Reklama

Historia

Ostatni taki przywódca

„Kochajcie tę Świętą Ziemię, która Was wychowała i wykarmiła. Miłujcie Waszych współrodaków, wszystkich, bez różnicy stanu, którzy na tej ziemi wyrośli” – wzywał Romuald Traugutt, ostatni dyktator powstania styczniowego, aresztowany 160 lat temu, w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 r.

Niedziela Ogólnopolska 15/2024, str. 38-39

[ TEMATY ]

Romuald Traugutt

pl.wikipedia.org

Romuald Traugutt

Romuald Traugutt

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To był największy z polskich zrywów niepodległościowych XIX wieku. Wymierzone przeciw Rosji powstanie styczniowe, wobec znacznej przewagi nieprzyjaciela, od początku przyjęło formę działań partyzanckich. Władze powstańcze działały konspiracyjnie, koordynując działania w różnych częściach kraju przez sieć emisariuszy. Gdy pojawił się on, początkowo niechętny walce zbrojnej z zaborcą, wprowadził silną, scentralizowaną władzę nad powstaniem.

A jednak saper

Urodził się 16 stycznia 1826 r. w Szostakowie, na terenie dzisiejszej Białorusi, był synem Ludwika i Alojzy z Błockich. Największy wpływ na jego wychowanie, zarówno patriotyczne, jak i religijne, wywarła babka – Justyna Błocka, która od najmłodszych lat wpajała chłopcu najcenniejsze wartości. Był niezwykle inteligentny i bardzo dobrze się uczył. Odznaczał się także zamiłowaniem artystycznym. Miał celujące oceny, a szczególnie wyróżniał się w językach obcych, których pod koniec życia znał kilka. Po ukończeniu gimnazjum zamierzał podjąć studia w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu. Na skutek reorganizacji uczelni, młodego wieku (miał 17 lat) i pochodzenia nie udało mu się jednak zrealizować młodzieńczych marzeń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W grudniu 1844 r. zdał egzamin na junkra do saperów i rozpoczął swą karierę wojskową. Brał udział w Wiośnie Ludów na Węgrzech, w walkach z Turkami, walczył na Krymie, uczestniczył w obronie Sewastopola. Na rok przed wybuchem powstania styczniowego w stopniu podpułkownika przeszedł do rezerwy.

Na ziemie polskie powrócił w 1849 r. Trzy lata później wziął ślub z Anną Emilią Pikiel, córką warszawskiego jubilera. Małżeństwo było bardzo udane i szczęśliwe, urodziły się dwie córki oraz bliźnięta: chłopiec i dziewczynka. Poród bliźniaków był jednak bardzo ciężki i nowo narodzona córeczka wkrótce umarła. Tej straty nie przeżyła Anna, która zmarła zaledwie 2 miesiące później. Krótko po matce odszedł także słabowity i chorowity chłopiec.

Po tej serii nieszczęść Traugutt się załamał. Myślał o samobójstwie lub wstąpieniu do klasztoru. Powstrzymała go jednak troska o dwie starsze córki, które musiał teraz samotnie wychowywać. Za jakiś czas ponownie się ożenił, aby zapewnić córkom kobiecą opiekę. Drugą żoną została Antonina Kościuszko, wnuczka brata Tadeusza Kościuszki.

„Powstania nikomu nie doradzałem”

Reklama

Początkowo Traugutt w ogóle nie zamierzał brać udziału w powstaniu, ponieważ nie widział szans na jego zwycięstwo. Na udział w nim został namówiony przez sąsiadów, którzy wprawdzie nie pałali do niego sympatią, ale wiedzieli, że był doskonałym oficerem i miał doświadczenie w dowodzeniu. „Powstania nikomu nie doradzałem. Przeciwnie – jako były wojskowy widziałem całą trudność walczenia bez armji i potrzeb wojennych z państwem słynącem z militarnej potęgi. Gdy zbrojne powstanie wybuchło w okolicy mego mieszkania... udano się do mnie, błagając, abym objął dowództwo. Okazało się, że odwołać nie było już czasu, zgodziłem się...” – powiedział ostatni dyktator powstania styczniowego.

W kwietniu 1863 r. podjął ostateczną decyzję o przyłączeniu się do walki. Znając bardzo dobrze armię rosyjską, znacznie łatwiej mógł podejmować działania podczas powstania. Prowadzony przez siebie oddział najpierw samodzielnie przeszkolił, dzięki czemu przemienił ok. 200 kompletnych nowicjuszy we w miarę sprawnie operującą jednostkę. Przeprowadził reformę struktur administracyjnych i reorganizację polskich wojsk. Ukrócił wśród działaczy powstańczych polityczną walkę o kierownictwo nad powstaniem. Podkreślał: „władza jest u nas aktem poświęcenia, a nie ambicji”. Wpływał na realizację dekretu uwłaszczeniowego na prowincji. Podjął także wysiłek dyplomatyczny na zachodzie Europy celem uzyskania pomocy militarnej Francji i Wielkiej Brytanii, zaznaczając, że ,,Polska istnieć będzie, bo istnienie jej do postępu ludzkości nie tylko jest potrzebnem, ale koniecznem”.

Reklama

Dzięki tym działaniom w krótkim czasie Polacy zaczęli odnosić sukcesy. Tymczasem władze rosyjskie, pragnąc rozbić polską konspirację, do walki z powstaniem zaangażowały potężną sieć szpiegów, donosicieli i tajną policję. Jesienią 1863 r. zdawało się, że powstanie dogorywa. Spory między białymi i czerwonymi oraz akcje wojsk rosyjskich doprowadziły do niemal całkowitego zaniechania walk w znacznej części Królestwa Polskiego. Właśnie w takiej sytuacji w połowie października 1863 r. na dyktatora powstania wybrano Romualda Traugutta. Działał jednak w ścisłej konspiracji, oficjalnie podając się za galicyjskiego kupca. Mieszkał w sekretnym mieszkaniu przy ul. Smolnej w Warszawie pod konspiracyjnym nazwiskiem Michał Czarniecki. Dał się poznać jako nie tylko utalentowany taktyk i organizator, ale także odważny i konsekwentny przywódca.

Zachwytu nad postawą Traugutta nie kryła Eliza Orzeszkowa, która wiele lat później upamiętniła go w utworze Gloria victis. Wyjątkową sławę przyniosła Trauguttowi skuteczna zasadzka na nieprzyjaciela w lasach horeckich. Nie straciwszy ani jednego żołnierza, odniósł zwycięstwo nad kilku rotami Moskali. Polacy dali odpór kolejnym tysiącom rosyjskich żołdaków. Przyszły dyktator stoczył jeszcze kilka bardzo udanych starć, aż do przegranej w lipcowej bitwie pod Kołodnem, która była jego ostatnim dowodzonym bezpośrednio starciem.

Służył ojczyźnie po Bożemu

Romuald Traugutt został wydany w kwietniu 1864 r. przez Artura Goldmana, skarbnika Rządu Narodowego, który załamał się psychicznie podczas śledztwa i w wyniku brutalnych przesłuchań przez Rosjan. Kiedy przyszła policja, Traugutt był już w łóżku. Ze spokojem powiedział: „To już”.

Został aresztowany w nocy z 10 na 11 kwietnia i osadzony na Pawiaku, a później w cytadeli warszawskiej. Był torturowany, ale nie zdradził nikogo ze swoich współpracowników. Na krótko przed złapaniem napisał pożegnalne słowa do Polaków, których wezwał: „Kochajcie tę Świętą Ziemię, która Was wychowała i wykarmiła”.

5 sierpnia 1864 r. zostali straceni przywódcy powstania styczniowego: Romuald Traugutt, Rafał Krajewski, Józef Toczyski, Roman Żuliński i Jan Jeziorański. Egzekucję obserwował 30-tysięczny tłum. Ludzie śpiewali pieśń Święty Boże.

W 1933 r. Romuald Traugutt został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Ignacego Mościckiego Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Ponad 100 lat później, 1 kwietnia 1968 r., kard. Stefan Wyszyński powiedział: „Będziemy się modlili o jego uczczenie publiczne – jeśli taka jest wola Boża – jako patrona narodu polskiego, gdyż nauczył nas wiązać miłość ojczyzny z miłością Boga i służyć ojczyźnie po Bożemu”. Prymas, przychylny idei beatyfikacji Traugutta, która pojawiła się już po odzyskaniu niepodległości, podkreślał, że wyjątkową cechą była umiejętność łączenia polityki ze świętością. Zdaniem kard. Wyszyńskiego, Traugutt to stale aktualny wzór zdrowego chrześcijańskiego patriotyzmu i przykład, jak należy rozumieć obowiązek miłowania ojczyzny.

2024-04-09 14:22

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dyktator o sercu anioła

2026-01-05 15:51

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 32-33

[ TEMATY ]

Romuald Traugutt

commons.wikimedia.org

Romuald Traugutt (1826-64)

Romuald Traugutt (1826-64)

W zamyśle Rosjan ta śmierć miała być końcem polskich marzeń o niepodległości. Stało się inaczej, i to za sprawą Traugutta.

Jako Polak osądziłem za mą powinność nieoszczędzanie siebie tam, gdzie inni wszystko poświęcali” – powiedział spokojnie gen. Romuald Traugutt, gdy rosyjscy śledczy pytali go w 1864 r., dlaczego stanął na czele powstania. I dlaczego wybrał walkę przeciwko Moskalom, porzuciwszy dobrze zapowiadającą się karierę w rosyjskiej armii.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Świeccy pracownicy rozczarowani niesprawiedliwym traktowaniem. Urząd Pracy Stolicy Apostolskiej reaguje

2026-01-23 12:33

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican News

Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane - podkreśla ks. Marco Sprizzi, przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA). W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy.

Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez Papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. „Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży” - zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
CZYTAJ DALEJ

Faustina i Ledochowska – nazwy planetoid na cześć polskich świętych

2026-01-24 12:05

[ TEMATY ]

Faustyna

św. Urszula Ledóchowska

św. Siostra Faustyna

Vatican Media

Obserwatorium Watykańskie w Castel Gandolfo odwiedził w lipcu 2025 roku Leon XIV. Ma ono swój teleskop także w Arizonie

Obserwatorium Watykańskie w Castel Gandolfo odwiedził w lipcu 2025 roku Leon XIV. Ma ono swój teleskop także w Arizonie

Dwie planetoidy odkryte przez astronomów z Astronomicznego Obserwatorium Watykańskiego zostały nazwane na cześć polskich świętych: s. Faustyny Kowalskiej oraz s. Urszuli Ledóchowskiej. To wielka radość dla watykańskich odkrywców.

Informację o przyznaniu dwóm planetoidom nazw Faustina oraz Ledochowska podał najnowszy biuletyn Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU). Są to planetoidy odkryte wspólnie przez watykańskich astronomów o. Richarda P. Boyle’a SJ oraz jego wieloletniego współpracownika Kazimierasa Černisa (z Wilna na Litwie), przy użyciu teleskopu VATT Obserwatorium Watykańskiego, zainstalowanego na górze Graham w Arizonie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję