migracyjnego, jest odległa, a niekiedy sprzeczna z chrześcijaństwem – widzą pozytywną wartość politycznego projektu, którym jest UE. „Może istnieć pokusa – powiedział bp Mariano Crociata z Włoch, przewodniczący COMECE – abyśmy się od niej zdystansowali, ostudzili nasze uznanie i zachętę ze względu na pewne wybory, które są wprost sprzeczne z naszym sumieniem ludzkim i religijnym”. Trzeba jednak, także w perspektywie zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego, wiedzieć, że „gdyby Unia Europejska już nie istniała, zniknęłaby również nasza możliwość zabierania głosu i wpływania na dynamikę całego kontynentu”.

RÓŻNICE
Brak jedności

„Jeśli Kościoły nie będą mówiły jednym głosem w fundamentalnych kwestiach życia i współistnienia, to chrześcijański głos w zlaicyzowanych społeczeństwach Europy będzie coraz słabszy” – przestrzegł kard. Kurt Koch w wywiadzie dla portalu internetowego Communio.de. Prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan podkreślił, że katolicy i protestanci zbliżyli się do siebie w wielu kwestiach wiary, ale pojawiły się nowe różnice w dziedzinie etyki. „Ruch ekumeniczny musi zająć się nimi jeszcze bardziej” – dodał odpowiedzialny w Watykanie za sprawy ekumenizmu. Ten głos pochodzącego ze Szwajcarii hierarchy napawa nieco smutkiem. Wynika z niego bowiem, że prowadzony od ponad wieku dialog jest bezskuteczny. W pewnych sprawach chrześcijanie są od siebie dalej, niż byli. Dotyczy to relacji katolicko-protestanckich.

WOJOWNICY MARYI
„Armia” w Rzeszowie

20 kwietnia w Rzeszowie 8 tys. młodych mężczyzn z Polski i Europy wzięło udział w spotkaniu formacyjnym Wojowników Maryi. Uczestniczyli oni we Mszy św. w katedrze, w adoracji Najświętszego Sakramentu oraz odmówili wspólnie Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Spotkanie było radosnym świadectwem przynależności do Kościoła, „z różańcem w ręku”. Wojownicy Maryi to polska grupa modlitewna skupiająca mężczyzn. Zorganizował ją charyzmatyczny salezjanin ks. Dominik Chmielewski, a na czele tej „duchowej armii” stoi kobieta – Matka Boża.

2024-04-23 12:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jakiego Kościoła chcemy?

Niedawno zakończona I sesja Synodu o synodalności wywołała wiele komentarzy zarówno pozytywnych, jak i krytykujących projekt Franciszka dotyczący zmian w Kościele. To zainteresowanie dowodzi, w jak ciekawym dla wspólnoty wierzących momencie historii jesteśmy. Głos zabierają hierarchowie, naukowcy, teologowie, socjologowie i dziennikarze. Jedni utrzymują, że Kościół jest w kryzysie, inni – że kryzys to nic nowego, to naturalny stan Kościoła, który jest znakiem sprzeciwu wobec świata. Jedni przekonują, że reformy są konieczne, inni twierdzą, że zawsze łatwiej jest zniszczyć niż zbudować coś nowego i lepszego. Postanowiliśmy dołączyć do tej dyskusji i zapytać trzy osoby, reprezentujące różne środowiska i zawody, co sądzą o procesach, które na naszych oczach dzieją się w Kościele i wokół niego. Czy są – ich zdaniem – korzystne? Z czego wynikają? Czy istnieje jakiś plan naprawczy? A może nie jest on potrzebny?

Kardynał Grzegorz Ryś w wywiadzie dla Niedzieli powiedział: „Klerykalny Kościół jest przede wszystkim powodem nieskuteczności. Jest nastawiony nie na misję, a na obronę siebie, swoich przywilejów i władzy. Tak rozumiany klerykalizm pociąga za sobą bardzo wiele spraw, włącznie z nadużyciami władzy”. Prosimy o komentarz... Adam Regiewicz: Czytam wypowiedź księdza kardynała w duchu nauczania papieża Franciszka. Od pierwszego dnia, od pierwszego „dobry wieczór”, które padło na placu św. Piotra, Ojciec Święty stara się przełamać istniejące linie podziału w Kościele. Wszyscy z pewnością pamiętamy jego słynną wypowiedź, że pasterz musi „pachnieć” swoimi owcami, a tak się nie stanie, jeśli do nich nie zejdzie, jeśli będzie zarządzać stadem „ze szczytu schodów”. Wydaje mi się, że dobrze rozumiem tę uwagę, za którą kryje się nie tyle krytyka, ile autentyczna troska o Kościół. Nie ukrywam, że bardzo trudno mi akceptować (może łatwiej rozumieć) wytyczone i wciąż podtrzymywane linie podziału między duchowieństwem a ludem. Wielokrotnie byłem świadkiem pouczeń kleryków, którym wpajano pewnego rodzaju kastowość i podziały: „my” i „oni”. Nieufność wobec „świeckich” była przez wiele lat elementem formacji, co dzisiaj przynosi katastrofalne skutki. Gdy wychodzi się z takiego założenia, łatwo teraz okopać się w szańcach Świętej Trójcy i bronić jakichś struktur, postrzegając każdy głos wiernych jako krytykę. Taka postawa sprzyja umacnianiu podziałów i budowaniu przekonania, że na tym polega obrona Kościoła. Ale prawda jest taka, że bardzo często obrona ta jest próbą zamaskowania autentycznych grzechów czy zaniedbań. Przychodzi mi na myśl sytuacja, kiedy w jednym z franciszkańskich zgromadzeń pojawiła się idea założenia domu, w którym bracia będą żyć w duchu swego założyciela – z Opatrzności. Erygowano klasztor w jednym ze śląskich familoków, w dzielnicy, do której przenoszono wszystkich niechcianych (czytaj: niewypłacalnych) mieszkańców. Po kilku miesiącach zaczęły się ataki ze strony okolicznej parafii i samego zakonu. Dlaczego? Bo życie zgodne z duchem Ewangelii było wyrzutem sumienia. Wszystko oparło się o biskupa archidiecezji katowickiej, który rozpoznał w tym szaleństwie dzieło Ducha Bożego i pobłogosławił to zgromadzenie (notabene, istnieje ono tam do dzisiaj). I trudno nie zgodzić się z myślą księdza kardynała, że jeśli w Kościele nie myśli się o misji, tzn. o głoszeniu Dobrej Nowiny, to cała nasza uwaga jest skierowana na obronę – nie tyle wartości, ile swoich pozycji, okopów, stanowisk, status quo.
CZYTAJ DALEJ

Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki!

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 6, 51-58.

Czwartek, 4 czerwiec. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Tchnienie Bożej miłości

2026-06-03 22:41

Bernadetta Żurek-Borek

Przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego w kościele św. Mikołaja w Krakowie odbyło się czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego.

Parafianie, goście, siostry zakonne, a także kapłani: ks. kan. Józef Gubała – proboszcz parafii św. Mikołaja, ks. Mateusz Zbroja, ks. Grzegorz Godawa, ks. Michał Mroszczak, ks. Tomasz Szurek i ks. Michał Staszewski – wspólnie modlili się, prosząc o dary Ducha Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję